Kaczor Donald 2021-02 - od dziś w sprzedaży - Vicar, Heymans i Rodriques

Do sprzedaży właśnie trafił 1013. numer Kaczora Donalda, a 2. w tym roku, który zawiera kolejne ponad 40 stron historii z kaczymi i mysimi bohaterami. W wydaniu nie brakuje klasycznych opowieści, ale także są znacznie bardziej współczesne komiksy.
Numer w dużej części jest przedrukiem trzeciego tegorocznego wydania skandynawskich tygodników. Kupicie go na także:
- w sklepie Egmontu
- na Empik.com

Chyba największą atrakcją wydania jest Jak pies z kaczorem, czyli komiks Vicara z końca lat 80., w którym Sknerus i Donald muszą zmierzyć się z Magiką. W tym okresie Vicar rysował już bardzo podobnie jak w najsłynniejszych w Polsce historiach z lat 90., więc dla części czytelników publikacja może stać się powrotem w przeszłość. Historia jest zaprezentowana we współczesnym kolorowaniu.

Cała reszta numeru składa się z dużo młodszych historii. Fani twórczości Rodriquesa, hiszpańskiego twórcy, który ostatnio często tworzy komiksy wybijające się na tle 4-rzędowych klasycznych historii, na pewno będą zadowoleni, ponieważ tym razem znajdują się aż dwie narysowane przez niego opowieści. Nie brakuje też różnorodności, ponieważ obok okładkowej historii o Hyziu, Dyziu i Zyziu czy wielu opowieści o Donaldzie, można znaleźć dwa komiksy z Kizią, Mizią i Fizią w rolach głównych. A niespodziewanie przyjemnym deserem jest Zagadka Mikiego, która jest zupełnie inna niż zwykle, ponieważ pochodzi z holenderskiego tygodnika.

Kolejny numer pojawi się w sprzedaży już 21 maja. Wcześniej natomiast swoją premierę będzie miał nowy Gigant, a także tomy kolekcji Rosy i Barksa. Wszystkie komiksy kupicie z rabatem 30% na Egmont.pl.

Komentarze

  1. Jakie tam "już"... Chyba "dopiero"...

    BTW: Na dwóch ostatnich planszach dominują okropne kolory. To teraz tak się koloruje "KD"? Fuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie okropne kolory?
      Normalne kolorowanie od lat. Może ciut więcej gradientów, ale nie jakoś dużo więcej. Przy czym trochę inaczej to wygląda na papierze.

      Usuń
  2. Odnośnik do empiku nie działa, wchodzi do sklepu Egmontu na KD 1/2021

    OdpowiedzUsuń
  3. Z innej parafii. Tak sobie dzisiaj uświadomiłem że za 4dni przypada 120 rocznica urodzin Carla Barksa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już przeczytałem, i muszę powiedzieć, że był to...dość przeciętny numer, a naprawdę spodziewałem się czegoś o wiele, wiele lepszego, ale i tak nie jest źle.
    Okładka- całkiem fajna, ale nie bardzo odnosi się do historii, którą prezentuje, niby Siostrzeńcy szukają faktów na Duckipedii, ale tylko przez jedną stronę, niby poruszają się na deskorolkach, ale też w sumie nie przez cały komiks.
    -Na Księżycu- bardzo fajny pasek, taki życiowy i prawdziwy.
    -Prawda i fikcja- trochę zawiódł mnie ten komiks, po przeczytaniu pierwszej strony spodziewałem się czegoś znacznie lepszego, a jest tylko średnio, ale i tak 8/10, głównie ze względu na naprawdę dobre rysunki Penaido.
    -Opiekun do dziecka- bardzo słaby i przeciętny komiks, tutaj rysunki Penaido aż tak mi się nie podobały. Odnoszę wrażenie, że scenarzysta próbował na siłę upchnąć wątek podobny do jednego z odcinków klasycznego Jasia Fasoli (,,Pilnuj dziecka, Jasiu Fasolo''), ale to tylko moje wrażenie, a jeśli tak jest, to wątek ten został upchnięty trochę na siłę. W sumie od początku domyślałem się, że z tym dzieckiem jest coś nie tak, ale szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś więcej niż tylko rozwiązania deus ex machina, to znaczy że nagle okazuje się, że ten bachor to kosmita bez żadnego powodu. 2/10.
    -Zimowe ptaki- baardzo słaby komiks. Szkoda, że historie z Mikim w KD są tak drastycznie słabe, mogliby publikować np. historie Gottfredsona czy Ferioliego. Temu daję 2/10.
    -Badania empiryczne- dość fajny gag, ale bez szału, 4/10.
    -Piorunująca historia- dość dobry komiks, stylem przypomina najlepsze ten-pagery Barksa (choć liczy w sumie 8 stron), jak na poziom holenderskich historyjek bardzo dobry, 6/10. Rysunki trochę zbyt kanciaste i sztywne.
    -Ogród pełen kotów- taki średni. Mógł zostać poprowadzony lepiej, ale i tak jak na 3-stronicowy gagowiec trzyma całkiem niezły poziom, 4/10.
    -Jak pies z kotem- bardzo przeciętny komiks, przypomina inny tego samego autora, gdzie jakiś przestępca przebrał się w strój psa, i Donald go przygarnął, a później tego fałszywego psa złapał hycel. Sama intryga prosta jak struna, jedyne, co wypada na plus, to ładne rysunki Vicara, 5/10.
    -Spacerek- dość dobry gag, ale bez szału, 3/10.
    Podsumowując: numer w sumie nie taki zły, mógł być dużo lepszy, ale i tak w porównaniu do tego, jaki poziom prezentował poprzedni numer, jest bardzo dobrze.
    Łączna ocena: 6/10.
    P.S i plus za holenderską Zagadkę Mikiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozwiązania deus ex machina, to znaczy że nagle okazuje się, że ten bachor to kosmita bez żadnego powodu- chodziło mi oczywiście o to, że ujawnia się bez powodu, a nie że jest kosmitą bez powodu.

