Klasyka w poważniejszej odsłonie - "Wanted Lucky Luke" - recenzja [Komiksy dla wszystkich]

Cztery lata temu na polskim rynku pojawił się Człowiek, który zabił Lucky Luke'a Matthieu Bonhomme'a, komiks, który prezentował zupełnie inne, ciut dojrzalsze do postaci słynnego kowboja. Wówczas komiks oczarował wielu czytelników, także tutaj pojawiła się pozytywna recenzja, ale czy był to jedynie szczęśliwy traf, czy może Bonhomme po prostu potrafi opowiadać historie o Luke'u? Na to pytanie odpowie wydany w tym roku przez Egmont Wanted Lucky Luke.   
 

Matthiew Bonhomme tradycyjnie już na sam początek próbuje szokować czytelnika. Tak jak w Człowieku, który zabił Lucky Luke'a szokującym elementem była śmierć głównego bohatera, to w przypadku Wanted Lucky Luke, jak można się domyślić po tytule, jest nim list gończy wystawiony za tytułowym bohaterem. Dlaczego Lucky Luke jest ścigany? Nie wiadomo, tym bardziej że sam samotny kowboj nie jest zbytnio gadatliwy i nie rozpamiętuje przeszłości. Podczas swojej wędrówki musi się zmierzyć nie tylko z łowcami nagród, ale także z Indianami, którzy atakują trzy piękne siostry chcące przewieść bydło do Liberty City. Luke pomaga im i przy okazji kobiety zakochują się w nim, jednak sprawy komplikuje fakt, że dowiadują się o wystawionym liście gończym.

Gdybym miał porównać oba komiksy o Luke'u stworzone przez Bonhomme'a, to powiedziałbym, że Wanted Lucky Luke jest historią ciut mniej poważną, choć nadal jest to komiks zdecydowanie wyróżniający się na tle tradycyjnych przygód samotnego kowboja. Szczególnie pierwsza połowa komiksu jest dość lekka, ponieważ choć wszystko jest przedstawione w zdecydowanie bardziej realistyczny sposób, to na pierwszy plan wybijają się zaloty trzech sióstr względem Lucky Luke'a. Są one zabawne, ale komizm tu wynika z całej sytuacji, a nie z przerysowanych gagów jak w przypadku głównej serii. Sama postać Lucky Luke'a jest jednak pokazana tak samo jak zawsze, czyli praktycznie nie reaguje na jakiegokolwiek zaloty, jest tym samym tajemniczym samotnym kowbojem, który pomaga ludziom.

Lekko humorystyczny wątek sióstr według mnie doskonale przełamuje i przeplata zdecydowanie poważniejszą główną fabułę komiksu dotyczącą listu gończego z Lucky Lukiem, która powoli rozwija się w pierwszej połowie komiksu, by w pełni wybrzmieć w końcówce. Bonhomme w taki sposób tworzy komiks, że czytelnik nie może być na 100% przekonany, że Luke nie jest winny. Podświadomie każdy chce wierzyć, że tak jest, że musi być w tym jakieś drugie dno, ale sam komiks przez długi czas nie stawia prostych odpowiedzi. I jak się okazuje - rozwiązanie sytuacji nie jest aż tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Wszystko to jest zawarte w ramach zakończenia pełnego emocji, zwrotów akcji oraz pojedynków, w którym też nie brak powrotów dawno niewidzianych postaci. Niestety momentami końcówka zawodzi, za bardzo wpada w schemat, a jeden dość istotny wątek, który powinien lepiej wybrzmieć, został ucięty do kilku kadrów.

Warto przy okazji wspomnieć, że pomijając powrót kilku dawnych wrogów i jeden drobny wątek, Wanted Lucky Luke jest całkowicie samodzielną opowieścią, która prawie w ogóle nie nawiązuje do Człowieka, który zabił Lucky Luke'a. Według mnie jest to całkiem słuszne rozwiązanie. Podobnie było w przypadku klasycznych albumów, które choć czasami były lekko pomiędzy sobą powiązane, niekiedy powracali dawni wrogowie, ale każda opowieść była zamkniętą całością. Także oprawa graficzna zachowuje pewne elementy znane z klasycznych serii, takie jak ograniczona paleta kolorów czy proste rysunki, ale przy tym przedstawia je w zupełnie nowym wydaniu, stawiając na bardziej realistycznie narysowane postaci i ciekawsze kadrowanie. To doskonałe połączenie sprawia, że komiks jest ucztą dla oczu.

Wanted Lucky Luke to kolejny bardzo dobry album Bonhomme'a o samotnym kowboju. Jest on fabularnie ciut lżejszy od Człowieka, który zabił Lucky Luke'a, jednak kilka bardziej humorystycznych fragmentów nie odbiera ani grama powagi całemu albumowi, który nadal jest niezwykle ciekawą wariacją, godnie nawiązującą do oryginału, a przy tym próbującą stworzyć coś nowego. Według mnie - must-have dla wszystkich fanów historii humorystycznych lub westernów, a warto podkreślić, że dodruk Człowieka, który zabił Lucky Luke'a ostatnio trafił do sprzedaży.

Ocena albumu: 8,5/10

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.

Wanted Lucky Luke
Data premiery 27 kwietnia 2022, liczba stron: 68, cena okładkowa: 49,99 zł, format: A4, oprawa: twarda, scenariusz i rysunki: Matthieu Bonhomme, tłumaczenie: Maria Mosiewicz, wydawnictwo: Egmont Polska, ISBN: 978-83-281-5491-9

Przykładowe strony: 

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. Po znakomitym Człowiek, który zabił Lucky Luke'a, miałem olbrzymie oczekiwania co do Wanted Lucky Luke, niestety komiks okazała się rozczarowaniem roku. Ten komiks jest po prostu nudny. Fabuła, humor nic dla mnie nie zagrało watek sióstr wynudził mnie maksymalnie, po przeczytaniu 10 storn komiksu odkładałem go i zostawiałem na następny dzień bo miałem dosyć. Jedyne co można docenić to wciąż fenomenalna kreska i kolory komiksu. Jeśli będzie tom kontynuacji mocno zastanowię się czy go kupię, a na pewno nie kupię na premierę tak jak tego tomu, może wystarczy wypożyczenie z biblioteki.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Egmont wyda "Pąmiętniki Sknerusa McKwacza" Korhonena!

Gigant Mamut 36 "Nadchodzą wikingowie" - zapowiedź - Scarpa, Mottura, Guerrini

Gigant Poleca 239 "Sto tysięcy mil podmorskiej żeglugi" - zapowiedź - dwa długie komiksy i nie tylko!