Myląca okładka średniej opowieści - Kraina Lodu "Ukryta moc" - recenzja

Egmont kontynuuje wydawanie komiksów spod marki Kraina Lodu. Po opublikowanych przy okazji premiery drugiej części filmu o przygodach Elsy i Anny albumach, które zostały zrecenzowane na łamach bloga, przyszedł czas na kolejny o tytule Ukryta moc. W nim czytelnicy dostaną kolejne kilkadziesiąt stron historii z bohaterami hitu Disneya, ale czy jest to coś więcej niż sprawnie napisana opowieść odcinająca kupony od popularnej marki?

Na lekturę Ukrytej mocy czekałem bardziej niż na poprzednie albumy z komiksami spod marki Kraina Lodu, ponieważ niezwykle mnie zaintrygowała jego okładka. Na niej przedstawione są retrospekcje z Anną i Elsą, które sugerują, że istotną rolę w opowieści odgrywają wydarzenia z przeszłości księżniczki i królowej. Muszę jednak na samym początku was ostrzec - w środku albumu nie ma jakiejkolwiek sceny z młodszymi wersjami Anny i Elsy. Choć komiks przeczytałem pewien czas temu, to nadal nie wiem jaki zamysł kierował osobę tworzącą taką, a nie inną okładkę. No chyba, że miał być to po prostu prosty chwyt marketingowy.
Choć spodziewałem się ciut innej historii, to od razu nie znaczy, że jest ona słaba. Czytelnik dostaje komiks o przyjaciółce Olafa, Heddzie, dziewczynce o nieposkromionej wyobraźni, która mieszka w sierocińcu. Na skutek pewnej utarczki z rówieśnikami bohaterka ucieka do zakazanej krainy, aby tam dowieść swojej wartości. Na ratunek dziewczynce ruszają Elsa, Anna, Kristoff, Sven i Olaf, którzy sami będą musieli się zmierzyć z niszczycielską siłą żywiołów.
Jak można domyślić się po opisie, Ukryta moc jest kolejną przeciętną opowieścią, w której motyw poszukiwania przyjaźni oraz wiary w samą siebie, jest połączony z historią o misji ratunkowej. Wydaje mi się jednak, że szczególnie młodzi czytelnicy mogą być zadowoleni z lektury komiksu, ponieważ jego fabuła jest napisana dość dobrze, a historia w ciekawy sposób wykorzystuje postaci znane z filmu. Olaf ma kilka zabawnych scen, co w innych komiksach z serii nie zawsze było regułą, a fajnym akcentem jest fragment, w którym występują trolle. Trudno jednak szukać w opowieści zaskakujących momentów, albo poruszania odkrywczych tematów, choć minimalnie mnie zaskoczyły naprawdę dobrze napisane i naładowane ładunkiem emocjonalnym retrospekcje z Kristoffem. W paru momentach są jednak widoczne pewne niedostatki warsztatowe, które wpływają, że historię nie czyta się płynnie.
Ilustracje prezentują podobny poziom co fabuła - nie są złe, choć brakuje w nich autorskiego stylu. Komiks opracowali ludzie pracujący w Kawaii Creative Studio, które słynie z porządnych rysunków, lecz niebędących niczym wyjątkowym. Podczas lektury albumu miałem jednak dziwne wrażenie, że znacząco lepiej narysowane są oryginalne postaci stworzone na potrzeby tej historii, niż bohaterowie znani z filmu. Szczególnie Olaf i Elsa wyglądają nieco dziwnie i zbyt statycznie na niektórych ilustracjach. Do polskiego tłumaczenia w wykonaniu Mateusza Lisa trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.
Kraina Lodu: Ukryta moc nie zaskakuje. Albo inaczej - jedynym zaskoczeniem, które może wynikać z lektury albumu, to brak zapowiadanej poprzez okładkę retrospekcji z udziałem Anny i Elsy. Pomijając ten element tom jest jedynie kolejnym niezwykle przeciętnym komiksem z popularnej marki, który ma drobne plusy, ale zlewa się z milionem innych historii skierowanych do młodych czytelników. Nie jest jednak to rzecz zła, a szczególnie młodzi fani Krainy Lodu powinni być usatysfakcjonowani. Sam jednak mam nadzieję, że więcej tego typu "filmowych" komiksów Disneya będzie pojawiać się na polskim rynku.

Ocena tomu: 6/10

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarzy recenzenckich.

Kraina Lodu - Ukryta moc
Liczba stron: 68, stron komiksów: 60, data premiery: 3 czerwca 2020, format: B5, oprawa: miękka, tłumaczenie: Mateusz Lis, wydawnictwo: Egmont Polska, ISBN: 978-83-281-9842-5
Skład:
- Ukryta moc - scen.  Joe Caramagna, rys. Kawaii Creative Studios - 3 części po 20 stron


Przykładowe strony:

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolekcja Dona Rosy 6 "Rozpuszczalnik uniwersalny" - data premiery

Egmont wraca do albumów z Mikim od Glenatu!

Kaczogród Carla Barksa 11 "Na dalekiej północy" - okładka