Kacze Opowieści - sezon 3, odcinki 6-10 - recenzja

W poprzednim tygodniu polski Disney XD wyemitował pięć kolejnych odcinków trzeciego sezonu Kaczych Opowieści. Wśród nich nie brakowało ciekawych fabuł - swój debiut zanotował Fantomen, pojawiła się też Wiedźma Hazel, a także powrócił wątek Penumbry i mieszkańców planety Księżyc. Nie każdy z odcinków jednak prezentował wysoki poziom, a część z nich miała sporo wad i nie do końca wykorzystała swój potencjał. Który jednak wypadł najlepiej? Przekonacie się z najnowszego tekstu.

16 listopada - Astro M.O.D.! 

Kolejny odcinek serialu przenosi bohaterów Kaczych Opowieści do Ptokio, gdzie ma zostać naprawiony M.O.D., robotyczny chłopiec, którego historia w istotny sposób łączy się z początkami kariery Diodaka. Dodatkowo: wiele nawiązań do popkultury japońskiej.

Trzeba przyznać, że twórcy Astro M.O.D-a bardzo postarali się by azjatycka metropolia wyglądała niesamowicie. Potężne budowle, lekko cyberpunkowy sznyt, a także trochę inna paleta kolorów niż w scenach utrzymanych w Kaczogrodzie - wszystko to sprawia, że wizualnie odcinek jest w czołówce całego serialu. Bardzo fajnie wypadły także nawiązania do słynnych japońskich mang - pojawia się bohaterka wyglądająca jak Czarodziejka z Księżyca, a policjantka ma na nazwisko Tezuka, podobnie jak słynny autor mang Osamu Tezuka, choć sama jej postać nie została do końca dobrze wykorzystana i miała potencjał na ciekawszy występ.

Niestety historia przynajmniej mi do końca nie przypadła do gustu. Choć wyjątkowo mamy do czynienia z jedna opowieścią rozgrywającą się od początku do końca, bez często niepotrzebnych pobocznych wątków, to nadal jest ona bardzo rwana i składa się z nie do końca pasujących scen. Ma ona kilka lepszych momentów, np. scenę pościgu złodziei przez Robokwaka i M.O.D.-a, albo sekwencję zwiedzania Ptokio z udziałem Hyzia i MOD-a, ale cały wątek związany z dawnym pracodawcą Diodaka, Akitą, jest tak odtwórczy, że ciężko było się nim zaciekawić. Twórcy bardziej powinni postawić na relację Diodak-M.O.D, które miała być sednem odcinka, a dostała bardzo mało czasu ekranowego. 

Jednak jedną z większych wad odcinka jest polski dubbing. Nie rozumiem jak SDI, które tworzy wiele doskonałych dubbingów, mogło przepuścić polską wersję, w którym jedna postać mówi na zmianę głosami dwoma różnych aktorów. Hydranta w stroju Robokwaka ponownie zdubbingował Krzysztof Szczepaniak, ale Hydranta bez stroju zagrał już Maciej Zuchowicz. Szkoda tak wielkiego błedu, ponieważ reszta obsady wypada dobrze, Kamil Pruban powrócił jako Diodak, Agnieszka Fajlhauer zagrała inspektor Tezukę, a Akitą był Cezary Nowak.

Ocena: 6/10

17 listopada - Bitwa o Ragnarok!

Sknerus musi się zmierzyć z potężnym wężem Jormugandem w pojedynku zapaśniczym, aby uchronić świat od zagłady, pomaga mu w tym cała rodzina. Poza tym: Hyzio i Śmigacz w rolach komentatorów wydarzenia.

