Kaczogród Carla Barksa 11 "Na dalekiej północy" - okładka

W pierwszym kwartale przyszłego roku do sprzedaży trafi jedenasty tom serii Kaczogród. Carl Barks. Na razie nie jest znana jego dokładna data premiery, ale prawdopodobnie zostanie ona ujawniona w ciągu najbliższych tygodni. W Na dalekiej północy i inne historie z lat 1949-1950 nie zabraknie wielu niezwykle ciekawych komiksów z kaczkami na których polską premierę czytelnicy czekali od lat. Tom będzie liczył 224 strony.

Wydanie otworzy historia tytułowa, czyli doskonała przygodowa opowieść o Donaldzie i Gogusiu, którzy ruszają na daleką Północ. Jednak, choć jest to historia niesamowita pod wieloma względami, to większą gratką będzie polska premiera Voodoo Hoodoo, czyli jednego z pierwszych komiksów z Sknerusem McKwaczem, w którym po raz pierwszy został poruszony wątek Bombiego i Fuli Zuli, doskonale znany czytelnikom z Życia i czasów Sknerusa McKwacza. W tomie pojawi się też inny przygodowy komiks o Donaldzie i Gogusiu - Znaczy kapitanie, a także fenomenalnie narysowana świąteczna opowieść Letter to Santa. Nie zabraknie też Land of the Totem Poles, czyli komiwojażerskiej przygody Donalda i Hyzia, Dyzia oraz Zyzia z Indianami, a także kilku ten-pagerów z udziałem pechowego kaczora, m.in. Rip Van Donald.

Więcej informacji o całej trzydziestotomowej kolekcji Barksa znajdziecie na infografice. Warto pamiętać, że w tym miesiącu do sprzedaży trafi kolejny tom serii poświęconej Rosie - Najbogatszy kaczor świata. Natomiast już na początku grudnia swoją premierę będzie miał Kaczogród. Carl Barks - Zagubieni w Andach zawierający m.in. legendarną historię o Równinie Okropności.

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska

Komentarze

  1. Hej, dzięki za newsa!

    Orientujesz się jak ten tom ma się do kolejności wydawania? Jakoś znowu dziwny przeskok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego przeskoku nie ma, był błąd. Już poprawiłem 1950-1951 na 1949-1950

      Usuń
  2. Ponarzekam trochę na okładki. O ile nasze są odrobinę lepsze niż norweskie, to w większości przypadków o wiele bardziej podobają mi się szwedzkie https://comicwiki.dk/wiki/Carl_Barks_Ankeborg

    Jak jeszcze "Zagubieni w Andach" ma kwadratowe jaja na okładce, tak tutaj okładka zupełnie rozmija się z zawartością i tytułem tomu. Podoba mi się klasyczna scena na górze ale dół (Daisy i pustelnik) to jakieś nieporozumienie, aż prosiło się żeby dać zombiego na okładce albo nawiązanie do tytułowej "Północy". W tym okresie Barks tworzył bardzo ładne okładki nawiązujące do swoich komiksów i żal, że tego nie wykorzystano tylko daje się randomowe obrazki. Jeden rzut oka i już by się wiedziało co w środku a tak jak dotąd każda okładka jest do bólu.... przeciętna, praktycznie od razu wylatuje z pamięci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie b. fajne okładki mają w tej Szwecji :)
      U nas są takie... Jakby nie było pomysłu co na nich umieścić. Wzięli 2-4 kadry z randomowych okienek i wstawili na okładkę. Niby ok, ale faktycznie, mało to klimatyczne.

