Dobre komiksy Disneya #23 - "Krzesiwo" (MAM 24)

Wiele historii z ostatniego "Mamuta" mi się naprawdę podobało, ale chyba żadna (poza wcześniej wspomnianą "Legendą Donalda Hooda") nie dostarczyła mi tyle pozytywnej rozrywki co "Krzesiwo". Czas na recenzję parodii baśni Andersena (Hansa Christiana) narysowanej przez... Andersena (Flemminga).

Krzesiwo
78 stron
scen. Allan Riis, rys. Flemming Andersen
wyd. pol. Gigant Mamut 28: Kaczki w rajtuzach (tłum. Jacek Drewnowski)
 
Jeżeli czytaliście najstarsze wydane w Polsce Giganty, to możecie kojarzyć, że kiedyś praktycznie wszystkie komiksy w nich były tworzone przez włoskich autorów. Zmieniło się to w połowie lat 90., kiedy Egmont rozpoczął zlecać własne 3-rzędowe historie, które początkowo nie miały po 30 czy 40 stron, lecz były najczęściej wielkimi epickimi komiksami, głównie parodiami. Większość tego typu komiksów pojawiło w okresie kiedy w Polsce nie wydawano Gigantów. Teraz, dzięki seriom zawierającym starsze komiksy, polscy czytelnicy w końcu mogą je poznać, jednym z tego typu historii jest ostatnio wydane Krzesiwo.
Komiks opowiada o przygodach Donalda, żołnierza, który wraca z wojny. Na swojej drodze spotyka wiedźmę, która pokazuje mu zaklęte drzewo. W drzewie spotyka trzy smoki pilnujące skrzyń oraz niepozorne krzesiwo, które jest źródłem wielkich magicznych mocy. O urządzenie będzie toczyła się walka, w którą wmiesza się zarówno król, księżniczka jak i pewna znana czytelnikom postać.
Oryginalnie Krzesiwo jest dość krótką baśnią autorstwa Hansa Christiana Andersena. Duet duńskich autorów dość wiernie zaadaptował fabułę historii napisanej przez swojego rodaka, w której jedyną większą różnicą jest zmiana psów na smoki. Komiks czyta się naprawdę nieźle, a świetnym domysłem było dodanie nowych wątków, związanych głównie z postacią czarnoksiężnika, które umożliwiają dwutorowe prowadzenie fabuły. Bardzo mi się też podobało, że twórcy nie próbowali na siłę wstawiać we wszystkie role kaczogrodzkich bohaterów, co nie zawsze wpływało pozytywnie na komiks.
Jednak największą zaletą komiksu nie jest dobra fabuła, lecz doskonały humor. Jak można było się spodziewać cały komiks jest utrzymany w bardzo lekkim, żartobliwym tonie, ale nie spodziewałem się takiej zabawy konwencjami. Czy jest łamanie czwartej ściany? Oczywiście i to nie raz. Czy są nawiązania do współczesności? Sporo i jest to po części zasługa tłumacza (np. tekst Zjedz czekoladkę, bo zaczniesz gwiazdorzyć). Są nawet nawiązania do popkultury, a dokładnie do Godzilli. Jednak chyba najciekawszym pomysłem był występ pewnej nieoczekiwanej postaci w końcówce historii. Wszystko to powoduje, że w połączeniu z wieloma standardowymi gagami, historia jest niezwykle zabawna od początku do końca.
Czytając komiks także zauważyłem, że kiedyś Andersen był naprawdę świetnym rysownikiem. Jego gruba kreska oraz często bardzo karykaturalny styl idealnie pasuje do klimatu historii. Komiks jest także pełen wielkich kadrów, często doskonale narysowanych oraz świetnie oddanej mimiki bohaterów. Choć chyba z całego komiksu najbardziej podobał mi się wygląd smoka.
Jeżeli lubicie zabawne parodie klasycznych baśni pełne łamania czwartej ściany czy nawiązań popkulturowych, to Krzesiwo powinno wam się naprawdę spodobać. Jest to niesamowicie zabawny komiks, który w ciekawy sposób rozwija oryginalną baśń, a do tego rewelacyjnie narysowany.
Tom z komiksem Krzesiwo jest dostępny w kioskach do końca listopada.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska / Inducks

Komentarze

  1. Nie wiedziałem, że to parodia baśni. Gdyby nie twoja recenzja to bym pewnie prędko do tego komiksu nie wrócił.
    A i tak nawiasem Book Depository wysłało mi wczoraj 5 box Rosy. Do tego Barks pod koniec miesiąca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wczoraj dostałem info z Book Depository.

      Usuń
    2. A do mnie dzisiaj dotarł 5.box Rosy. Wysyłka nastąpiła 8 listopada.

      Usuń
  2. Właśnie przeczytałem baśń braci Grimm pt. "Niebieska świeczka", która opowiada właśnie tę historię zaadaptowaną w komiksie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic o tym nie wiem, wiem tylko że Andersen napisał "Krzesiwo", którego akcja pokrywa się z akcją komiksu.

      Usuń

Prześlij komentarz