Kaczor Donald 2020-02 - od dziś w sprzedaży - Branca, Gottfredson i Gattino

Ostatni dzień stycznia, czas na nowy numer Kaczora Donalda. Można w nim znaleźć sporą dawkę zimowych komiksów z kaczkami i myszami, w tym parę historii pierwszorzędnych twórców. 1003. wydanie pisma zawiera praktycznie te same komiksy co Donald Duck & Co 2020-03,
NOWY REKORD! W dzisiejszym numerze Kaczora Donalda jest aż 45 stron komiksów, co jest rekordowym wynikiem. Plansze komiksowe zajmują aż 86,5% magazynu, co też jest rekordem. Nigdy wcześniej pismo nie zawierało aż tylu komiksów.
Zamieszczone historyjki także wyglądają dość ciekawie. Numer otwiera całkiem nowa historia Astrup i Gattino o Sknerusie i Magice, w której powraca Sonia, koleżanka Hyzia, Dyzia i Zyzia znana z wydanego trzy lata temu komiksu Nowa koleżanka. Wydanie natomiast zamyka klasyczny komiks mistrza Gattino, Daniela Branki, o Donaldzie i Maluchu. Obaj twórcy są cenieni wśród fanów kaczych historii, więc prawdopodobnie oba komiksy powinny trzymać wysoki poziom.
Niestety reszta numeru składa się z znacznie krótszych komiksów, co nie zawsze oznacza, że słabych. Miłą niespodzianką jest pojawienie się paska gazetowego Gottfredsona. Ponownie po polsku pojawi się 3. odcinek cyklu o siostrzeńcach Mikiego. Z reszty numeru trudno wyróżnić jakiekolwiek historie, ale wygląda to na naprawdę sympatyczną mieszankę duńskich i holenderskich komiksów o kaczkach i myszach. Numer zawiera aż 14 różnych historyjek, co prawdopodobnie też jest rekordowym wynikiem. Wydanie jest też dostępne na Egmont.pl i empik.com.
Niestety od tego roku Kaczor Donald przechodzi na nieregularny tryb wydawania, przez co kolejny numer trafi do sprzedaży dopiero 10 marca. Oznacza to, że dzisiejsze wydanie będzie dostępne przez dłuższy okres. Warto jednak nadal wspierać Kaczora Donalda i go kupować, szczególnie, że jest to kolejny numer z paroma ciekawymi historiami.
 Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. 45 stron komiksów robi wrażenie choć chyba osobiście bym wolał raczej trochę mniej komiksów a za to żeby były dłuższe (ich średnia długość). Na plus bym w numerze wyróżnił :
    - Czarodziejski kwiat (ciekawy koncept iż Magika i Sknerus są uwięzieni w skarbcu, choć komiks wbrew pozorom nie skupia się bardzo na tym wątku a moim zdaniem powinien ciut bardziej . Ładne rysunki.)
    - Ciężkie pieniądze (nawet dość pomysłowa pointa)
    - Szał za kierownicą
    - Deszczowa historia (choć szkoda iż zamieszczono tylko fragment a nie całość)
    - Pies pracujący

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaaaa, Kaczor Donald to moje dzieciństwo. Najpierw komiksy czytała mi mama, później już sama czytałam. Obiecałam sobie kilkanaście miesięcy wstecz, że kupię jeden numer i zobaczę jak to teraz wygląda. Nie wyszło. W tym tygodniu postaram się jednak by mieć ten numer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak oceniasz magazyn po pewnej przerwie od kupowania i czytania ? Jaki ostatni numer czytałaś ?

      Usuń
  3. Mam, przeczytałam. I jest świetnie. Same komiksy praktycznie. Skromne strony poświęcone rozrywce. Tylko przeczytałam to zbyt szybko. Kiedyś to jakoś zajmowało więcej czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. Odpowiadając na pytanie, które z roztargnienia pominęłam: ostatnio czytałam Kaczora jakieś 16 lat wstecz, nie mam pojęcia, który to był numer.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zmarł Albert Uderzo, twórca "Asteriksa"

Kolekcja Dona Rosy 2 "Powrót na Równinę Okropności" - przedpremierowa prezentacja

Droga do ŻICSM: Porównanie zawartości wydań "Życia i czasów Sknerusa McKwacza"