Gigant Poleca 232 "Szybcy kontra wściekli" - od dziś w sprzedaży - Casty, Cavazzano i Gervasio

Na ten tom fani czekali parę miesięcy! Dziś do sprzedaży trafiło nowe wydanie Giganta Poleca - Szybcy kontra wściekli, które wprost wypełnione długimi historiami najznamienitszych współczesnych włoskich twórców komiksów Disneya. A całość otwiera okładka nawiązująca do słynnego hollywoodzkiego cyklu. Tom jest dostępny także na Egmont.pl z 30% rabatem.
Tom jest kopią drugiego marcowego wydania niemieckiego Lustiges Taschenbuch.  

Do Giganta w końcu powraca Casty, który cały czas tworzy doskonałe komiksy, lecz zwykle nie są one najczęściej wydawane w Polsce. Na szczęście tym razem także po polsku ukaże się jego całkiem świeży kryminalny komiks z Mikim podejmujący tematykę alternatywnych wymiarów. Historia w plebiscycie włoskiego forum Papersera została uznana za drugi najlepszy mysi komiks ubiegłego roku, a opinie dobiegające z innych europejskich krajów także są rewelacyjne.

Jednak nie jest to jedyna poważna atrakcja numeru - bardzo ciekawie wygląda także komiks Gervasio, czyli twórcy serii o Kwantomasie, który tym razem przyszykował reinterpretacje pierwszego komiksu z Superkwękiem. Paperinik il diabolico vendicatore nadal nie zostało wydane w Polsce, ale polscy czytelnicy będą mogli się zapoznać z nową wersją historii stworzoną przez chyba najlepszego współczesnego twórcę opowieści o Superkwęku. Jakby tego było mało - najdłuższym komiksem tomu jest komiks o Sknerusie napisany przez Bruno Sardę, a narysowany przez Giorgio Cavazzano. Bardzo ciekawie wyglądają też najkrótsze historie, ponieważ wśród nich można znaleźć nazwiska takie jak Faraci czy Faccini, które gwarantują wysoką jakość. A w tomie znajdują się także komiksy o Kaczencji, Dziobasie czy Czarnym Piotusiu.

To tylko jeden z wielu ciekawych komiksów Disneya, które trafiły ostatnio do sprzedaży w Polsce. W poprzednim tygodniu pojawił się nowy Kaczor Donald, a jeszcze tydzień wcześniej kinowy Gigant Mamut. Cały czas jest dostępna prenumerata, w ramach której 6 kolejnych tomów Giganta kosztuje jedynie 66 zł.

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. To tylko u mnie jakieś ścierwo zaniedbało i będzie dopiero poniedziałek + czy jakaś większa akcja? Bo z tymi różnymi spóźnieniami niestety nihil novi.. Jak zwykle jak sie człowiek ucieszy, czeka to wuj..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety u mnie też cisza z wysyłką zamówienia z egmontu :(

      Usuń
    2. Ja mam od wczoraj, ale z prenumeraty

      Usuń
    3. Znaczy mam na myśli punkty stacjonarne. Bo może to kwestia tego konkretnego dostawcy.

      Usuń
    4. Wreszcie trafił mój egzemplarz do zbiorów kompozycji. Okładka ładna, a tom..świetny.. Powtórzę się, (chociaż nie przepadam) że tym dobitniej czuć brak 12 tomów w roku. Taka porcja komiksów nowych (zwłaszcza jak spojrzy się na te żałosne % wydanych komiksów u nas po danej postaci na inducks) jest jak orzeźwienie. Oto minirecenzja i co ciekawe tym razem bez jednostronicówek:
      "Na pełnym gazie": komiks w miarę ciekawy mimo, że tematyka mi osobiście zbytnio się nie podoba.
      "Przedsiębiorca roku": Bardzo fajny komiks, prezentujący różnicę między Kwakerfellerem a Sknerusem niby kolejny konkurs między nimi o podobnych zasadach, a jednak udało się to pokazać inaczej i ciekawie. Myślałem, że Sknerus wygra po odjęciu kosztów tych wszystkich urządzeń rywala, a stało się inaczej. Bałem się, że "modne strzelanie fotek" pójdzie do przesady i było...niebezpieczna dżungla, gdzie miejscowy nawet ostrzega przed niebezpieczeństwami, ale nie "foteczka, bo lajki" ważniejsze.. Fotografia fotografią, ale przesadzać jak wielu po prostu nie należy. Komiks poza tym mi się bardzo spodobał. Rysunki "znajome" od 1 obrazka i trzymają chyba najlepszy poziom, który od lat mamy w "Gigantach". Chociaż rzadko kiedy jakiś styl mi się nie podoba, więc fajnie, że jest ogólnie ładnie i sympatycznie wraz z czcionką, która zdecydowanie powinna być też w "MegaGiga" i "Mamucie".
      "Kto się śmieje ostatni": Bardzo zabawny krótki bzik, dobre jako czasem alternatywa dla jednostronicówek.
      "Co drugi dzień": Co tu dużo pisać. Pan Casty to dla myszy jak śp. Mistrz Barks dla kaczek...fabuła, rysunki...gdyby więcej jego dzieł i podobnych wydano myszon na pewno miałby dużo większą rzeszę fanów. Naprawdę (kolejna) perła mysich komiksów a w połączeniu z tomami mamy wrzesień dobry dla kaczych komiksów jak dawno nie było. Dla Mikiego to nie wiem czy nie najlepszy w ogóle.
      "Jesz, ile chcesz": Trochę już przeżuty (jak te jedzenia hałdy niezmierzone przez Gęgula) temat jego obżarstwa. Okeeej, ale przesada jest aż za duża jak na mój gust. Typowa "trója" i najsłabszy komiks w tym tomie, ale na wielki plus jest to, że ma tylko 4 strony.
      "Tak to się zaczęło": I dalej nie mamy wydanego przez tyle lat początku Superkwęka... więc dla mnie i tak najlepszy komiks z początków to "Powrót do korzeni". Tutaj mamy wszystko fajnie, ale trochę za bardzo Donald był prowadzony przez Kwantomasa. No i nie został Donald rozpoznany przez policjantów jak nie miał maski? Dziwne..Na wielki plus wygląd wilii i klimat + wyjaśnienie w końcu jak doszło do wybuchu. Nic tylko marzyć, by wszystkie komiksy z Superkwękiem w końcu zostały wydane. Ta wersja jest "ok" ale ciekaw jestem jak wypadłaby na tle pierwszej historyjki.
      "Omotany": bardzo ciekawie poprowadzony wątek niby "o nie znowu to samo". Wreszcie udział Braci Be nie równał się ich udziałowi w tej historyjce. Na + na laptopie ugryziony banan odnoszący sie do pewnej firmy. Bardzo fajne rysunki. Dużo, dużo lepsza historyjka niż się spodziewałem.
      "Takie kwiatki": ten tom jest pełen zaskoczeń- niby motywy oklepane, przewidywalne- ALE jednak po raz kolejny nie. Fajna historia z miłym zakończeniem, świetny komiks.
      "Piramida pełna niespodzianek": bardzo dynamiczna, wzruszająca historia z przekazem. Też udało się stworzyć coś innego "niż mogło się wydawać na początku".
      Zaraz zrobię sobie ranking, ale tak na teraz chyba najlepszy tom w tym roku, może i więcej. Kto nie czytał, niech leci nadrobić, bo warto zawsze, ale teraz mamy naprawdę klejnot!