Bitwa o Ragnarok to zaskakująco przyjemny wrestlingowy odcinek.  Choć nie jestem wielkim fanem wrestlingu, to muszę przyznać, że połączenie zamorskiej przygody kaczek z misją ratowania świata oraz pojedynkiem zapaśniczym wyszło naprawdę bardzo dobrze. Na papierze pomysł brzmi idiotycznie, ale w sumie to sprawia, że ogląda się go bez żadnych oczekiwań i czerpie z niego czystą rozrywkę. W dobrych proporcjach udało się połączyć humor z przygodą i akcją, a także w ciekawy, trochę inny niż zwykle sposób, pokazać Hyzia. W odcinku może nie ma jakiś wspaniałych gagów, które byłyby niebywale śmieszne, ale ogólnie ogląda się go bardzo przyjemnie i parę razy można porządnie zachichotać

W sumie największym minusem jest bardzo dziwny występ pani Dziobek, która pojawia się w odcinku nagle, w scenie nawiązującej do klasycznych Kaczych opowieści, i znika równie szybko. Może cała ta scena miała być jednym wielkim gagiem, ale według mnie jest to trochę na siłę wstawiony występ, który wprowadza zamieszanie. Odcinek pozostawia też poczucie niedosytu, ponieważ tak jak to bywa często w kaczym serialu, niektórzy z bohaterów dostali naprawdę mało czasu ekranowego, choć ich udział w odcinku mógłby być znacznie większy i ciekawszy. 

W polskiej wersji powróciła praktycznie cała główna obsada, a mitycznego węża zagrał Szymon Mysłakowski. Ciężko było w tym odcinku popełnić jakikolwiek błąd, ponieważ obsada była dość wąska,  a w dialogach brakowało nawiązań do poprzednich odcinków czy komiksów.

Ocena: 7,5/10 

18 listopada - Duch i czarodziejka!

Fantomen grasuje po Kaczogrodzie i próbuje zyskać jak najwięcej magii, wysysa nawet szczęście z Gogusia, kolejnym jego celem będzie amulet Magiki, więc Lena i Tasia próbują przygotować się na potyczkę z łotrem. Także: scena dziwnie przypominająca pewien fragment Avengers.

Duch i czarodziejka to kolejny epizod Kaczych opowieści, który ma olbrzymi potencjał, jest w nim kilka ciekawych scen, ale ponownie pozostawia po sobie olbrzymi niedosyt. Chyba najbardziej z całego odcinka podobał mi się występ Gogusia. Do dzisiaj pierwszy epizod serialu z udziałem szczęśliwego kuzyna Donalda zalicza się do moich ulubionych, a tutaj ponownie pojawiło się wiele przezabawnych scen z Gogusiem, który tym razem musi zmierzyć się z brakiem szczęścia. Nie mam też sporych zastrzeżeń do głównej fabuły epizodu, czyli potyczki pomiędzy Leną i dziewczynami a Fantomenem. Choć złoczyńca jest zupełnie inną postacią niż w komiksach, to udało stworzyć się dookoła walki z nim ciekawą historię, która w pewien sposób ponownie do przodu posuwa wątek Leny. 

Mój największy zarzut wobec historii jest to, że widz słyszy o niezwykle ciekawej przygodzie Sknerusa i siostrzeńców w Kozibobii, która nie zostaje w żaden sposób pokazana. Także udział Delli kończy się na zaledwie kilkusekundowym występie, a Donald w ogóle się nie pojawia. Rozumiem, że epizod miał skupić się na dziewczynach, ale twórcy powinni pamiętać też o głównych postaciach. Zabrakło mi też większego pogłębienia postaci Fantomena, który dla osoby nieznającej komiksów Disneya może się wydawać kolejnym, n-tym wrogiem bohaterów, a można było poświęcić mu trochę więcej czasu. Występu Magiki komentować nie będę, ponieważ jest to postać, której wątek od dawna nudzi.

Tym razem obeszło się bez wpadek w polskim dubbingu. Można oczywiście narzekać na Pikułę w roli Magiki, ale tym razem nie wypadła tak źle, powrócili także Michał Podsiadło jako Goguś czy Barbara Garstka jako Lena. Ciężko określić kto zagrał Fantomena, ponieważ jego głos był trochę modulowany, ale mógł to być Maciej Więckowski.