      Usuń
    2. Mnie się nie podoba jedynie, to że zamiast używać oryginalnych okładek Barksa, to bawią się w jakieś wycinanki i własne kompilacje. Efekt jest conajwyżej średni. Ale podobają mi się te różne kolory okładek. Oby im nie brakło barw i odcieni ;)

      Usuń
  3. Fajnie, każdy okruch informacji umila te nieziemsko długie czekanie między tomami.. Podoba mi się nowy kolor tła i oby każda następna też miała inne- co do jak wyżej -szwedzkich okładek, ot dali po prostu jeden kadr, dupska nie urywa. Przykre, że widać, że praktycznie wszędzie jest to robione "taśmowo" albo "ok", zero artyzmu czy nutki kogoś, komu albo by zależało albo po prostu sam był fanem. Ale i tak ważne, że w końcu te tomy są i oby były do końca a potem inne serie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście już bym wolał okładkę w postaci jednego konkretnego kadru z Barksa. Niż takie wycinanki i kolarze które nam robią w polskim wydaniu :) Ale podoba mi się to, że każdy Tom ma inny kolor (lub odcień) co Tom jest dreszczyk emocji pt. "jaki kolor będzie mieć okładka" :) :)

      Usuń
    2. Co do kolorów- mi osobiście żółty wogóle nie kojarzy się z tytułem tomu, już bardziej niebieski.
      Fakt, że mogliby wybierać lepsze te okładki, np. dając okładkę WDC narysowaną przez Barksa. Tyle dają ich w tomie, więc na okładce również mogłaby się pojawić.

      Usuń
    3. Radosław Koch wyjaśnił kiedyś już, że Barks zrobił tych okładek na tyle mało, ze brakłoby ich na wszystkie tomy serii.
      Co nie jest wg mnie wytłumaczeniem, bo część okładek mogłaby zawierać choćby obrazy namalowane przez niego, albo jakiś pojedynczy kadr z komiksu odpowiednio powiększony.
      Niemniej jednak obecne okładki są słabe, trzeba to przyznać. Znacznie lepiej prezentują się okładki tomów kolekcji Rosy.

      Usuń
    4. Jednak ta okładka akurat nie należy do najgorszych, na tle pozostałych. Ma w sobie jakiś pierwiastek retro, który lubie.

      Usuń
  4. Premiera pewnie w marcu. Czyli w przyszłym roku też praktycznie co 1,5 miesiąca będziemy mieć nowe twarde tomy:
    20 stycznia- Rosa 6
    Początek marca- Barks 11
    Połowa kwietnia- Rosa 7
    Koniec maja- Barks 12
    Początek lipca- Rosa 8
    Sierpień- Barks 13
    Wrzesień- Rosa 9
    Listopad- Barks 14
    Grudzień- Rosa 10
    Są to oczywiście tylko przypuszczenia, które (zapewne) nie będą miały odzwierciedlenia w rzeczywistości.
    Zastanawiam się tylko, czy po zakończeniu kolekcji Rosy nie można by było zwiększyć częstotliwości Barksa na co dwa miesiące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy wyjdą nowe kolekcje wzamian za rosę

      Usuń
    2. Wydaję mnie się iż to iż w 2021r. wyjdzie 5 tomów kolekcji Rosy mogło być trochę skrótem myślowym pana Kołodziejczaka i nie zdziwiłbym się gdyby Rosa 10 wyszedł w styczniu 2022r.

      Usuń
  5. Uwaga! Informuję , że nie działa INDUCKS!
    Niewiem czy to jakiś błąd u mnie, ale zniknęły wszystkie skany i indeksy, została skasowana także cała top lista!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jako poręczny zbiór komiksów sie przydaje, też sie irytuje bo akurat spsuło się jak potrzeba, więc potwierdzam od jakichś 2,5 godziny tak jest.

      Usuń
    2. Jakby co u mnie inducks już działa.

      Usuń
    3. U mnie też, ale bez skanów.

      Usuń
  6. Co do okładek Kaczogrodu, to nie przeszkadza mi ich wygląd lecz to, że czasami w ostatniej chwili zmieniają kolor okładki.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Egmont wraca do albumów z Mikim od Glenatu!

Kolekcja Dona Rosy 6 "Rozpuszczalnik uniwersalny" - data premiery