Graficzna uczta jesienią - Egmont zapowiada albumy Glénatu z Mikim

Pół roku temu Tomasz Kołodziejczak poinformował o powrocie do wydawania albumów z Mikim od Glénatu, czyli ekskluzywnej linii disnejowskich opowieści stworzonych przez najsłynniejszych twórców,  i zapowiedział na 2021 rok publikację trzech albumów. Przez długie miesiące można było się zastanawiać się jakie komiksy wyjdą po polsku, natomiast już dzisiaj poznaliśmy odpowiedź na to pytanie. Jest ona dość zaskakująca.

Na wrzesień jest planowana premiera dwóch albumów: Mikiego i kraina Pradawnych (Mickey & la Terre des Anciens), przygodowej i doskonale narysowanej opowieści o Mikim stworzonej przez znany m.in. z Niezwykłej podróży duet Denis-Pierre Filippi i Silvio Camboni. A także Horrifikland, czyli albumu opowiadającego o przygodach Mikiego, Donalda i Goofiego w krainie strachów, w której  bohaterowie spotykają postaci znane z klasycznych filmów i historii, za ten komiks odpowiadali Alexis Nesme oraz Lewis Trondheim, znany chociażby z Donżona, Ralpha Azhama czy Wyspy Burbonów.

Pierwszy z wymienionych tomów będzie liczył 64 strony, drugi 48, natomiast cena okładkowa obu wydań wyniesie 59,99 zł. Komiksy ukażą się w dużym formacie A4, twardej oprawie i z płóciennym grzbietem.

Natomiast w listopadzie ma się pojawić inny komiks o Mikim i Goofym stworzony przez duet Filippi i Camboni, czyli Miki i zaginiony ocean (Mickey et l'océan perdu), steampunkowa podróżnicza historia nawiązująca do dzieł Juliusza Verne'a. Cena tego albumu trochę jest zaskakująca, ponieważ choć liczy 64 strony, to ma kosztować o dychę mniej. Być może jest to błąd, ale dowiemy się o tym w ciągu najbliższych miesięcy.

Co sądzicie o zapowiedziach? Spodziewaliście się tych albumów, czy może liczyliście na inne? Pewnym zaskoczeniem jest brak zapowiedzianej wcześniej Mickey's Craziest Adventures, ale jeżeli sprzedaż będzie dobra, to jest szansa na ten tom jak i wiele innych pojawi się w ofercie Egmontu w przyszłym roku.

Śledźcie Centrum Komiksów Disneya i Kaczą Agencję Informacyjną, ponieważ nie jest to ostatni materiał o zapowiedziach Egmontu na ten rok.

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont, Disney Publishing Worldwide

Komentarze

  1. Szczerze to nie jestem entuzjastą tego. Może i niektóre ładne, ale cieniutkie i drogie. Tylko po promocji może.. No i żeby nie było negatywnego wpływu na kaczki jak oczekują nie wiadomo jakich wyników po tego typu wydaniach. Ja jeśli już to będę bardzo wybierał co mi się podoba a ze spekulacji może 1,2 i to nie "must have". Także spoko dla tych co czekają, boję się jak pisałem, żeby to nie odbiło się negatywnie na kaczkach.
    PS: A poza tym oddawać "Giganta" co miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam podobnie. Nie powiem żebym jakoś czekał na tę kolekcję ale i dla fanów Mikiego niech coś będzie :-) Raczej kupię ale tak trochę bardziej "kolekcjonersko" żeby zbiór nie był "wybrakowamy". A nóż pozytywnie się "rozczaruję". Przy Kawie Zombo nie mialem zbyt dużych oczekiwań a komiks był całkiem OK. Też trochę się boję że sprzedaż może być słaba i żeby nie wpłynęło to na kaczki. Dlatego też kupię te komiksy :-D
      Wygląda na to że nie poznamy informacji na temat trzeciej kolekcji kaczek? Czyżby Egmont sam jeszcze noe wiedział co to ma być? Czy może na razie sie wstrzymają, bo są "dodatkowe" Giganty no i ten Miki. Oby nie.

      Usuń
    2. Do tego ja nie zwykłem -mimo, że od dawna kasy zbyt nie mam- narzekać na ceny, ale te wyżej wobec ilości stron to naprawdę przegięcie.
      I właśnie jak często obaj czujemy, żeby nie było nagle "egmont skrajny nastrój" albo oczekiwania i żądania niebotyczne co wobec zderzeniem z rzeczywistością (osobiście stawiam słabą sprzedaż, zwłaszcza w takiej cenie" może (oby nie) wydźwięk negatywny na kacze komiksy.
      Jakoś mam po prostu wrażenie, że mocnych fanów Mikiego jest stosunkowo mało- oczywiście mogę się mylić.
      Zresztą słabo łączyć 1 z 2, ale to egmont. Dlatego ja ostrożnie przekazuję moje zdanie, obserwując.

      Usuń
    3. To jest raczej też skierowane do innej grupy, fanów generalnie komiksów frankofońskich i entuzjastów pięknych rysunków. Kaczkofani to tylko część odbiorców.

      Usuń
  2. Miało być taniej niż Kawa Zombo(1 PLN/strona), a wychodzi że nawet będzie trochę drożej w przypadku tego 48 stronicowego albumu. Coś czuję że to będzie krok wstecz w publikacji kaczkowego uniwersum w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem przelicznik cena/liczba stron nie jest bardzo istotny.
      Kawa Zombo (to znaczy oczywiście liczyła sobie więcej stron bo 76) ale kosztowała jednak 20-30 zł mniej (79,99 zł).
      Cena okładkowa 59,99 zł przy rabacie 20 % da cenę ok. 47,99 zł a przy rabacie np. 30% ok. 41,99 zł

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Egmont wyda integrale "Kajka i Kokosza"! [Komiksy dla wszystkich]

MegaGiga 55 "100 lat!" - skład i okładka - Cavazzano, Bottaro i Faccini

Jak Fantagraphics niszczy swoją kolekcję Barksa