      Usuń
    2. Zawsze miło poczytać recenzję aczkolwiek zauważyłem że strasznie rygorystycznie oceniasz komiksy [ty ocenisz jakiś na 4/10 ja na 6.5/10]

      Usuń
    3. Cóż, wydaje mi się, że niektórych komiksów nie da się ocenić wyżej. Mamy np. ,,Opiekuna do dziecka''- jaki jest sens istnienia tego komiksu? Rozwiązanie, jak już pisałem, deus ex machina, czyli kosmita ujawnia się bez żadnej przyczyny, i nie jest nawet wyjaśnione, po co przebywał na Ziemi. Albo ten komiks z Mikim- też trochę taki bezcelowy, nudny i przewidywalny.

      Usuń
    4. Ja jeszcze nie czytałem ale dziś już kupię, przeczytam to zobaczę czy się z tobą zgodzę

      Usuń
    5. Też mam wrażenie, że komiks "prawda i fikcja" dobrze się zapowiadał, ale jak z początku drugiej strony (najpóźniej z 1-2 kadru 3 strony) można domyślić się zakończenia no to kiepsko. Wiem, że to komiksy robione pod dzieci ale i tak mogło być więcej finezji w tej fabule.

      Komiks "opiekun od dziecka" faktycznie bez sensu - ani nie wiemy czemu i po co ten kosmita ustawił się pod domem Donalda (i zadzwonił do jego drzwi!) ani czemu się ujawnił. Dobra, gagowa jest środkowa część komiksu ale to tyle.

      "Zimowe ptaki" są faktycznie słabe - nie dość, że cały komiks to ledwo 4 strony, to całą jedną zajmuje sekwencja pluto - wiewiórka bez tekstu w zasadzie bo piszczenie wiewiórki i szczekanie Pluta nim nie jest.

      "Ogród pełen kotów" jak na taki krótki nie jest zły, tylko że kolejny raz mam wrażenie, że wciska się Kizię, Mizię i Fizię na siłę w fabułę (razem z Daisy) żeby było więcej kobiecych postaci w "Kaczorze Donaldzie".

      Vicarove "Jak z piesem z kaczorem" jak na Vicara to słabe, ale to komiks z lat 80 (konkretnie 1987 r.) to może mniej dziwne, że tak to wygląda.