Ocena: 6,5/10

19 listopada - Psikus albo nie psikus!

W halloweenowym epizodzie Hyzio, Dyzio, Zyzio i Tasia trafiają do domu wiedźmy Hazel pełnego potworów, a w międzyczasie Donald i Della muszą pomóc Śmigaczowi zmierzyć się z traumą. Dodatkowo: specjalna wersja czołówki.

Psikus albo nie psikus oryginalnie miał otwierać trzeci sezon Kaczych opowieści, ale ze względu na opóźnienia emisji stało się jednak inaczej. Przez pierwsze kilkanaście minut niezbyt mi on się podobał.  Nie był zły, ponieważ zarówno sceny z dzieciakami w strasznym domu były fajne, jak i te z Śmigaczem bojącym się osób przebranych na halloween, ale cały czas coś w nim brakowało. Bardzo podobały mi się też wstawki z Sknerusem jak i niezwykle przesympatyczne stroje Donalda i Delli, ale były to jedynie pojedyncze elementy, które sprawiały, że przygodę oglądało się fajnie, ale w żaden sposób nie potrafiła zaciekawić. 

Wszystko się zmieniło w końcówce, gdzie oba wątki wzniosły się na zdecydowanie wyższy poziom - nagle stały się zdecydowanie bardziej ciekawe, a przy tym pełne zabawnych gagów, moim ulubionym jest nawiązanie do Lśnienia. Połączenie wątków w jedną składną historię także wypadło bardzo dobrze i sprawiło, że końcówka epizodu należy do jednego z moich ulubionych fragmentów całego sezonu. Szkoda, że trochę tego śmiechu i energii brakowało we wcześniejszej fazie odcinka.

Halloweenową wersję czołówki serialu zaśpiewał Krzysztof Pietrzak i nie można mieć do niej jakichkolwiek zastrzeżeń. W odcinku pojawiła się wiedźma Hazel znana m.in. z komiksu Barksa Cukierek albo psikus (a także jej animowanej wersji) i na szczęście nie było żadnej wpadki z tłumaczeniem jej imienia, co nawet czasem zdarzało się w polskich tłumaczeniach komiksów.

Ocena: 7,5/10 

20 listopada - Ktoś tu spadł z Księżyca!

Po przerwie serial powraca do wątku mieszkańców plany Księżyc, którzy obecnie mieszkają na Ziemi, kaczki zauważają, że Penumbra nie do końca radzi sobie w tej sytuacji i zabierają ją do wesołego miasteczka. Poza tym: diabelski młyn diabelnego Granita Forsanta.

Ktoś tu spadł z Księżyca to zaskakująco dobry odcinek Kaczych opowieści, który spodobał mi się najbardziej ze wszystkich wyemitowanych w tym tygodniu epizodów, choć wcześniej nie do końca przekonywał mnie wątek Penumbry. Co według mnie zagrało w nim najlepiej? Bohaterowie - niezależnie czy mówimy tu o Penumbrze, czy o Granicie, Gibbousie lub Śmigaczu, każda z postaci miała szansę wykazać się w odcinku i udało się stworzyć dookoła niej fajne i zabawne gagi. Twórcy także pokazali, że Penumbra jest ciekawa postacią i można o niej zbudować fajną historię, która będzie śmieszna, ciekawa i spodoba się widzom Oby tylko nie przeciągnęli jej wątku, jak to się stało z Magiką. 

Mógłbym teoretycznie narzekać, że odcinek ma prostą, wręcz banalną fabułę, ale na tyle jest wypchany gagami, że nawet to nie przeszkadza. Choć historia mogła być bardziej skomplikowana i zaskakująca, to na tyle dobrze spełnia się w roli przyjemnej i zabawnej opowieści o pewnym kawałku uniwersum Kaczych opowieści, że ciężko wymagać coś więcej.  Sporą zaletą historii jest także to, że choć w odcinku ani na moment nie pojawia się Sknerus McKwacz, to wątek z udziałem Granita jest tak poprowadzony, że cały czas czuć obecność kaczego miliardera. Dzięki temu nie miałem uczucia, że jest to opowieść w jakiś sposób oderwana od głównych wątków serialu.

