Kaczor Donald 2020-01 - od dziś w sprzedaży - Midthun, Vicar i Heymans

Pierwszy numer Kaczora Donalda z rocznika 2020 ukazał się wyjątkowo już dziś, tuż po świętach Bożego Narodzenia. Niestety prawdopodobnie z tego powodu w 1002. wydaniu pisma nie pojawiły się żadne świąteczne komiksy. Nie brakuje jednak historii rozgrywających się zimą, co powinno usatysfakcjonować fanów bardziej tematycznych opowieści. Numer zawiera te same komiksy co norweski Donald Duck & Co 2019-49.
Najciekawiej wyglądającym komiksem z nowego Kaczora Donalda jest na pewno Zimno, coraz zimniej, czyli 14-stronicowa przygodówka o wyprawie Donalda do Nowej Fujlandii. Zarówno pod względem rysunków i scenariusza komiks zapowiada się naprawdę dobrze, a w Holandii zebrał całkiem dobre recenzje. Rzadko też kiedy w Kaczorze Donaldzie pojawiają się tak długie komiksy, więc jest to niebywała gratka.
Reszta numeru także wygląda niesamowicie dobrze, mnie osobiście bardzo cieszy publikacja najnowszego komiksu Naeruma i Midthuna o walce Donalda i Jonesa o nagrodę Skobla, patrząc na nazwiska twórców można spodziewać się dobrego komiksu. Rysunkowo na pewno wyróżniają się Psoty klonów, w których Ferioli popisuje się swoim doskonałym stylem, a czytelników od lat czytających pismo zadowoli też kolejny komiks z Hoką i Poką. Na deser pojawiły się też dwa krótkie komiksy od Vicara i Barksa. Warto przy okazji zauważyć, że numer zawiera rekordowe 44 strony historyjek.
Wydanie jest też dostępne na Egmont.pl i empik.com. Dołączone do niego są dwa losowe dodatki, wśród których można znaleźć m.in. zestaw Lego Creator 30540. Kolejny Kaczor Donald trafi do sprzedaży dopiero 31 stycznia.
Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont, materiały własne

Komentarze

  1. Szkoda, że nie dali kopii numeru 50, 51 lub 52, które są wydaniami typowo świąteczno-noworocznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że 50 i 51 numer wyglądają jeszcze ciekawiej. Ale ostatecznie źle nie jest.

      Usuń
    2. Niby tak, ale mogło by być lepiej. Kompletnie nie rozumiem polityki Egmontu - w Skandynawii da się wydać świąteczne wydanie, ale w Polsce już nie? Szkoda, bo mam duży sentyment do wydań bożonarodzeniowych czy wielkanocnych z lat 90.

      Usuń
  2. W tym roku też brak świątecznych okładek , i kto mi powie że kiedyś nie żyło się lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  3. W każdym numerze były 2 prezenty? Gdzieniegdzie ludzie pisali że był jeden z 2 losowo. Klocki LEGO lub jakiś smierdziuszek. Wczoraj kupiłem nowego KD i dostałem do niego oba te prezenty.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Egmont wraca do albumów z Mikim od Glenatu!

Kolekcja Dona Rosy 6 "Rozpuszczalnik uniwersalny" - data premiery

"Życie i czasy Sknerusa McKwacza" jednym z najlepiej sprzedających się komiksów Egmontu!