Kolorowe fantasy - Kraina Ruin "Oko za oko" - recenzja [Komiksy dla wszystkich]

Jeszcze parę lat temu na rynku ciężko było znaleźć inne komiksy dziecięce lub młodzieżowe niż te wydawane przez Egmont. Ostatnio rynek jednak się rozrasta, a kolejne podmioty zaczynają przygotowywać ofertę skierowaną także dla młodszych czytelników. Jednym z tych wydawców jest KBOOM, które na Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier przygotowało niezwykle ciekawie wyglądający tytuł - Kraina Ruin: Oko za oko. Jednak czy jest on tak dobry jak można byłoby się spodziewać?


W USA miesięcznie ukazuje się tyle tytułów, że nawet starając się obserwować nowości, nie da się zauważyć wszystkich interesujących historii. Tak było w moim wypadku z Krainą Ruin, którą zupełnie nie kojarzyłem przed zapowiedzią wydania w Polsce. Może i dobrze, ponieważ w komiksie wprost się zakochałem po tym jak został zapowiedziany przez KBOOM. Okładka nie tylko wyróżnia się ładną oprawą graficzną i ciekawie zaprojektowanymi postaciami, ale bije też z niej przygodowy klimat. Wygląda to na komiks wprost skierowany dla mnie, ale czy na pewno?
Kraina Ruin: Oko za oko to opowieść o Pogo i Reksie, którzy podróżują po tytułowej Krainie Ruin w poszukiwaniu magicznych artefaktów oraz broni. Mierzą się z różnymi niebezpieczeństwami, lecz prawdziwe kłopoty spotykają ich po znalezieniu pewnej niepozornej mapy. Dokument ten wskazuje drogę do skarbu Ramola Mrocznego Pirata, największego skarbu na świecie. Dowiaduje się o tym Fargus, straszliwy zbój, który za wszelką cenę chce zdobyć wielkie bogactwa. Po drodze spotykają Kasę i Lulę, które pomogą ich w ostatecznej walce. Jednak im bardziej zbliżają się do skarbu, tym spotykają ich coraz większe kłopoty, a na sam koniec muszą zmierzyć się z całą armią żywych trupów.
Choć moje oczekiwania wobec komiksu były dość wysokie, to nie mogę powiedzieć, że się zawiodłem. Nie należy jednak po Krainie Ruin spodziewać się doskonałego komiksu, który odmieni losy ludzkości. Jest to według mnie całkiem sprawnie napisany komiks przygodowy, który wykorzystuje popularny motyw zdobycia wielkiego skarbu i pokonania arcywroga, a także rozgrywa się w ciekawie stworzonym świecie pełnym różnorodnych zwierzątek. Można mu zarzucić powtarzalność, szczególnie że koncept na komiks bardzo przypomina myśl przewodnią popularnej mangi One Piece, ale podczas lektury tego nie czuć, ponieważ cała historia jest napisana naprawdę dobrze. 
Poszczególnie perypetie bohaterów są całkiem ciekawe, a twórca nieźle poradził sobie z poprowadzeniem kilku wątków na raz, czasami nawet byłem zaskoczony rozwojem niektórych. Doskonale zostały także zarysowane postaci i relacje pomiędzy nimi, praktycznie każda czymś się wyróżnia i stoi za nią ciekawa historia. Nie ma też nadmiaru postaci, więc każda dostaje swoje pięć minut. Ciekawe przygody bohaterów okrasza też spora dawka gagów, będąca głównie zasługą postaci Pogo, więc lektura komiksu jest naprawdę przyjemna i powinna spodobać się zarówno starszym jak i młodszym czytelnikom.
Jeżeli miałbym coś albumowi Dereka Laufmana zarzucić, to trochę zawiodłem się na pokazaniu świata. Komiks nie jest szczególnie długi, ponieważ liczy 120 stron, ale jednak liczyłem, że dostanę naprawdę ciekawie wykreowaną krainę, która zostanie pokazana w sporej części. Tutaj tak naprawdę czytelnik dostaje tylko kilka lokacji, część z nich jest naprawdę ciekawych, ale jednak pozostawiają spory niedosyt. Wydaje mi się, że jest to świat z ogromnym potencjałem na kolejną historię i mam nadzieję, że taka powstanie. Tym bardziej, że komiks pod względem graficznym prezentuje się doskonale, jest to ogromna zasługa genialnych rysunków utrzymanych w kreskówkowym stylu, ale też niesamowicie nałożonym kolorom, które wprowadzają dodatkowy, baśniowy klimat.
Równie dobrze co komiks, prezentuje się też jego polskie wydanie. Album jest wydany w miękkiej oprawie i na papierze kredowym, a poza samą historią czytelnik dostaje wszystkie okładki oraz kilka stron materiałów dodatkowych. Album przetłumaczył Marceli Szpak, który tradycyjnie wykonał fantastyczną robotę, nie można też narzekać na DTP, już po przykładowych stronach widać, że tekst w dymkach został wpisany bez żadnych problemów.
Jeżeli tak jak ja lubicie przygodowe historie rozgrywające się w kolorowych światach, to Kraina Ruin jest komiksem, który musicie znać. Historia o Pogo i Reksie może jest sztampową przygodową historią, ale dostarczyła mi wiele doskonałej rozrywki. Jest to głównie zasługa ciekawych postaci oraz doskonałej oprawy graficznej. Według mnie świetny tytuł dla dzieci (choć raczej +8) i osób lubiących przygodowe komiksy o antropomorficznych bohaterach. 
Gorąco polecam!

Ocena tomu: 8/10

Dziękujemy wydawnictwu KBOOM za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Kraina Ruin - Oko za oko
Data premiery: 28 września 2019, liczba stron: 144, cena okładkowa: 55 zł, format: B5, oprawa: miękka, scenariusz i rysunki: Derek Laufman, tłumaczenie: Marceli Szpak, wydawnictwo: KBOOM, ISBN: 978-83-954323-3-0
Przykładowe strony:

Źródło ilustracji: materiały prasowe - KBOOM

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kolekcja Dona Rosy 1 "Syn Słońca" - przedpremierowa prezentacja

Kolekcja Dona Rosy - najważniejsze informacje

Droga do ŻICSM: Porównanie zawartości wydań "Życia i czasów Sknerusa McKwacza"