Gigant Poleca 213 "Fatalna pomyłka" - od dziś w sprzedaży - Casty, Cavazzano i inni

Co za tom! Dziś do sprzedaży (a także do księgarni internetowych np. Bonito) trafił najnowszy Gigant Poleca pt. Fatalna pomyłka. Tom zawierający wiele komiksów cenionych twórców, które spotkały się z bardzo dobrymi opiniami zagranicą.
10 historii, 250 stron, wiele przygód, zabawy i rozrywki!

- Okładka - rys. Andrea Freccero
- Zagadka historii - scen. Byron Erickson, rys. Massimo Fecchi - 38 stron
- Willa nad morzem - 20 stron
- Bardzo duża ryba - rys. Silvia Ziche - 32 strony
- Rozbitkowie - 12 stron
- Wyspa Tajemnicy - 32 strony
- Władca Mórz - rys. Corrado Mastantuono - 30 stron
- Pora na kalafiora - 20 stron
- Gra i życie - scen. Casty, rys. Giorgio Cavazzano - 33 strony
- Dziewczyna z perły - 32 strony
- Plażowicze - 1 strona

Czasami są Giganty, w których trudno cokolwiek napisać o jakimkolwiek komiksie, a w tym wypadku jest zupełnie na odwrót, trudno wskazać najciekawszy komiks, a wiele historii wygląda niesamowicie ciekawie.
Ja osobiście najbardziej się cieszę z publikacji komiksu o Mikim i Fantomenie autorstwa dwóch wielkich włoskich twórców - Casty'ego i Cavazzano. Komiks zajmuje wysoką pozycję na Inducks, więc powinno być bardzo dobrze. Szkoda, że musieliśmy czekać aż 13 lat od premiery na publikację komiksu.
Jednak w tomie pojawi się też doskonale narysowany komiks przez Mastantuono, który został pokolorowany przez Mirkę Andolfo (bardziej znanej z serii dla dorosłych czytelników Wbrew naturze). Sam czytałem historię po angielsku i bardzo mi się podobała. Ciekawie wygląda też rozpoczynający tom komiks Ericksona i Fecchiego o rywalizacji Sknerusa i Kwakerfellera. Sporą dawkę humoru natomiast powinna dostarczyć historia narysowana przez Ziche.
Tym bardziej zachęcam was do kupna tomu, ponieważ kolejny tom serii - Klątwa Kwakanchamona, nie zapowiada się aż tak ciekawie, choć co najmniej jeden komiks wygląda nadzwyczaj interesująco. źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska / Inducks

Komentarze

  1. Wspaniały tom.. od początku do końca. Jedna z najlepszych historyjek z Mikim jakie czytałem, a aktualnie mam ponad 1290 różnych wydawnictw kaczych komiksów. Warto dodać- kolejna świetna okładka (bardzo żywe i "wzbudzające" pozytywne emocje kolory). Przydatne to zwłaszcza jak człowiek nie ma już wakacji tylko jest w robocie i doświadcza "uroków" dorosłości.. Ale po raz kolejny muszę podkreślić, że jak się jest prawdziwym fanem to NIE MA wybiórczego kupowania (chyba, że faktycznie kogoś nie stać)! Bo po 1 trzeba jednak wspierać te komiksy bo i tak BARDZO rzadko się już ukazują-co pokazuje jak płytką politykę względem nich ma wydawca. A po 2.. serio naprawdę skąpić przykładowo 15,99 pln. teraz co DWA MIESIĄCE? Na durne baby co i tak nic nie doceniają (bo im się należy przecież! a zawsze można nowe źródełko znaleźć hehe), jakieś pierdoły na pokaz, albo "piffko" i tym podobne głupoty zdecydowana większość Polaków traci MNÓSTWO kasy, której podobno przecież nie mają.. Ale na pasje to już nagle nie ma kasy? (no bo to przecież takie głupie, dziecinne, szkoda czasu, nikt tak nie robi" etc.). Ludzie bez charakteru ZAWSZE będą wszystko krytykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo w dzisiejszych czasach się wybiera i wygodnie interpretuje pod siebie fakty.. Albo się jest fanem czegoś albo nie, albo jest się na przykład uczciwym albo nie.. Jestem też bardzo zawiedziony lekturą forum Disney'maniaków- nic tylko narzekania na komiksy, suche niusy, żałosne jęczenie o cene (i to na jakie kwoty: 1 pln?!), przerzucanie się jakimiś kodami i co to będzie w następnym numerze "bo w induck takie miejsce ma to dobre/nędzne". Ludzie nie mają już swojego gustu? Fajnie jest wymieniać się poglądami, ale nie sugerować ślepo zdaniem ogółu.. Mi się ogólnie zdecydowana większość komiksów podoba i mam swoje zdanie, ale szanuję poglądy innych, o ile są merytorycznie uargumentowane. No i przede wszystkim cieszę się, że w ogóle jeszcze są. Zresztą, na przykład dzięki Radkowi wiem, że ostatnie serie z "Dynastii" czy "Wojna i pokój" niby są takie dobre (wysoko oceniane), a jak dla mnie to naprawdę przeciętne i bardzo ograniczone historie w kilku kwestiach. Ale co to powód, żeby nie kupować jakiegoś tomu/wystawić na sprzedaż kupiony numer "bo ludzie ocenili na kiepski"? Także być prawdziwym fanem to przede wszystkim stale wspierać, a nie takie wybiórcze (często z wielką łaską) "kupowanie tego co warto".. Sam ideałem nie jestem, bo miałem długą przerwę w zbieraniu, czego naprawdę mocno żałuję. To jednak te emocje iść po coś w dniu wydania.. Poza tym, na pewno każdy jak po jakiś czasie sięgnie znów nawet do "przeciętnego" tomu czasem się do niego albo przekona, albo spojrzy trochę inaczej. I to jest super! Trzeba dyskutować (między innymi) cenach i jakości komiksów, ale chyba przede wszystkim o tym jak i co komu się podobało i dlaczego itp itd. A nie 80% tego co napisałem było tematami dyskusji na forum (sugerowanie się nazwiskiem przed lekturą, że to na pewno będzie super a inny na pewno nie- to było tam też nagminne). Jeśli tak wyglądał "fan base" to nic dziwnego, że nie miało to wpływu albo mały na poprawę sytuacji (chociaż oczywiście główna wina ludzi odpowiedzialnych za decyzje w wydawnictwie). Egmont dawno powinien po prostu zmniejszyć nakład- jak i tak sprzedaż ciągle spada- a nie na chama po prostu drastycznie uciąć częstotliwość ukazywania się kaczych komiksów gdzie i tak wyniki sprzedaży po tym "zabiegu" dalej są kiepskie. To nie są czasy "do czytania" komputery + postępujący analfabetyzm swoje robią. Albo pełno innych gazetek o wątpliwej sprzedaży dalej wydają,a co.. Tam nie tracą, więc nie trzeba nic zmieniać.. Z pewnością.. Wiem, że ludzie w Polsce pracujący w Egmondzie nie mają często wpływu na to co idzie "od góry" ale na litość, czy ktoś tam czasem patrzy na te wykresy i zastanowi się nad oczywistymi rozwiązaniami, które pomogłyby prędko i bez nawet trudu? Bo o inicjatywach typu reklama czy starania redakcyjne już dawno przestałem się łudzić. Ale "poczynania" Egmontu to rzecz do innej, większej dyskusji.. Rozpisałem się, ale tego wymaga sytuacja no i nazbierało się tych różnych czynników. Pozdrawiam kaczkofanów, Tomek.

      Usuń

Prześlij komentarz