Słaba jakość przykładowych plansz kolekcji Cavazzano + WYJAŚNIENIE EGMONTU

Redakcja Kaczej Agencji Informacyjnej otrzymała odpowiedź od Egmontu odnośnie słabej jakości przykładowych plansz pierwszego tomu serii Włoski Skarbiec. Najlepsze komiksy: Giorgio Cavazzano, które wczoraj zostały udostępnione przez wydawnictwo.

Wydawnictwo zapewnia, że ani na plikach produkcyjnych zwalnianych do druku, ani również w egzemplarzu już wydrukowanym, nie ma błędów drukarskich ani nie jest widoczne rozpikselowanie kreski.

Poniższe grafiki to porównanie prasowych materiałów cyfrowych, które są w niższej rozdzielczości niż produkcyjne pliki, ze skanami fizycznej edycji. Tego typu porównanie nie może być w 100% wiarygodne, ponieważ grafiki znajdujące się po lewej stronie nie prezentują faktycznego wyglądu drukowanego komiksu.

Mamy nadzieję, że to tylko błąd występujący na niektórych przykładowych planszach i wynika z niższej rozdzielczości udostępnianych mediom grafik. Do tematu na pewno powrócimy po premierze komiksu.

Źródła ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska / Disney Publishing Worldwide

Komentarze

  1. Niestety znając Egmont i ich "babole" typu brak miecz czy "RIK RIK RIK" :-D w Życiu i czasach to tutaj też może być zonk... :-/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda jakby nie brali na poważnie tego segmentu i nie przykładali się zbytnio do tego mimo, że cena jest jak za materiały premium. Nie wiem dlaczego - może brakuje tam odpowiednich ludzi, którzy są dokładni, albo robiliby to z pasją. Albo to są czynniki zewnętrzne jak presja czasowa czy finansowa, bałagan organizacyjny lub komunikacyjny z centralą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale obrzydliwe kolorowanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe a tak bijecie pianę, panikujecie ze nie kupicie. Może lepiej sie wstrzymać z takimi komentarzami niż później wychodzić na głupka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej się nie odzywać i się cieszyć, że w ogóle coś wydają, nieważne co, nieważne jak xD na głupka wychodzą tylko osoby z taką mentalnością jak ty

      Usuń
    2. Oczywiście, umiejetność cieszenia sie z tego co sie ma to sztuka. A szukanie dziury w całym to właśnie głupota.
      A używanie znaków typu xD to już eksponowanie swojego niskiego poziomu.

      Usuń
    3. xD to jedyna akceptowalna emotka, nazywanie tego niskim poziomem to brak obycia w internecie i spory wstyd

      od cieszenia się z tego co się ma do mentalności "naplują to powiesz, że deszcz" jest daleka droga

      Usuń
  5. Rzeczywiście dojrzałe zachowanie. Zamiast przed publikacją artykułu napisać w tej sprawie wcześniej do Egmontu, to tworzyć clickbaita i dopisywać później wyjaśnienia wydawcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w tym niedojrzałego? Egmont prawdopodobnie dał ciała i teraz próbuje gasić pożar. To ma niby być wina autora bloga? Czy jednak Egmontu?

      Usuń
    2. Rzetelność przy publikowaniu informacji sprowadza się między innymi do weryfikacji wiadomości przed ich zamieszczeniem. Widzisz coś niepokojącego w materiałach ---> Weryfikujesz to u źródła ---> Piszesz o tym artykuł. = zachowanie dojrzałe. Widzisz coś niepokojącego w materiałach --> Lamentujesz w artykule --> Dopisujesz wyjaśnienia = zachowanie niedojrzałe.Ja w swojej firmie unikałbym współpracy z osobami, które w ten sposób podchodzą do rozwiązywania problemów.

      Usuń
    3. Warto też dodać, że wyjaśnienia Egmontu zostały dopisane przez autora po paru godzinach. Edytował on artykuł usuwając jego część

      Usuń
    4. Skany pochodziły właśnie od Egmontu, więc nie rozumiem skąd ta obrona wydawnictwa i atak na bloga. Jeśli masz natomiast takie podejście, jakie opisałeś w przykładzie z firmą - noo, ja bym od takiej firemki trzymał się z daleka. Jak coś jest nie tak, to od razu trzeba bić na alarm, a nie deliberować w stylu "a może jednak poczekać i powolutku cośtam cośtam sprawdzać".

      Usuń
    5. A gdzie w moim komentarzu była obrona Egmontu? Chyba rzeczywiście niewiele zrozumiałeś z tego, co napisałem. Jeżeli uważasz, że jak coś jest nie tak, to od razu trzeba bić na alarm i robić z tego dramę, przed wyjaśnieniem tego, to jestem innego zdania. A jeżeli autor uznał inaczej, to rzetelność wymagałaby pozostawienia oryginalnego newsa i dopisania poniżej informacji o edycji i o wyjaśnieniach wydawcy, a nie wykasowania jego części pełnej dramatyzmu.

      Usuń
  6. Mnie akurat te kolory odpowiadają, bo są oryginalne - tj. z takimi kolorami komiks był po raz pierwszy wydany.
    Ale najbardziej mnie ciekawi, na jakim papierze ta pozycja zostanie wydana. Jeżeli na takim, jak Giganty, itd., to słabo...

    OdpowiedzUsuń
  7. Może jestem nienormalny, ale nie widziałem żadnej różnicy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Problem z Zombie Bombie i zakazanymi komiksami Barksa i Rosy

Gigant Poleca 250 "Wszystkie sekrety Kaczogrodu" - zapowiedź - Radice, Turconi i Ziche