Co dalej z prenumeratą "Giganta"? - oficjalna odpowiedź

Wraz z grudniowym Gigantem prenumeratorzy otrzymali ulotkę, której skan zamieszczam poniżej.
W skrócie - wiemy, że tomy będą ukazywać się pod koniec miesiąca, pierwszy tom ukaże się 31 stycznia, a prenumeratorzy dostaną tyle tomów za ile zapłacili, mogą też zrezygnować z prenumeraty.
Przy okazji chciałbym zauważyć, że za jedyne 59,94 zł możecie zakupić roczną prenumeratę Giganta Poleca. W cenie otrzymacie 6 tomów (1500 stron komiksów), a komiksy zostaną dostarczone pod wasz adres. Mniej niż 4 grosze za stronę komiksu.
źródło ilustracji: materiały własne

Komentarze

  1. Teraz mnie dopiero olśniło. Jedyna recepta na poprawę sytuacji komiksów z kaczkami Disneya to oczywiście start jakiejś kolekcji komiksowej z tymi bohaterami, w cenie niższej niż Egmont. :) Z panoramą. :)

    Gdyby to nie był Egmont to taka zmiana miałaby sens, pod warunkiem, że zsynchronizowaliby wydawanie GP z Megagiga i Mamutem, tak żeby nie było przerw i co miesiąc choć jeden nowy numer lądował na półce. I najważniejsze - DOŚĆ DUBLI. Ale to Egmont, on tego nie zrobi i dalej będzie nam próbował wpychać powtórki ze starych Gigantów w nowych komiksach. Dlatego dawno już przestałem być fanem tych młodszych braci Giganta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taniej? Taniej?
      W kolorze taniej się wydać nie da. Dlaczego - Gigant jest drukowany wspólnie z 7 innymi krajami (wymiana czerni) oraz na dodatek i tak w Polsce jest najtaniej.
      Tak kolekcja, mogłaby wyjść, np. z komiksami Barksa czy Rosy (były takie we Włoszech czy we Francji), ale musiałaby być wydawane w formacie bliskim WKKM i w podobnej cenie.

      Odnośnie MGG/MAM - czy muszę po raz kolejny raz tłumaczyć (i na blogu, i na forum Gildii). Egmont Polska nie wybiera zawartości tomów. Decyzje jakie komiksy są w jakim tomie są wydawane w Niemczech/Danii, wynika to m.in. z koprodukcyjnego druku.
      To teraz moja bardzo odważna propozycja. W Polsce będzie wydane 6 z 13 przyszłorocznych Gigantów. Więc może niech wydać MGG/MAM złożone z tych pominiętych tomów? W Szwecji czasami się tak robi z Gigantami.

      Usuń
    2. Ja byłbym za. Niech skończą z tą głupią tematycznością MG i Mamutów (jak pierwsze numery Mamuta) i tak właśnie robić. Pisałeś w tej sprawie do wydawnictwa?

      I co z tego, że może w skali europejskiej jest "tanio", skoro biorąc pod uwagę warunki polskie 16 zł za Giganta to wysoka cena. I ja wiem, że w prenumeracie zawsze jest taniej. Ale żeby to była aż 35% różnica w cenie? 10 do 16? Ja tu widzę pole do popisu obniżki w kioskach.

      I jasne można się ze mną nie zgadzać. Ale jeśli po 20 latach Egmont wraca do cyklu dwumiesięcznego, to moim zdaniem robi źle. Znowu nie potrafi inteligentnie zaradzić niekorzystnym dla siebie zmianom na rynku komiksowym. I najprościej jest ściąć liczbę tytułów, zamiast je jakoś dostosować.

