"Kaczor Donald" będzie wydawany rzadziej niż co miesiąc

Dziś na Egmont.pl pojawiła się okładka zaplanowanego na 31 stycznia Kaczora Donalda 2020-02 z której wynika, że kolejne wydanie pisma ukaże się dopiero 10 marca. Oznaczałoby to, że pomiędzy kolejnymi wydaniami KD upłynęłoby prawie 1,5 miesiąca.
W celu wyjaśnienia sytuacji skontaktowaliśmy się z redaktorem Arturem Skurą, który przekazał nam smutną wiadomość. Okładka nie jest błędna. W tym roku ukaże się jedynie 10 numerów Kaczora Donalda. Przez ostatnie 4 lata pismo ukazywało się w trybie miesięcznym, czyli publikowano 12 wydań rocznie.
Na ten moment nie wiemy czy kolejne wydania będą ukazywać się w regularnych odstępach, czy może ich częstotliwość będzie delikatnie się różnić w zależności od okresu. Informacja ta oznacza także, że przyszły miesiąc, luty 2020 roku, będzie pierwszym miesiącem od marca 1994, w którym nie ukaże się jakikolwiek numer Kaczora Donalda.
Inne pisma z komiksami Disneya, czyli Gigant Poleca, Gigant Mamut oraz MegaGiga będą wydawane z tą samą częstotliwością co rok temu. Dodatkowo komiksowy dział Egmontu planuje na ten rok 4 tomy kolekcji Rosy oraz 4 tomy kolekcji Barksa.
 Źródło ilustracji: Egmont.pl

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Nieprawda. Nieudacznictwo zatrudnionych przez lata ludzi z łapanki w polskim Egmoncie jest za to przede wszystkim odpowiedzialne.

      Usuń
    2. a może chiński badziew dodawany do każdego numeru?

      Usuń
  2. Obrazek na okładce mówi sam za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomo czy będzie dodruk Życia i czasów ? Niestety nigdzie niedostępne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo, ponieważ ŻiCSM pojawi się też w kolekcji Rosy.

      Usuń
  4. No dobra, ale może warto przełknąć tę sentymentalną gulę i odpuścić "KD" na rzecz wydań książkowych typu "Gigant" i albumowych typu kolekcje autorskie?
    Serio, Egmont się męczy i nie ma pomysłu, my się męczymy ich brakiem pomysłów, wszyscy się frustrują. Może szkoda energii na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się tam nie męczę :) i moim zdaniem nie warto jednak przełykać tej sentymentalnej guli. Być może pismo w obecnej formie nie ma racji bytu i potrzebuje zmian ale ogólnie uważam iż warto pismo nadal wydawać.

      Usuń
    2. Tylko, że zamknięcie się w drogich ekskluzywnych wydaniach nie poprawi sytuacji. Jakoś trzeba pozykiwać te kolejne pokolenia czytelników. Dlatego KD czy tego typu wydanie powinno istnieć i mieć dystrybucję w sklepach/kioskach. Z wydaniami typu "Gigant" też jest taki problem, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat strasznie dużo tego wydali i rynek jest po prostu nasycony tego typu wydaniami, a brakuje wydań z bardziej klasycznymi komiksami, które by nie były od razu ekskluzywnymi wydaniami kolekcjonerskimi.

      Usuń
  5. Dwie dychy sie zaoszczędzi w roku dzięki temu. Zawsze sa jakies plusy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile się już zaoszczędziło przez to iż Kaczor Donald nie jest tygodnikiem od 2012r. to w ogóle kosmos :)

      Usuń
  6. Serio, duńskie komiksy stały się aż tak złe, że trzeba do nich dodmuchiwać kupy śmiechu? Chyba się jeszcze bez tego obejdą. Jeżeli też tak uważasz dołącz do mojej akcji ekologicznej ,,Kaczor Vernon kontra plastik".

