Gigant Poleca 214 "Klątwa Kwakanchamona" - od dziś w sprzedaży - Cavazzano i Fecchi

Dziś do sprzedaży trafił nowy Gigant Poleca pt. Klątwa Kwakanchamona. Niestety wygląda na to, że tomu, tak samo jak nowego KD, nie kupicie w kioskach Ruchu. Gigant jest natomiast dostępny też w wielu księgarniach internetowych. W środku tomu znajdziecie 250 stron komików Disneya z kaczkami i myszami w tym kilka naprawdę ciekawie wyglądających historyjek.

- Okładka
- Zemsta faraona - scen. Peter Snejbjerg, rys. Massimo Fecchi - 30 stron
- Łowcy androida - rys. Giorgio Cavazzano - 37 stron
- Przychodzi kaczor do wydawcy - 5 stron
- Turniej Pięciu Pól - 30 stron
- Grota skarbów - 28 stron
- Za kratami i przy garach - 22 strony
- Powrót do niedalekiej przeszłości - 30 stron - z serii KAWA
- Młode czarodziejki - 22 strony
- Tajemnica ogrodu - 41 stron

Choć na pierwszy rzut oka tom nie wygląda tak dobrze jak poprzedni (który według mnie był jednym z najlepszych Gigantów ostatnich lat), to nie jest źle. Najciekawiej zapowiada się 37-stronicowa histora Cavazzano i Mezzavilli. Jeżeli Cavazzano nikomu nie muszę przedstawiać, to Mezzavillę już tak, a jest to autor kilku doskonałych komiksów znanych też w Polsce m.in. Znikającego kuzyna (KG 1998-01) czy Naszej klasy (MGG 14). Oby Łowcy androida byli kolejną perełką.
Z reszty tomu pozytywnie wyróżnia się historia z KAWĄ (szkoda, że sprzed 12 lat), a także zamykający tom dłuższy komiks Enny i Usaiego z Superkwękiem. Ciekawe też jak wypadnie okładkowy komiks Snejbjerga i Fecchiego.
Odnośnie dostępności pism Egmontu w kioskach Ruchu - nie zostało to nigdzie oficjalnie potwierdzone, ale z informacji udostępnianych na ruch.com.pl wynika, że od 2 tygodni pisma Egmontu  nie są dostarczane do kiosków Ruchu. Wynika z tego, że zarówno nowego Kaczora Donalda jak i dzisiejszego Giganta nie znajdziecie w punktach, w których Ruch dostarcza prasę.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska / Inducks

Komentarze

  1. Świetny numer! Tym bardziej czuć brak "Giganta" co miesiąc. Te komiksy miały w sobie coś dawnego, że czułem się jakbym czytał numery z dawnych lat. Bezcenne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz