Festiwal błędów w nowym wydaniu "Życia i czasów Sknerusa McKwacza" Rosy

Artykuł jest dodatkiem do recenzji nowego wydania Życia i czasów Sknerusa McKwacza, w której pokrótce komentuje komiks oraz analizuje nowe wydanie. 
Ze względu na to, że w komiksie aż roi się od błędów, szczególnie w słabo przetłumaczonych artykułach, postanowiłem, że stworzę osobną listę zawierającą błędy z wydania. Oczywiście, nie są to wszystkie błędy, jednak jeżeli jakiś poważny przegapiłem, prosiłbym o napisanie o nim w komentarzu.

BŁĘDY W ARTYKUŁACH
Artykuły w nowym wydaniu Życia i czasów Sknerusa McKwacza były tłumaczone z norweskiego wydania, które nie zawiera dokładnie tych samych artykułów co amerykańskie wydanie Don Rosa Library, jednakże podczas komentowania błędów w wielu przypadkach będę posiłkować się wersją amerykańską, ponieważ wydaje mi się, że podczas redakcji artykułów w Norwegii sens artykułów nie powinien się zmienić.
Dodatkowo pragnę zauważyć, że błędy to niejedyny problem artykułów, ponieważ całościowo teksty są napisane dziwnym językiem, który prawdopodobnie jest jakąś specyficzną kalką z norweskiego. Z tego powodu w wielu momentach podczas czytania polskiego wydania miałem zagwozdkę pt. co autor miał na myśli. Czytając po angielsku, nawet nie znając znaczenia wszystkich słów, nie.
By artykuł nie nabrał gargantuicznych wielkości, pominąłem wszelkie literówki czy małe błędy.

strona 9., akapit 5. (też strona 405.)
historia narysowana przez Tony'ego Stroble'a (powinno być: Strobla)
komentarz: Rosie chodziło o rysownika mającego na nazwisko Strobl, prawdopodobnie błąd został skopiowany z norweskiego przekładu.

strona 10., ramka odniesień
wuj Jakob Kwacz (powinno być: Nerwus McKwacz), z historii "Opowieść przedświąteczna"
komentarz: W ramce pojawiło się błędne imię brata Sknerusa. Błąd wynika z tego, że po norwesku nazywa się on Jacob McDuck.

strona 10., podpis na dole
Scena z "The Invisible Intruder" Carla Barksa. Don Rosa doszedł do osobliwego założenia, jakoby już w dzieciństwie Sknerus miał nosić okulary i bokobrody.
komentarz: Podpis widniejący pod obrazkiem z komiksu Barksa jest  kompletnie błędny w kontekście 1. rozdziału, w którym Sknerus nie ma okularów i bokobrodów. Prawdopodobnie zamiast wyrażenia doszedł do osobliwego założenia miało być coś w stylu zrezygnował z faktu, co współgrałoby z resztą tomu.

strona 27., akapit 3.
U Barksa nazywa się on jedynie Pothole (powinno być: Bulaj), ale moim zdaniem miano to brzmiało za mało po szkocku.
komentarz: Tłumacz po prostu zachował przydomek wujka Sknerusa po angielsku, choć w reszcie komiksu jest on tłumaczony. Dodatkowo nie do końca podoba mi się użyte w tłumaczeniu słowo miano, bardziej naturalnie brzmiałby np. przydomek.

strona 28., ramka odniesień
"Zielony Dolar i "Rzeczna Wiedźma" (powinno być "Wiedźma Rzeczna").
komentarz: Czepialstwo totalne z mojej strony, ale skoro statek nazywa się Wiedźma rzeczna w komiksie to powinien też tak się nazywać w artykule.

strona 58., akapit 2.
a do tego hodował kapustę u braci Jamesów.
w oryginale: as well as having "gummed up the James Gand" in some early adventure.
komentarz: Kompletnie nie wiem skąd tłumacz wytrzasnął kapustę. Chodziło po prostu, że Sknerus miał zatargi z braćmi James (o czym głównie opowiada zamieszczony później komiks)

strona 96., przypis
w roku 1985 utworzyło oddział Gladstone, który wydał pierwszą serię komiksową Rosy.
komentarz: Chwila historii - Don Rosa dla wydawnictwa Gladstone stworzył 18 komiksów do 4 różnych serii komiksowych, były to jednak osobne historyjki, które w żaden sposób nie można nazwać serią komiksową. Jak dla mnie powinno być: pierwszy komiks Disneya Rosy.

strona 113., akapit 6.
W tej historii znajduje się kadr, w którym Sknerus wyciąga pistolet ze starej skrzyni wiezionej na wozie zaprzężonym w woła. Narysowałem tę scenę specjalnie dla niniejszej opowieści, ale później pojawiała się w innych tytułach serii. Została także wykorzystana w początkowych scenach rozdziałów, które dodałem do biografii Sknerusa.
w oryginale: You can see Scrooge getting his shootin' irons out of an old trunk in his bullock cart. This story is the first time I showed Scrooge's trunk which I used throughout the rest of the series, and which I later used in the opening scenes my subsequent added chapters to Scrooge's life story.
komentarz: Prawdopodobnie poprzez dwukrotne tłumaczenie został zatracony sens akapitu. Jak widać w oryginale, Rosie chodziło o to, że w historii po raz pierwszy pojawia się skrzynia, którą widać przez resztę serii jak i w kadrach rozpoczynających rozdziały dodatkowe. Z polskiej wersji wynika, że chodzi o całą scenę. Jest to napisane na tyle ciężko i zawile, że trudno mi powiedzieć co miał na myśli polski tłumacz czy redaktor.

strona 145., akapit 3.
o Śliskiego Kręta, zapożyczonego przeze mnie z "North od the Yukon". Mój komiks (powinno być: Komiks Barksa) opowiada o tym, jak Kręt domaga się spłaty starej pożyczki
w oryginale: And Soapy Slick is puuled from Barks' "North od the Ykon" in "Uncle Scrooge" 59 (1965), which told of how Sopay tried to collect on that old loan
komentarz: Jedno zdanie zostało rozbite na dwa i został dany zły przyimek. Przez to zdanie jest niepoprawne w kontekście całego tomu, ponieważ komiks Rosy opowiada o tym jak Sknerus wziął pożyczkę, a nie o tym jak Śliski Kręt domagał się jej spłaty.

strona 174., ramka odniesień
Sknerus dostaje kwit za spłacenie długu u Sknerusa (powinno być: u Śliskiego Kręta)
komentarz: Bez komentarza.

strona 192., podpis
Dyzio, Hyzio, Zyzio z chwili, gdy pierwszy raz widzą kaczogrodzki fort w pełnej krasie z epoki zasiedlenia Zachodu
komentarz: Obok jest przedstawiony obrazek na którym Siostrzeńcy wyobrażają sobie fort w myślach, więc trudno powiedzieć, żeby go widzieli.

strona 209., akapit 2.
"Voodooo Hoodoo" z 1949 roku. Był to pierwszy komiks, w którym Barks wykorzystał postać Sknerusa
w oryginale: "Voodoo Hoodoo" (Donald Duck "Four Color" 238)! This was one of Barks' earliest uses of Scrooge
komentarz: Dwukrotny przekład i jeden z pierwszych komiksów z Sknerusem stał się pierwszym komiksem z tą postacią. Jest to oczywiście błąd merytoryczny, ponieważ pierwszym komiksem z Sknerusem jest Wielka niedźwiedzica.

strona 209., akapit 3.
W końcu (powinno być: początkowo) postanowiłem tę sprawę pominąć.
w oryginale: I orginally planned to simply ignore "Voodoo Hoodoo" in my series!
komentarz: Kolejny błędny tekst w polskim wydaniu, kompletnie niezgadzający się z treścią komiksu. Skoro Zombie Bombie pojawił się w 11. rozdziale, to jak Rosa mógł pominąć całe Voodoo Hoodoo, w którym po raz pierwszy Bombie wystąpił?