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby wydali całe Don Rosa library

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak się skończy wydawanie komiksów Disneya w Polsce. Pociągną jeszcze kilka numerów KD, GP, MGG i GM, a później dupa. Takie wygaszanie jest niepokojące. W Czechach przestali wydawać ,,Super Komiks" i ,,Kačer Donald" chyba w 2017 r., ale wcześniej wydali tam ,,Hall of Fame" (jako ,,Zlata klasika"), a później ŻiCSM. W Polsce też zaczęli wydawać edycje kolekcjonerskie. A niedługo nagłówek: ,,KONIEC KOMIKSÓW DISNEYA W POLSCE!". Nie będzie to koniec świata, ale ciężka wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hall of Fame pociągnęli w Czechach tylko cztery pierwsze tomy...

      Usuń
  9. No to kiedy ostatni numer KD? Możemy już chyba zacząć odliczać... Może jeszcze ze 20 numerów wydadzą i upadek - tak jak ktoś już wyżej zauważył - okładka tego numeru 2/20 - nadawałaby się na ostatni numer idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zasadnicza kwestia jest taka, czy w redakcji potrafią zidentyfikowac przyczynę niskiej sprzedaży i jakoś temu zaradzic Wypadałoby, jeżeli juz skontaktowaliście się z redkatorem Skurą, zadac mu kilka pytań odnośnie sytuacji pisma. Co z dystrybucja i czy daloby się jakoś to zmienić? Czy problemy wynikaja ze zlej dystrybuji, braku dostępności pisma w miejscach gdzie jest zapotrzebowanie, i nadmiaru w innych, gdzie zapotrzebowanie jest mniejsze, czy z oŋólnego braku zainteresowania "Kaczorem Donaldem"? Czy dąłoby się coś w tej materii zmienić? Jaka jest polityka polskiego Egmontu odnośnie wzajemnej promocji wlasnych produkótw, np. "Kaczora Donalda" w Gigantach i na odwrót? Bo myślę że spora część polskich dzieciaków nie wie że wychodzi coś takiego jak "Kaczor Donald", wiedzą za to ludzie ~30 letni (śmieszą mnie komentarze zawodzące że dany komiks już byl w numerze 20 kilka lat temu, ludzie przecież to pismo w pierwszej kolejności dla dzieciaków, w wieku <18 lat).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dalej, czy np. Redakcja ma swobodę w doborze komiksów do wydania, oraz formy -tzn. czy może ksztaltować pismo wedel własnego uznania, ulepszajac jego jakość i uatrakcyjniając je dla klienteli.

      Usuń
    2. Większość odpowiedzi na te pytania jest znana. Tylko, że w Egmoncie nie ma woli zmian. Nikt nie będzie inwestował prawie w trupa. Ale KD w takiej czy jeszcze bardziej ograniczonej firmie (dwumiesięcznik, kwartalnik) jest w stanie egzystować całkiem długo jeszcze bo jednak ciągle "jakoś" się sprzedaje. A jak przestanie się "jakoś" sprzedawać, to go zlikwidują. I tyle. Twardych danych nie ma ale wiadomo, że KD kupują w dużej mierze dorośli, z sentymentu. Dzieci czytających KD jest niewiele, wręcz garstka zapewne. Na pewno szkoda, że tak się dzieje ale przecież ten kryzys sprzedaży nie dotyczy tylko KD, ani nawet tylko gazetek dla dzieci. Nie wiem czy jest jakaś szansa na przyciągnięcie dzieci do czytania i kupowania KD. Sądzę, że nie ma. Już nie te czasy.

      Usuń
  11. Niestety jest już za pozno pisma.....Zamykaja wszystkie pisma ostatnio, nawet te z 30letnim stażem....

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pytanie trochę nie na temat: Czy ktoś oprócz mnie woli określenie ,,obrazek" niż ,,kadr", jeśli chodzi o komiksy?