      Usuń
    3. "Ja byłbym za. Niech skończą z tą głupią tematycznością MG i Mamutów (jak pierwsze numery Mamuta) i tak właśnie robić. Pisałeś w tej sprawie do wydawnictwa?"
      Mamut był na początku nietematyczny, bo był wydawany razem z duńskim "Mammutbogiem". Od 2011 roku nie jest on wydawany. Co pisałem wyżej, by dało się wydawać MGG/MAM w takiej cenie musi on być koprodukcyjny, więc jest, więc obie serie są obecnie wydawane wraz z tematycznym "Jumbo-Temabogiem". Można robić tomy koprodukcyjne, ale nie zdziw, że cena MGG/MAM wzrośnie do 30 zł. Jednak to różnica jak się drukuje 100 tysięcy egzemplarzy dla całej Europy czy 20 tyś. dla Polski.
      "I co z tego, że może w skali europejskiej jest "tanio", skoro biorąc pod uwagę warunki polskie 16 zł za Giganta to wysoka cena."
      Czy ja, 8azyliszku porównuje ceny do bogatych krajów? Nie, Czechy mają PKB per capita wyższe o 20%, a Giganta droższego o 45%. Estonia PKB per capita o 8% wyższe, Gigant droższy o 57%. Mogę wymieniać tak dalej. Mangi kosztują po 20 zł wzwyż i się świetnie sprzedają, choć koszty druku są mniejsze (bo cz-b). Cena nie jest aż takim problemem, choć psychologicznie 15 zł byłoby lepsze.
      "Ale jeśli po 20 latach Egmont wraca do cyklu dwumiesięcznego, to moim zdaniem robi źle"
      Tak, robi to źle, wszyscy o tym wiemy.
      Co Egmont zrobił gdy po 15 latach zmienił KD w dwutygodnik? Puścił informację do mediów. ZERO INFORMACJI DLA CZYTELNIKA.
      Po zmianie KD w miesięcznik? NIC.
      Po zmianie GP w dwumiesięcznik? NIC.
      Jak czytelnik chce być traktowany serio jak jedyna rzecz z której dowiaduje się, że Gigant zostaje dwumiesięcznikiem to data z tyłu tomu. Bo to co jest powyżej to tylko informacja dla prenumeratorów, we zwykłym numerze pisma nie ma jakiekolwiek informacji poza "dziwną" datą z tyłu.

      Usuń
    4. Może się ze mną kiedyś zgodzisz, że Egmont to zło. :)
      Czechy i Estonia to mniejsze kraje, więc jeśli edycję trzeba tłumaczyć na kolejny dziwny język a i tak sprzeda się tego niewiele, to tak im wychodzi. Ja rozumiem, że niby jest taniej jak się drukuje wspólnie, ale i tak wychodzi to za drogo. A duble w MG i MAM mnie zniechęcają do tych tytułów, choćby wydawnictwo 100 razy mi mówiło że nie da się inaczej. Jak się nie da, to może niech sobie dadzą spokój z drukowaniem. Bo co z tego, że to 512 stron, skoro jak się w kółko czyta o jednym temacie, to się odechciewa w połowie tomu. Poza tym skoro 1/4-1/3 objętości to duble z Gigantów które mam, to to nie jest dla mnie warte 25 zł.

      Usuń
    5. 25 zł za 512 stron to za drogo?
      Przy Gigancie tego nie powiedziałem, ale teraz tak. Mamut/MegaGiga to NAJTAŃSZY komiks za stronę w Polsce. Żaden inny komiks, czy nawet czarno-biała manga nie może się równać z nim ceną za stronę.
      Nie ma sensu kontynuować dyskusji, ponieważ są tu osoby, które są w stanie wydać 100 złotych na pojedynczy komiks Disneya. Oczywiście odpowiednio wydany i zawierający świetnie wybrane komiksy. Nie rozumiem twojego rozumowania - komiks Marvela w B5 i na kredzie mający 120 stron kosztujący 40 złotych to super cena, a komiks Disneya w A5 i na offsecie mający 512 stron kosztujący 25 złotych jest drogi. Pojmij, że komiksy Disneya to komiksy, a nie coś pomiędzy komiksami, a opowiadaniami dla dzieci (czy jak to myślisz).

      Usuń

Prześlij komentarz