strona 240., przypis
Błąd składu, przypis powinien odnosić się do nagrody Eisnera, która została wspomniana stronę wcześniej.

strona 289., akapit 3.
Wszystkie oddawałem niezgodnie z opisami historycznymi tak dokładnie, jak się dało.
w oryginale: All of them are drawn as accuarately as possible. 
komentarz: W polskiej wersji nie tylko zmieniono kompletnie sens zdania (wg oryginału Rosa dbał o każdy szczegół wyglądu postaci, co jest logiczne w kontekście komiksu), ale także uczyniono zdanie strasznie nienaturalnym i niezrozumiałym.

strona 315., akapit 3.
Była to retrospekcja nawiązują do historii "Powrót do Klondike"
w oryginale: It was a flashback sequence deleted from "Back to the Klondike"
komentarz: Rosa w tym fragmencie pisze o scenie retrospekcji usuniętej z Powrotu do Klondike. W polskiej wersji przetłumaczono to strasznie niezgrabnie, na dodatek z błędem językowym.

strona 377., akapit 3.
w przeciwieństwie do epizodu dziejącego się 50 lat wcześniej (powinno być: później), w której Sknerus zapłacił biednemu Donaldowi
komentarz: Skoro Sknerus opowiada o wydarzeniach sprzed 50 lat to akcja z Donaldem rozgrywa się 50 lat później, a nie wcześniej.

strona 377., ramka nawiązań
fajka pokoju (z "Land of the Pygmy Indians" (powinno być: z "W krainie wielkich jezior"))
komentarz: 99% tytułów komiksów Barksa w artykułach pojawiło się w poprawnej wersji - albo po angielsku (jeżeli komiks nie został wydany w Polsce), albo po polsku. W tym wypadku zostawiono oryginalny tytuł, chociaż powinien pojawić się polski

strona 413., ramka
1896 r.: "Nebbdyret fra drømmetiden" (powinno być: "Gość krainy snów")
komentarz: W ramce z kolejnością nawiązań w Czy to jawa, czy sen? jeden z tytułów zostawiono po norwesku.

strona 415., ramka nawiązań
Zombi Bombi (powinno być: Zombie Bombie) ścigający Sknerusa
komentarz: Kolejny błąd w imieniu. W pozostałych artykułach i komiksach imię jest zapisane poprawnie.

strona 442., lista
Rozdział 9 - Wchodzi w posiadanie działki w Kaczogrodzie
"Ostatnia droga do Dawson" - [puste]
[puste] - Kupuje bank w Whitehorse
Rozdział 9 - Odwiedza Szkocję jako bogacz
komentarz: W polskim wydaniu została pokręcona chronologia na liście. Nie wspominając już o tym, że Ostatnia podróż do Dawson została Ostatnią drogą. Powinno być:
"Ostatnia podróż do Dawson" - Wchodzi w posiadanie działki w Kaczogrodzie
Rozdział 9 - Kupuje bank w Whitehorse 
[puste] - Odwiedza Szkocję jako bogacz

BŁĘDY W KOMIKSIE
Z tłumaczeniem komiksu w nowym wydaniu Życia i czasów Sknerusa McKwacza nie ma wielkich problemów. W tomie użyto tłumaczenia z 2010 roku autorstwa Jacka Drewnowskiego, o którym w artykule o błędach w polskich tłumaczeniach serii, napisałem, że jest bardzo dobre mimo kilku niewielkich niedoróbek. Tłumaczenie to, w przeciwieństwie do wersji z 2000 roku, jest faktycznie tłumaczeniem, a nie dość odległą adaptacją tekstu.
W nowym wydaniu poprawiono kilka błędów (jak np. napis na kryjówce Braci Be, nagrobek w I rozdziale czy też imię Babci Kaczki), ale niestety pojawiło się kilka nowych błędów czy też literówek, oto niektóre z nich:

strona 101., kadr 5.
Nad ponure wzgórza nadciąga burzliwa noc, ale w zamku Kwaczów (powinno być: McKwaczów) znów pali się światło.

strona 117., kadr 6.
Ja? Jestem gburem (powinno być: Burem).

strona 192., kadr 1..
napis: D.D. (powinno być: K.K., skoro Kaczor Kwaczymon) + H. McK.