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem redakcja, żeby ratować pismo, mogłaby zrobić coś takiego:
    1) Zwiększyć budżet preznaczany na KD, kosztem innych pozycji od wydawnictwa.
    2) Zwiększyć dystrybucję, skoro drukuje ok. 50 tys. egzemplarzy, 20 tys. lub nawet 30 tys. wysyłać do największych polskich miast, 10 tys. do miast między 50 a 100,000 tys. mieszkańców, a kolejne 10 tys. do miasteczek i wsi.
    3) Uniezależnić dobór komiksów od skandynawskiej redakcji.
    4) Być może nawet zatrudnić jakiegoś rysownika, który będzie tworzył komiksy specjalnie dla KD.
    5) Nie zamieszczać już zabawek, a jeśli już, to jakieś oryginalne i np. co dwa numery (Klocki Lego, figurki kaczych postaci, nowe i stare KO a DVD).
    6) Częściej wydawać pismo (np. co dwa tygodnie), i lekko zmniejszyć cenę, np. do 9,50.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Jeśli inne pozycje sprzedają się lepiej, to hali jest sens inwestowania w upadający KD ich kosztem?
      2) Nakład KD ostatnimi czasami to nie 50 tys sztuk a 34 tysiące. I podejrzewam, że większość i tak jest dystrybuowana w dużych miastach. Zresztą nie ma żadnych przesłanek, że w dużych miastach jest jakoś znacząco więcej fanów niż w małych i na wsiach.
      3) Byłoby dobrze, ale podejrzewam że to niemożliwe. Przede wszystkim wzrastałyby koszty, zwłaszcza druku.
      4) Nierealne, a jeśli nawet to po co,? Gwarancji większego zainteresowania polskim rysownikiem nie ma
      5) Byłoby dobrze, zrezygnować z Plastikowej tandety w KD, na rzecz tych rzeczy o których mówisz. Tyle tylko, że z gadżetu nie zrezygnują (zresztą to i tak by sprzedaży nie pomogło) a plastikowa tandeta jest sporo tańsza niż dodatek w postaci klocków lego, kaczych figurek czy DVD.
      6) Pismo właśnie obniża częstotliwość wydań a mieliby zwiększać? Dziś tygodnik ani dwutygodnik dla dzieci nie ma racji bytu, bo nikt co tydzień lub co dwa nie kupi dziecku gazety za 10 zł. Zresztą nawet bez gadżetu gazetka wiele by nie potaniała.

      Usuń
    2. To weźcie, przestawcie się na sprzedaz w wydaniu elektronicznym. Zamiast, albo jako uzupełnienie wydania papierowego. Oczywiście w obniżonej cenie i bez zabawki. Zobaczymy ile ludzi by się skusiło.

      Usuń
    3. Nie sądzę, żeby sprzedaż wydań elektronicznych była jakaś nadzwyczajna. Większość z tych co kupuję teraz KD czy Giganty to woli jednak papier, a ci co nie kupują raczej się nie skuszą. Ale jako uzupełnienie wydania czemu nie. Najwięcej korzyści dawałoby wydawanie zarówno elektronicznej jak i papierowej wersji.

      Usuń
  14. Moim zdaniem w Polsce to nie Donald jest koniem pociągiem A Sknerus! Dlatego powinni zmienić tytuł na Uncle Scrooge i oprócz komiksów że Snerusem dać zawsze Donalda. Dodatkowo więcej odnośników do starych łącznych opowieści A dodatki powinny być związane z kaczkami jak kiedyś(gry, plakaty). Te chińskie gówna zasłaniają okładkę i nie widać co jest za nią A przecież kupujemy komiks dla komiksu A nie gumowego oka. Okładki też powinny być fajne A nie śmieszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne, czyli... Takie jak w gigantach: jedna, dwie, trzy postacie, na tle nawiązującym do sztandarowego komiksu?

      Usuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Kolekcja Dona Rosy 6 "Rozpuszczalnik uniwersalny" - data premiery

Egmont wraca do albumów z Mikim od Glenatu!

Kaczogród Carla Barksa 11 "Na dalekiej północy" - okładka