Bardzo dobrze wypadł też polski dubbing, co zaskakujące biorąc pod uwagę ilość zmian głosowych w wcześniejszych odcinkach, powróciła i Julia Łukowiak jako Penumbra, i Szymon Roszak jako Gibbious, i Anna Szymańczyk jako Zenith, a główna obsada,, wliczając to Tomasza Steciuka, wypadła świetnie.  Bardzo dobrze zostały przygotowane także dialogi, wszystkie nazwy zostały przetłumaczone dobrze np. Śmigacz wspominający Agenta Kupra.

Ocena: 8/10

Ranking Kaczych Opowieści - sezon trzeci:
1. Kacza paczka! - 9/10
2. 00 Kwak rozbija się tylko dwa razy! - 8,5/10
3. Ktoś tu spadł z Księżyca! - 8/10
4. Psikus albo nie psikus! - 7,5/10
5. Wielkie wyzwanie Młodego Skauta! - 7,5/10
6. Jedenastka Zyzia: Ryzykowna gra! - 7,5/10
7. Bitwa o Ragnarok! - 7,5/10
8. Duch i czarodziejka! - 7/10

9. Zaginiona harfa Mervany! - 6,5/10
10. Astro M.O.D.! - 6,5/10

Uwaga! Recenzuję odcinki w kolejności emisji w Polsce. Wg kolejności produkcji (podawanej też w programach) są to odcinki 8, 9, 10, 1 i 11.

Jak wam podobały się kolejne odcinki nowego sezonu? Podobnie jak ja macie do nich sporo zastrzeżeń, czy może bardziej wam przypadły do gustu? Chętnie poznam też waszą opinię o występie Fantomena.
Źródło ilustracji: Disney/materiały własne

Komentarze

  1. Szkoda, że tak jak w odcinku "last christmas" (słodki czas się trafił nam, Kaczo-grodzki....) to intro halloweenowe miało halloweenowy styl, tylko nie słowa. Tak wogóle to co z Negaduckiem? Nie będzie go przecież w "let's get dangerous" to nagle znika? Twórcy o nim zapomnieli? Mi się jak narazie hyba wszystkie odcinki z tego sezonu podobają 10/10 ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chcą w późniejszych sezonach choć trochę nawiązać do poprzednich, zamiast dawać nowych złoczyńców znikąd. Nie zapominajmy też, że chociaż wygląda jak Negaduck, może się inaczej nazywać.

      Usuń
    2. Ale czy będą nowe sezony to raczej nie wiadomo. Ale nie mówię też że byłoby źle :)

      Usuń
    3. Nie wiadomo też, że nie będzie.

      Usuń
  2. Dużo jest literówek w tym materiale. Czemu Psikus nie Psikus jest wyżej od Bitwy o Ragnarok jak mają taką samą note

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zauważ że wszystkie pozycje pomiędzy mają identyczną notę.

      Usuń
  3. znalazłem błąd w kalendarzyku emisji ko. How santa stole christmas jest 30 listopada. 31 nawet nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie ma 31 listopada. Emisja w USA jest 30 listopada, wg naszego czasu o 1:00, a to już 1 grudnia :)

      Usuń
  4. Słabym posunięciem było zatrudnienie Tomasza Steciuka do roli Kaczucha. W astro MOD-zie

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Gigant Poleca Extra 1 "Agenci i detektywi" - skład i okładka - CASTY, KAWA i Doubleduck

Jak Fantagraphics niszczy swoją kolekcję Barksa

Egmont nadal będzie wydawać disnejowskie komiksy i magazyny