MegaGiga 55 "100 lat!" - skład i okładka - Cavazzano, Bottaro i Faccini

Cztery trzy dni, cztery trzy zapowiedzi. Przedłużamy o dodatkowy dzień prezentację zapowiedzi przyszłych wydań kieszonkowych z disnejowskimi kaczkami i myszami. Dzisiaj niestety nie mamy dobrych informacji, ponieważ 55. MegaGiga pod tytułem 100 lat! jest ogromnym rozczarowaniem. Choć okładka tomu, który w Niemczech zostanie wydany jako 100. Lustiges Taschenbuch Spezial, sugeruje naprawdę ciekawe wydanie, to ostatecznie jest ono pełne średnich komiksów. W Polsce tom pojawi się 2 czerwca.

Blamaż. Powiedzmy szczerze - blamaż. Jubileuszowy tom niemieckiego Lustiges Taschenbuch Spezial pokazuje, że ta seria coraz bardziej nie ma sensu. Jest to po prostu wydanie pełne słabych i średnich komiksów, a przez to jakościowo stojące o parę poziomów niżej niż chociażby 50. tom (wydany u nas jako Poznaj moich kuzynów) czy 75. (wydany u nas jako Królowie złoci). Nie jest to ogromne zaskoczenie biorąc pod uwagę, że od 2-3 lat poziom serii przedrukowywanej u nas w Mamucie i MegaGiga dołuje i nie wygląda, żeby miał urosnąć, ponieważ na niemieckim rynku w ciągu ostatnich kilku lat LTB Spezial z jednej z najważniejszych serii stało się nieistotnym cyklem stojącym w hierarchii niżej niż kilkanaście innych pism.

Co redakcja Kaczej Agencji Informacyjnej chce podkreślić - problem nie stanowi liczba powtórek, lecz jakość komiksów. Doskonale rozumiemy, że pewne historie powinny być przedrukowywane, by mogły się z nimi zapoznać kolejne pokolenia czytelników. Jednak to co się dzieje w ostatnich latach w MegaGiga i Mamucie, gdzie często są ponownie wydawane komiksy, które już podczas oryginalnej publikacji uznawano za słabe i zaniżające poziom tomów, jest po prostu działaniem na szkodę serii i opinii o komiksach Disneya w Polsce. Na rynkach niemieckim i norweskim ukazuje się wiele innych Gigantowych cykli, które prezentują zdecydowanie wyższy poziom niż LTB Spezial i mają także spory potencjał komercyjny. Przykładem jest chociażby LTB Crime, który w przyszłym tygodniu zawita do Polski na łamach Giganta Poleca Extra

W związku ze spadającą jakością serii apelujemy do wydawnictwa Egmont o przemyślenie sensu dalszego wydawania MegaGiga i Mamuta w obecnej formie, ponieważ są to cykle coraz mniej interesujące zarówno starszych jak i młodszych czytelników, a przy tym cały czas wprowadzające błąd, ponieważ od lat w ramach dwóch odmiennie nazwanych serii są wydawane takie same tomy. Pewnym rozwiązaniem byłaby też publikacja większej ilości wydań specjalnych opartych na zdecydowanie lepszych i obecnie mocniej promowanych cyklach wydawanych zagranicą.

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. Lego Explorer można kupić w prenumeracie, ale magazyn Kaczora Donalda już nie. Ciekawy jestem dlaczego. Niektóre magazyny wiszą miesiącami gdy poprzednie numery kaczora są już nieuchwytne

    OdpowiedzUsuń
  2. No faktycznie to wygląda kiepsko. Zastąpienie MGG/MAM Gigantami extra byłoby może dobrym posunięciem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to tańsze i nawet jeśli zdarzają się powtórki to zazwyczaj są to dobre komiksy. Oczywiście mogli by też zastąpić ją jakąś kolekcją ale przydaje się coś lżejszego

      Usuń
  3. A ja poczekam z osądami jak zwykle, póki sam nie ocenię. Skala jak bardzo moje osobiste odczucia rozmijają się z choćby inducks czy innymi rankingami tylko mi potwierdziła, że tak trzeba.
    Co nie zmienia faktu, że trzeba coś zrobić z jakością tych gruboli. Dla mnie byłoby ok zostawić "Mamuta" bo to on ma być najgrubszy, a w miejsce "MegaGigi" dawać "Giganty". Zmiany żadne, efekty wielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze liczę to okrągłe 200 stron nowości. Nie aż tak tragicznie, mając na uwadze leniwy i niechlujny egmont. Zobaczymy jakie to będą komiksy.

      Usuń
  4. Ginanty, Mamuty, itd. czytam tylko okazjonalnie, ale generalnie niezrozumiałe jest dla mnie, po co istnieją trzy różne tytuły, które zawierają to samo - wyłącznie włoskie komiksy. To, że różnią się objętością i tematyką, to tylko szczegół, który nie przeszkadzałby w tym, żeby wydawać jeden tytuł z odpowiednią częstotliwością i liczbą stron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giganty od MegaGiga i Mamutów się bardzo różnią.
      Giganty to nowe włoskie komiksy, tylko premierowe.
      A MGG/MAM to mieszanka staroci i nowości ułożona tematycznie.
      Idąc tą drogą można powiedzieć, że w Niemczech jest 10 takich samych serii.
      A to że MGG jest tym samym co Mamut - pisałem nie raz i dwa, że to głupota.

      Usuń
  5. A jest w tym tomie megagiga komiks z doubleduckiem bo widać na okładce tego tomu że jest postać związana z doubleduckiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tak to w sumie bym kupił ten tom i nawet bez komiksu z doubledukiem bym też kupił bo są ciekawe komiksy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie znowu kupię do kolekcji, szkoda tylko że jakość spadła i to znacznie,można by stwierdzić że wydają tylko tak żeby coś wydawać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Myszka Miki i kraina Pradawnych" i "Horrifikland" jednak we wrześniu!

Kolejna podwyżka ceny prenumeraty "Giganta"