Cosey powraca do świata Myszki Miki!

Cosey stworzył kolejny komiks Disneya! Twórca znany z takich serii jak Jonathan czy W poszukiwaniu Piotrusia Pana (Egmont 2009) po raz drugi narysował opowieść o disnejowskich bohaterach dla wydawnictwa Glénat.
Pierwszym był stworzony trzy lata temu Une mystérieuse mélodie, który zebrał wiele doskonałych opinii od recenzentów i czytelników. W albumie twórca bardzo umiejętnie połączył rozgrywającą się w 1927 roku opowieść o bohaterach Disneya ze swoim, dość specyficznym, stylem opowiadania i rysowania.
Teraz swoją premierę ma utrzymany w podobnej stylistyce Le secret de tante Miranda, którego głównym bohaterem nie jest Miki, lecz Minnie. 72-stronicowy album opowiada o samotnej wyprawie Minnie i Klarabelli. Kilkanaście przykładowych plansz z wydania opublikowało bedetheque.com, z których prezentujemy kilka wybranych ilustracji.
Cosey jednak nie jest pierwszym twórcą, który zrobił drugi album z Mikim dla Glénatu. Choć początkowo każdy autor tworzył po jednym albumie do serii z autorskimi przygodami dzielnej myszy, to ostatnio zaczęły pojawiać się kontynuacje wcześniejszych dzieł. Trondheim i Keramidas stworzyli kontynuację Mickey's Craziest Adventures, natomiast parę tygodni temu informowaliśmy, że Camboni i Filippi robią kolejny album z steampunkowym Mikim.
Sytuacja z wydawaniem albumów Glénatu w Polsce nie wygląda zbyt dobrze, choć powyższa informacja daje pewne nadzieje. Rok temu Tomasz Kołodziejczak stwierdził, że raczej w Polsce nie pojawią się kolejne albumy z tej niezwykle luksusowej serii. Jednak może istnieją szanse na wydanie kontynuacji Kawy Zombo Loisela, gdyby taka powstała? A może jest możliwość publikacji po polsku integrali zbierających po kilka albumów? Na razie jednak należy się uzbroić w cierpliwość, ale być może polski rynek jeszcze nie zamknął się na albumy z Mikim od Glénatu.
Źródło ilustracji: bedetheque.com, Informację przesłał Krzysztof Leszczewski

Komentarze

  1. Ciekawe jak scenariusze tych komiksów? Kawa Zombo jest ślicznie narysowana, ale scenariuszowo to najwyżej średniak. Tak czy owak bardzo chętnie bym kupił kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak w tym momencie, ale gdy "Kawa Zombo" pojawiała się w Polsce, to była najgorzej ocenianym tomem z całej serii.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kaczor Donald 2019-11 (1000. numer) - od dziś w sprzedaży + prezentacja wydania

Droga do ŻICSM: Porównanie zawartości wydań "Życia i czasów Sknerusa McKwacza"