Powyższych błędów nie było w wersji z 2010 roku, prawdopodobnie wynikają z nadgorliwości redakcji.

strona 422. kadr 10.
Zostało dwóch (powinno być: trzech).
komentarz: błąd związany z ilością Braci Be pozostających we śnie występuje zarówno w amerykańskim wydaniu jak i we wszystkich trzech polskich.

NIEPRZETŁUMACZONE TABLICZKI I NAPISY
Jednak polskie wydanie ma jeden poważny defekt - sporo napisów występujących w komiksie pozostawiono w oryginale, w tym praktycznie wszystkie w Królu Klondike. Oto kilka przykładów, że przez brak tłumaczenia czytelnik traci część humoru płynącego z komiksu.

strona 150., kadr 6.
For sale: maps to lost gold mines! Don't ponder the paradox - just buy!!!
komentarz: ta zabawna tabliczka jak i wszystkie napisy u Śliskiego Kręta pozostały nieprzetłumaczone

strona 168., kadr 4.
N.W.M.P.
Mounties: keep out of Dawson
komentarz: tabliczka kanadyjskiej policji jak i zabawna tabliczka

strona 169., kadr 3.
Stacks of claimjumpers on right
Mounds of bushwhackers on left
komentarz: zabawna tabliczka Sknerusa, odstraszająca ludzi

strona 170., kadr 8.
Jednak w jednym miejscu Egmont się pomylił. Pomyślał, że napis, który jest po norwesku, jest po angielsku i tak powstał słynny kadr na którym Sknerus zamiast Bogaty! Bogaty! Bogaty! krzyczy Rik! Rik! Rik!, czyli bogaty po norwesku.

Mógłbym się jeszcze czepiać się użytej w komiksie czcionki, ale w porównaniu z resztą problemów jest to czysta błahostka.

SŁABA JAKOŚĆ KOMIKSÓW
Przedostatnia, ale nie najmniejsza, wada mnie dziwi, szczególnie, że komiks oryginalnie, czyli w Norwegii, został wydany w formacie A4. Dziwi mnie więc, że nawet w mniejszym formacie B5, na praktycznie każdej planszy komiksu widać pojedyncze piksele, a w niektórych fragmentach (np. w XII rozdziale) rozdzielczość jeszcze spada.
Z tego powodu postanowiłem zaprezentować porównanie. Zeskanowałem kilka przykładowych plansz w 600 dpi z wydania z 2010 roku i z nowego. Poniżej zamieszczam porównanie wybranych szczegółów z tych plansz w oryginalnej rozdzielczości.
Po lewej - nowe wydanie, po prawej - wydanie z 2010 roku.

strona 31., kadr 2.
strona 117., kadr 8.
 strona 129., kadr 1.
strona 252., kadr 3.
 strona 252., kadr 5.
strona 381., kadr 8.
strona 407., kadr. 8.

Na podstawie powyższych fragmentów kadrów widać, że ogólna jakość nowego wydania jest dużo słabsza, szczególnie 7. i 12. rozdział są strasznie rozpikselizowane, na tyle, że kadry są niewyraźne, co odbiera trochę radości z lektury. Warto jednak zauważyć, że w nowym wydaniu jakość rozdziałów dodatkowych jest lepsza niż podstawowych, a Ostatnia podróż do Dawson została wydana z tych samych materiałów co w 2010 roku.

