Gigant Poleca na wakacje "Przygoda na balkonie" - premiera opóźniona?

Jutro do sprzedaży miał trafić Gigant Poleca na wakacje - Przygoda na balkonie. Przynajmniej tak wynikało ze strony Egmont.pl. Na liście nowości prasowych Ruchu na jutro jednak próżno szukać specjalnego Giganta. Czy to oznacza, że tom pojawi się w późniejszym terminie?
Tak, a przynajmniej potwierdza to Empik.com. Tam także jest dostępny w przedsprzedaży specjalny Gigant, lecz z inną datą premiery - 2 lipca. Biorąc pod uwagę, że jest to informacja świeższa, jest całkiem możliwe, że jest ona prawdziwa. Oznaczałoby to, że dwa dodatkowe dni czytelnicy musieliby czekać na premierę Przygody na balkonie, która odbyłaby się w najbliższy czwartek.
Empik.com jednak zaskakuje jeszcze inną informacją. Okładka zamieszczona tam minimalnie się różni od tej znanej z Egmont.pl, Jako numer tomu jest podany... 100/2020. Tego typu dziwna numeracja jest spowodowana tym, że w systemach zakupu prasy Gigant Poleca na wakacje należy do tej samej serii co Gigant Poleca. W tym roku był już jeden tom 1/2020, więc specjalne wydanie utrzymało taką dziwną numerację. Oczywiście jest to decyzja głupia, prowadząca tylko do zamieszania wśród czytelników, a bez problemu można było wydać Przygodę na balkonie choćby jako Giganta Extra.
Miejmy jednak nadzieję, że w czwartek bez problemu Gigant Poleca na wakacjach pojawi się w sprzedaży, a czytelnicy tłumnie ruszą do zakupu wydania. Przypominamy, że jest to 196-stronicowy tom wydany w ciut większym formacie niż standardowe Giganty i w ciut niższej cenie (14,99 zł). W środku znajdziecie kilkanaście różnych historii z kaczkami i myszami, w tym kilka naprawdę ciekawych komiksów. Więcej informacji o tomie znajdziecie tutaj.
Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska

Komentarze

  1. WSPANIALE!! Egmot wreszczie raczył ruszyć d..., i oczywiście od razu pojawiły się problemy... Chociaż dobrze że z Barksem i Rosą nie ma takich opóźnień, ale jednak pewien niesmak pozostaje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie rozumiem tego numeru 100/2020... Skąd 100? :D
    Tylko dlatego, żeby dwójki nie zabierać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/2020... 6/2020 są zajęte na zwykłe Giganty.
      10/2020 - mogłoby sugerować, że to jest 10. tom, więc wzięto "dużą liczbę" jaką jest 100.

      Usuń
    2. A nie można po prostu było dać daty wydania zamiast numerować na siłę i dziwacznie?

      Usuń
    3. To nam daje (teoretyczną) odpowiedź, że nie ma w planach drugiego numeru specjalnego (np. na święta) w tym roku, bo jakby to ponumerowali? 200? :D

      Usuń
    4. KDFan - nie, dystrybutorzy wymagają, żeby każdy numer był jasno określony poprzez numer (max 3 cyfry)/rok.

      Szponix - 101, 200 dowolnie.

      Usuń
    5. To już więcej sensu miałby numer 7/2020....

      Usuń
    6. No nie, bo by wprowadzało w jeszcze większy błąd.
      Egmont chciał jednocześnie zjeść jabłko (wydać specjalny tom) i mieć jabłko (ale nie jako osobna seria w systemie) i tak to rozwiązano.

      Usuń
  3. Cóż..niemiło, ale i tak czekam z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie jest to sytuacja typowo polska, i można się było tego spodziewać...

      Usuń
    2. No nie wiem, biorąc pod uwagę, że to była zapowiedź trochę na ostatnią chwilę, to przesunięcie daty wydania mnie zdziwiło...

      Usuń
  4. W Norwegii wydali sześć tomów jednego dnia, a u nas jednego Giganta i to z opóźnieniem. Trochę płakać się chce...
    Zastanawiam się, dlaczego rynek skandynawski (w krajach Północy mieszka kilkanaście razy mniej osób niż w Polsce) wchłania taką ilość serii, a u nas dwie kolekcjonerskie serie to dużo, za dużo według niektórych.
    Rozumiem że dłuższy okres wydawania, większa popularność kaczek, te sprawy, ale była szansa na rozwój ok. 1999, kiedy KD i Gigant święciły największe triumfy, ale wtedy popełniono błędy, które skutkują do dziś.
    Ciekawe jest to, że tam, gdzie wydaje Egmont sprzedaź kaczek spada, np. w Niemczech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas 6 wydań specjalnych jednego dnia skończyłby się klapą i rozchwianiem i tak bardzo nikłego rynku zbytu kaczek... Z drugiej strony to są cienkie wydań (100 stron), nie wiem jak format ale jeśli ciut większy od standartowego Giganta to może i by się u nas sprzedał taki zbiór... Na pewno na jakiś czas komiksy z kaczkami rzucałby się z miejsca w oczy w sklepach czy kioskach (o ile ktokolwiek że sprzedawców zdecydowałby się cały komplet jednocześnie sprzedawać).
      Przy okazji mogłaby ucierpieć i tak słaba sprzedaż KD...

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Egmont wraca do albumów z Mikim od Glenatu!

Kolekcja Dona Rosy 6 "Rozpuszczalnik uniwersalny" - data premiery

"Życie i czasy Sknerusa McKwacza" jednym z najlepiej sprzedających się komiksów Egmontu!