      Usuń
  5. Dopiero mogłem dorwać sie do numeru- pierwsze jak zwykle: wstępniak (jest!niby nic, a jakoś tak zdecydowanie milej jak powrócił) no i mały komiks paskowy. Jako tradycjonalista nie mam nic naprzeciw "postępowi" i nowoczesnym komiksom O ILE nie ma w tym pokazywania, albo co gorsza promowania durnych dzisiejszych zachowań. Bo sorki, ale wracać z tak daleka, żeby "foteczkę wrzucić"?! Próżniackie, idiotyczne zachowanie, które trzeba ganić, a nie jak isć za resztą bezmózgich owiec.. Oczywiście, można sobie robić, wrzucać ale nie traktować tego jako sól życia..lans na portalach społecznościowych jej..Dużo o tym napisałem, bo po prostu mega to ważne ogólnie- UMIAR - a nie chciałbym by "moje pisemko" poszło w strone tej głupszej części dzieci, które i tak tego nie docenią i nie będą dużą grupą regularnie kupującą pismo.
    "Prawa i fikcja"- JEJ!- Pierwszy kadr, który wrzucił mnie do czasów dzieciństwa, gdzie czekało się na piątek i "dzwonek". Świetne. No..bardzo fajny komiks, naprawdę dla mnie jeden z lepszych, które czytałem od dawna w "Kaczorze Donaldzie".
    "Opiekun do dziecka" Cóż, komiksy z niemowlętami, którymi ktoś miał się zajmować ogólnie nie podobały mi się (jak i wszelkie kreskówki o tej tematyce) zawsze od dziecka. Ponieważ dla mnie to było nudne i prawie zawsze praktycznie takie samo.. (np: pogoń za uciekającym wózkiem) ALE, hehe ten jest nawet zabawny przez te komentarze wydarzeń i reakcję Donalda (chociaż byłem pewny, że po jego rewelacjach Daisy wyśle go do psychiatry i nie powierzy dziecka).. Można się czepiać, ale mi akurat ten twór o nielubianej tematyce się spodobał!
    "Zimowe ptaki" Cóż, jakoś zawsze bawi mnie jak ktoś szarpie Mikiego za uszyska. :D Ale nie, żebym mu życzył jakoś niedobrze, bo ogólnie nie lubię komiksów typu "śmiej się z ofermy jak ma pecha/ komuś coś sie niedobrego dzieje". Taki średniak z mocno przesadzoną końcówką.
    Hehehehehe- kurde jednak magię mają te ciekawostki- to z Egipcjanami i o lisie bardzo mnie ubawiło. Zawsze lubiłem "Figle figlarzy" i tego typu różności. :D Te w tym numerze naprawdę przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Badania empiryczne"- cóż. jako "powiew świeżości" spoko jak są Kizia, Mizia i Fizia, ale jak pisano wyżej- by nie było to na zasadzie wpychania na siłę, by było więcej kobiecych postaci. Sama jednostronicówka jak dla mnie nawet zabawna. Co ciekawe Daisy często przypomina Donalda w niektórych zachowaniach, ciekawe czy to zabieg celowy czy "tak wyszło".
      "Piorunująca przygoda"- lubię specyficzny styl Heymansa, zawsze jakoś jest od razu "zapowiedź, że będzie zabawnie" jeśli mogę tak to ująć. Chociaż ogólnie to nie zwracam uwagi aż tak kto rysował czy pisał scenariusz- komiks ma mi się spodobać. ;) Po latach czytania KAI i komentowana mam jednak czasem nawyk sprawdzania kto daną rzecz stworzył. :) O tytuł książki "Prawda li to?" mnie rozbawił, ale komiks jako całość trochę kiepski (główny motyw). Ale rysynki fajne, parę kadrów ciekawych. Mimo wszystko na +.
      "Ogród pełen kotów"- o i znów trio dziewczyn. Komiks taki nietypowy, ale sympatyczny. Pewnie dlatego, że od prawie 2 lat jako szczęśliwy posiadacz wyjątkowego kota rosyjskiego niebieskiego to przeceniam tę historyjkę bardzo subiektywnie. ;)
      "Jak pies z kaczorem"- ogólnie jak kiedyś już pisałem bardzo nie lubię Magiki i omijam wszelkie komiksy z nią. Jednak tutaj, z racji dzieła drugiego z moich ulubionych rysowników musiałem przeczytać. Bardzo fajna scenka z warzeniem mikstury, dalej też ciekawie. Dziwne tylko, że hycel nie jest zdziwiony, że pies mówi. Mimo wszystko, okej z plusikiem historyjka.
      "Spacerek"- nie przepadam za Maluchem, chociaż wolałem imię, które bardziej pasuje do takiego basiora jak Bolivar, co było stosowane w pierwszych "Kaczorach Donaldach". Komiks taki niby nijaki, ale jak reszta w tym numerze- taki mały sympatyczniak.
      Reasumując, subiektywnie dla mnie numer bardzo porządny, może bez jakichś powalających komiksów, ale za to z wieloma ciekawymi rzeczami za co duży plus. No i najważniejsze, że pisemko z tak długą tradycją w dzisiejszych cyfrowych czasach wciąż sie ukazuje. Wspierajmy!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Egmont wyda serię "Czarodzieje i ich dzieje" ("Wizards of Mickey")!

Gigant Poleca Extra 4 "Gwiazdkowy prezent" - zapowiedź - świąteczny tom

Gigant Poleca 232 "Szybcy kontra wściekli" - od dziś w sprzedaży - Casty, Cavazzano i Gervasio