      Usuń
    5. Ojej, wyszło mi, że jak na mój gust był to 2 najlepszy tom "Gigant'a" w ogóle, także WOW! PS: Zaktualizowano.

      Usuń
    6. "Co drugi dzień" to akurat słaby komiks, fabuła jest... nieciekawa. A rozwiązanie jeszcze słabsze. Do tego ten włamywacz co go miał Miki obserwować, włamuje się akurat do jego domu, i lekarz co ma leczyć Mikiego zupełnie nie pasuje do fabuły. Zawiodłem się na tym komiksie. I jeszcze trochę na siłę dzielony na dwie części choć jest dość krótki jak na standarty Giganta (obie części w sumie raptem 38 stron).

      Pierwszy, tytułowy komiks "Na pełnym gazie" też jest taki sobie - bo nie lubię aż takich alternatywnych wersji gdzie nawet kaczor Donald nie nazywa się kaczor Donald.

      Ogólnie jednak tom niezły jak wszystkie ostatnio. Ale jak powtarzam - choć w jakiś sposób chciałbym powrotu do 12 tomów na rok, to jednak obawiam się, że mogłoby to spowodować jakiś spadek jakości, bo jednak teraz to jest wybór z kilku tomów (2-3) a więc raczej jest wybierane to co lepsze, a byłoby wydawane wszystko - i to co lepsze i to co słabsze. Po za tym mimo iż Gigantów jest tylko 6 na rok to jak widzę po kioskach to Giganty i tak zalegają na półkach.

      Usuń
    7. "bo jednak teraz to jest wybór z kilku tomów (2-3) a więc raczej jest wybierane to co lepsze"
      Nie jest wydawane co lepsze, ponieważ wybór jest dokonywany w okolicy lata roku poprzedzającego, czyli teraz są już wybrane tomy na cały następny rok, choć redakcja co najwyżej wie co znajdzie się w pierwszych 3-4 numerach.

      Usuń
    8. Wiem, dlatego napisałem "raczej". Po czymś jednak wybierają czyli po okładce, komiksie tytułowym. A to też zawsze coś.

      Usuń
  2. Zgadzam się z KDFanem. Polskie komiksy Casty'ego często rozczarowują i ten też to robi. To ma być drugi najlepszy komiks zeszłego roku? Za co? Najbanalniejsza historia o światach alternatywnych jaką czytałem. poprowadzona za lekko i ten portal to był tylko na doczepkę, bo równie dobrze Miki mógł mieć zwyczajnego sobowtóra z innego miasta czy też kraju.

    Pamiętacie ten świat alternatywny, gdzie był Gryzoń jako pomocnik dla Supergoofego, czy tam Superkwęka? Albo postapo z Mikim, w którym Częstotliwość W zmieniła Myszogród w miasto szaleńców. Albo wtedy gdy Miki stracił pamięć i nie wiedział, że inwazja kosmitów to tylko gra z jego znajomymi? To były dobre komiksy z Mikim. Ten tutaj do zapomnienia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Egmont wyda serię "Czarodzieje i ich dzieje" ("Wizards of Mickey")!

Gigant Poleca Extra 4 "Gwiazdkowy prezent" - zapowiedź - świąteczny tom