Gigant Poleca 225 "Wakacyjna katastrofa" - od dziś w sprzedaży - Cavazzano i Ferraris

Lato w pełni, a w kioskach pojawił się kolejny tom Giganta Poleca. Wakacyjna katastrofa zawiera 250 stron komiksów z kaczkami i myszami, które idealnie nadadzą się na ciepłe wakacyjne dni. A wśród twórców historyjek można znaleźć kilka ciekawych nazwisk.
Tom jest kopią czerwcowego wydania niemieckiego Giganta Poleca.
Trudno wskazać jeden najciekawiej wyglądający komiks w wydaniu, ale co najmniej kilka prezentuje się naprawdę ciekawie. Na pewno wysoki poziom powinna prezentować całkiem nowa historia o Donaldzie autorstwa Faraciego i Cavazzano. Duet ten nie raz odpowiadał za doskonałe historie, więc tym razem może być podobnie. Ciekawie wygląda też komiks paragrafowy o Czarnym Piotrusiu i Fantomenie czy historia o Donaldzie i Sknerusie autorstwa McGrealów i Ferrarisa.
Warto także zwrócić uwagę na inne komiksy, wśród których pojawiają się takie nazwiska jak Migheli, Molinari, Bosco, Held, Vitaliano, Vian czy Panniello. Nie zabraknie historii z Mikim, Superkwękiem, Dziobasem czy Hyziem, Dyziem i Zyziem. Wszystko to połączy komiks-ramka, w której dochodzi do kaczo-mysiego crossoveru.
Tom jest dostępny także w sklepach internetowych, w tym na Egmont.pl, natomiast cały czas można zamawiać prenumeratę, w ramach której 6 kolejnych tomów Giganta kosztuje 60 zł. Cały czas w kioskach jest też dostępny wakacyjny Gigant wydany większym formacie.

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska

Komentarze

  1. Świetny numer do tego "poczucie humoru" jak za dawnych lat. (tomik wierszy wieprza Oktawiana pt. "Kwik" albo tytuł książki, którą czytał Miki + sporo innych). Ubawiłem się jak za dawnych lat. Kolejna mega pozytywnie nastrojowa okładka z jak dla mnie jedynie słuszną czcionką. :) Podkreślam jak zwykle- dawać "Giganty" co miesiąc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej tomów Giganta= większe koszta produkcji, kolportażu itd.
      A jak się nie sprzedaje (albo średnio), to zostawią tego Giganta jako dwumiesięcznik, bo mniej płacą na coś, co i tak zalega później na półkach (nie wierzę, że nakład jest aż tak duży, że starcza na tyle tych pakietów empikowskich). Nie okłamujmy się, ale serie disnejowskie oprócz, kolekcji Barksa i Rosy, są szalenie niepopularne. Bo ilu mają stałych czytelników? 100? 200?

      Usuń
    2. Pheh..Od razu widać, że to nie komentarz a własne nastawienie na "nie i już" + "bo ja mam na pewno racje" a nie realna ocena sytuacji. Strasznie wkurza mnie coraz powszechniejsze wtrącanie sie osób w tematy, co do których "mają własne widzimisie bo tak" i albo bez argumentów albo jak wyżej "z dupy"..
      Po pierwsze i najważniejsze jakby sprzedaż "Giganta" i w ogólności grubych wydań była tak słaba jak przedstawiasz to DAWNO temu by to zostało zlikwidowane. A już na pewno głupio robione serie wydań 512 stronicowych (odsyłam-> Radek dobrze przedstawił to w swoim artykule na ich temat) by poleciały jako pierwsze. A co? Padło? Nie? Nic? O, no niemożliwe.. A są tam komiksy "tylko i wyłącznie popularnych Rosy i Barksa?" No nie, i żyją tyle lat jakoś. Mimo- nazwijmy to po imieniu- trudnego rynku często "wiecznie grymaszącego" polskiego "fana", który często nie ma jaj zbierać tych komiksów "bo co ludzie powiedzom". Albo coś co mnie rozwala totalnie...bo podrożało o 1 pln. to już nie kupuje... (pominę już, że wszystko drożeje a Radek tłumaczył wielokrotnie, że i tak mamy najtaniej w porównaniu do krajów o podobnych zarobkach).
      Bardzo dużo o czym już było wielokrotnie poruszane można ( i trzeba) zarzucić Egmontowi, ale skoro do tej pory się to trzyma i to w tak tragicznym zarządzaniu na pewno sprzedaż "Gigantów" jest co najmniej przyzwoita."Gigant" moim zdaniem (poza jawnym od dawna, że jest to moje ulubione wydanie) najbardziej ciekawym formatem- nie za duży nie za mały objętościowo a i rozmiar fajny i do czytania i przechowywania. Także jest wiele rozwiązań, które można zastosować. Mówię to jako laik, i wkur... mnie jak wiele rzeczy w tym kraju laik mógłby polepszyć tylko z racji samego zdrowego rozsądku- tyle rzeczy jest fatalnie organizowanych. Pare propozycji: wycofać jeden z grubszych wydań (bardziej "MegaGiga" bo jest nijaki a "Mamut" chociaż miał być najgrubszy), skoro zatraciły różnice. Zmniejszyć nakład "Giganta" przy miesięcznym wydawaniu- nawet całkiem sporo, bo kto ma kupić-kupi i nie będą musieli robić bądź co bądź przykrej rzeczy robić czyli pakietów do Empików. Albo zrobić próbną serię z małym nakładem dla koneserów a la "Gigant premium" gdzie będą w twardej okładce całe roczniki. Kto ma kupić ten kupi, zwłaszcza, że i tak "unikatowość" niektórych przyciąga bardziej niż sam towar. No i przede wszystkim lepsza reklama i dystrybucja.
      Takich na prędko parę uwag a na pewno jest jeszcze trochę innych sposobów do skutecznego powrotu do miesięcznika, ale można sporo zrobić w temacie kaczych komiksów- tylko trzeba chcieć. A na koniec- patrząc po sobie i odkąd od paru lat czytam KAI- nie udzielam się w internecie i jest sporo osób, które też tego z różnych powodów nie robią. Ergo- to, że tych osób nie widać, to nie znaczy, że ich nie ma.

      Usuń
    3. To spisz te wszystkie propozycje i wyślij do Egmontu. Za pięć miesięcy MOŻE otrzymasz odpowiedź, jeżeli ktokolwiek tam interesuje się kontaktem z czytelnikami.

      Usuń
    4. To są propozycje takie "ot". Żeby coś proponować trzeba lepiej to przemyśleć raz. Dwa- jestem świadomy jak wygląda tam "kontakt" z czytelnikami a raczej jego brak. Piszę to tutaj z dwóch powodów- po pierwsze to jedyna znana mi strona o tematyce kaczych komiksów a po drugie mogąc razem coś wymyślić- Radek jako osoba współpracująca z Egmontem ma jako jedyna chociaż szansę coś zaproponować.

      Usuń
    5. Nawet jeśli coś zaproponuje, wątpię aby Egmont na cokolwiek przystał. I tak się poświęcił, że skapnął Barksa i Rosę w ciągu około roku i teraz wydaje to jednocześnie.



      Usuń
  2. Zastanawiam się kiedy pojawi się dalszy ciąg komiksu z kwantomasem pod tytułem skarb w wenecji. Mam nadzieję, że już niedługo.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Fanowski komiks na komiksydisneya.pl - "Kaczor Donald: Super-Wujek"

MegaGiga i Gigant Mamut - quo vadis?

Okładka i plansze z nowego komiksu Camboniego i Filippiego z Mikim