BRAK DWÓCH KOMIKSÓW
Pisałem o tym w osobnym artykule, ale czytając komiks zwróciłem na to uwagę jeszcze bardziej.
W wydaniu zabrakło dwóch komiksów: większości Ostatniej podróży do Dawson (komiks rozgrywający się we współczesności, Sknerus wraca do Jukonu), a także Pierwszej dziesięciocentówki (osadzonej w świecie ŻiCSM).
Według mnie największym problemem związanym z usunięciem tych komiksów jest to, że artykuły Rosy są napisane tak jakby te komiksy znajdywały się w tym wydaniu. Nic dziwnego, bo tak było w wielu zagranicznych edycjach, np. francuskiej, włoskiej czy niemieckiej, a także po części w amerykańskiej. Natomiast artykuł dotyczący fragmentu Ostatniej podróży do Dawson jest tak napisany, jakby opisywał całość historyjki.
Jak pisałem wiele razy, brak tych dwóch komiksów nie czyni nowego wydania wydaniem niekompletnym, ale czytając wydanie czuć, że byłoby one pod każdym względem lepsze, gdyby te komiksy się pojawiły.

Nie chciałbym jednak byście zapomnieli, że Życie i czasy Sknerusa McKwacza to bardzo dobry komiks Disneya i prawdopodobnie najlepsza spójna seria komiksowa w calym uniwersum. Don Rosa zrobił dzieło ponadczasowe praktycznie nieposiadające wad, niestety wydanie Egmontu posiada tych wad wiele. O komiksie więcej napisałem tutaj.

W artykule zostały użyte fragmenty "Życia i czasów Sknerusa McKwacza" Dona Rosy. Prawa do komiksu należą do Egmont Publishing oraz Disney Enterprises. Fragmenty zostały użyte zgodnie z prawem cytatu jako ilustracja artykułu będącego analizą krytyczną nowego wydania komiksu "Życie i czasów Sknerusa McKwacza" wydanego przez Egmont Polska w 2017 roku.

Komentarze

  1. Nie chcę bronić Egmontu, ale myślę że pośpiech w wydaniu tego komiksu wynikał z tego, że to było z okazji rocznicy i gdyby przesunięto choćby o miesiąc, to wyszedłby nie w '17 a w '18 roku i byłoby to spóźnione wydanie. Z drugiej strony Egmont mógłby się wcześniej "ogarnąć", że Sknerus będzie miał rocznicę i wcześniej się zabrać za to wydanie.

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba trzeba będzie przesłać informację, że w listopadzie 90. urodziny obchodzi Miki.

      Usuń
    2. O tak! I w "KD" daliby jakiegoś długiego Gottfredsona :-) Najlepiej tego, w którym Fantomen po raz pierwszy się pojawił.

      -Kleszcz-

      Usuń
  2. ...ale... Miki po raz pierwszy pojawił się w maju ("Plane Crazy"). W listopadzie pojawił się "Steamboat Willie".

    -Kleszcz-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki film jest uznawany za pierwszy występ Mikiego? Steamboat Willie.
      Kiedy wszyscy świętują urodziny Mikiego? 18 listopada.
      Plane Crazy miał oficjalną dystrybucję dopiero w 1929 roku, w maju 1928 roku odbyły się tylko pokazy testowe i to w wersji bez dźwięku.

      Usuń
  3. Tak tylko na obronę nie tłumaczenia tabliczek (na salonach, sklepach) w "Królu Klonidke" i "Sercach Yukonu". W integralu Rosy w fantagrafiku, Rosa pisze, że ponieważ te rozdziały dzieją się w autentycznych miejscach, zrobił research i umieścił PRAWDZIWE tabliczki w tle, stąd jego zdaniem nie powinno się ich tłumaczyć bo są poto by dodawać miejscu "autentyczności" (tak jak nie powinno się tłumaczyć nazwisk prawdziwych ludzi)

    Że tłumacze pomieszali prawdziwe tabliczki z "zabawnymi" to już inna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  4. A miałeś już okazję przeglądać wydanie poprawione?

    Anzelm

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz