TOP 10: Najlepsze komiksy z Superkwękiem

Superkwęk kończy dziś 50 lat. Dokładnie pół wieku temu mściciel zadebiutował na łamach magazynu "Topolino" w komiksie Penny, Martiny i Carpiego. Początkowo Paperinik (bo tak się bohater zwie po włosku) mocno nawiązywał do Diabolika i Fantomasa, jego decyzje często były kontrowersyjne moralnie, a bardziej niż superbohaterem był mścicielem. W późniejszym czasie zmieniło się to trochę, a postać zyskała popularność na całym świecie i wbiła się do masowej świadomości. Z okazji urodzin postanowiłem wybrać 10 (a właściwie 20) najlepszych komiksów z Superkwękiem wydanych w Polsce.
Na początek - honorowa druga dziesiątka, czyli komiksy którym niewiele brakowało by znaleźć się na głównej liście lub w jakiś sposób wyróżniły się, kolejność losowa:
- Kradzież, której nie było Martiny i De Vity - Gigant Poleca 54
- Telewizja-schizowizja Ambrosio i Cavazzano - Gigant Poleca 87
- Nieubłagany mściciel Martinato, Pezzina i Intiniego -  Donald i spółka 16
- Heros na dużym ekranie De Vity - MegaGiga 21
- Narodziny herosa Pihla i Smeta - Gigant Poleca 57
- Szabla pułkownika Negrin i Leoniego - Gigant Poleca 133
- Miłość i zemsta Gagnora i Mangiatordiego - Gigant Poleca 173
- Bardzo duża ryba Faraciego i Ziche - Gigant Poleca 213
- Podwójne życie wynalazcy Enny i Mastantuono - Gigant Poleca 140
- Niedola idola Boschiego, Negrin i Leoniego - Gigant Poleca 65

Miejsce 10. - Złodziejskie podatki Pezzina i Mastantuono - Gigant Mamut 7
Przez lata powstało wiele stricte komediowych komiksów z Superkwękiem w roli głównej, lecz chyba żaden z nich nie spodobał mi się bardziej niż historyjka, w której Bracia Be zostają poborcami w Kaczogrodzie. Komediową siłę komiksu Pezzina i Mastantuono głównie widać w scenach, w których złodzieje pobierają od mieszkańców coraz to nowe, durniejsze podatki, ale doskonale udało się też wplątać w fabułę komiksu Superkwęka, chyba najciekawszą sceną jest ta w której heros ucieka przed goniącą go policją, lecz zabawnych scen jest więcej. Nie zabrakło też parodii polityków, którzy w Kaczogrodzie też często wydają pieniądze na niepotrzebne rzeczy jak kosztujacy 10 milionów remont ratusza.

Miejsce 9. - Vabank, czyli ucho od śledzia Gervasio  - Gigant Poleca 92
Kwantomas i jego partnerka Lilly pojawili się w jednym z pierwszych komiksów o Superkwęku, ale przez lata zostali praktycznie zapomniani. Dopiero po kilkudziesięciu latach Gervasio odkurzył i przedstawił rozgrywającą się w dwóch liniach czasowych historię o poszukiwaniu skarbu Kwantomasa. Czytelnik jednocześnie dostaje parę stron z przeszłości stylizowane na lata międzywojenne (ech, te samochody) jak i całkiem zabawną historyjkę o Sknerusie, Donaldzie, Gogusiu i Kaczencji. Nie wiem jednak czy dałbym ten komiks na listę, gdyby nie fakt, że historia rozpoczęła manię na Kwantomasa, która potem przerodziła się w serię z nim w roli głównej. Jeszcze lepszą od tego komiksu.

Miejsce 8. - Miłość jak w zegarku Salatiego i Mottury - Gigant Poleca 124
Często by stworzyć bardzo dobry komiks wystarczy wziąć jakiś popularny motyw i przedstawić go w innym świetle.  Tak jest w przypadku historii Salatiego i Mottury, w której Daisy zażywa zmutowanego cuk-kasa, przez co traci część pamięci i myśli, że jest narzeczoną nie Donalda, lecz Superkwęka. Dzięki temu twórcom udało doprowadzić do wielu niezwykle śmiesznych scen, w tym z "podwożeniem" Daisy przez Superkwęka, ale największą siłą komiksu jest jego ładunek emocjonalny. Historia dojrzale pokazuje relację pomiędzy Donaldem i Daisy, a końcówka prowadzi do wielu wzruszeń. Wielką zaletą są też fenomenalne rysunki, szczególnie majstersztykiem jest ostatni całostronnicowy kadr.

Miejsce 7. - Powrót do korzeni Micheliniego i Carpiego - Komiks Gigant 1997-04
Choć Carpi był jednym z współtwórców postaci Superkwęka, to zbyt wiele komiksów z nim nie narysował. Pod koniec kariery stworzył jednak historię będącą kontynuacją debiutu postaci, w której Kwakerfeller chce zburzyć willę Kwantomasa, poprzednika mściciela. Tytuł historii można interpretować podwójnie, ponieważ fizycznie Superkwęk wraca do dawnej posiadłości, ale komiks jest także powrotem do początków Superkwęka, w których bohater nie był superherosem, lecz mścicielem. Nie da się nie zauważyć paru wad komiksu Carpiego, ale fenomenalna intryga, niezwykła atmosfera, trzymające w napięciu sceny pościgów, genialne zwroty akcji i świetne rysunki rekompensują niedostatki. Szczególnie 22 lat temu ten komiks musiał robić wrażenie.

Miejsce 6. - Kaczory czasu Artibaniego i Mottura - Gigant Poleca 207
Crossover Doubleducka z Superkwękiem (i to jeszcze PKNA)? Przez lat było to marzenie fanów. Jednak tego typu crossover mógł był totalną klapą. Jednak Artibani i Mottura udowodnili, że się da, tylko trzeba zacząć bawić się czasem. Historia opowiada o pościgu Superkwęka i Lyli za złodziejem. Przenosząc się w czasie trafiają na Doubleducka i Kay K. Komiks ma dwie ogromne zalety - po pierwsze spotkanie Superkwęka z Doubleduckiem prowadzi do wielu nie tylko zabawnych sytuacji, a po drugie wieńczące komiks epilogi doskonale spinają serię o Doubleducku z historiami o Superkwęku. W pewnym momencie komiks przeradza się w prostą nawalankę, ale co słabsze sceny ratują genialne rysunki Mottury.
O komiksie pisałem też tuż po premierze.

Miejsce 5. - Efekt lawiny Negrin i Leoniego - Gigant Poleca 130
Na łamach niezbyt znanego Paperinik e altri supereroi duet włoskich twórców - Negrin i Leoni - stworzył parę doskonałych opowieści o Superkwęku, które przeszły bez echa, bo w tym samym czasie wydawano PKNA. Najdłuższa z tych historyjek opowiada o Superkwęku, który trafia na samego siebie w wersji o 12 dni starszej, razem przenoszą się do alternatywnego, postapokaliptycznego wymiaru. Przewodnia myśl komiksu jest świetna - jak pojedyncze wydarzenie może zmienić losy świata, miło też, że powrócił wróg z innego komiksu, ciężko też nie docenić scen rozgrywających się w alternatywnym wymiarze czy widowiskowych sekwencji akcji. Zabrakło jednak rozwinięcia postaci alternatywnych Daisy, Dziobasa czy Kwaczyńskiego, a komiks lepiej by wypadł, gdyby był ciut krótszy.

Miejsce 4. - Kaczor, co się kulom nie kłaniał Martiny i De Vity - Gigant Poleca 85
Z klasycznymi komiksami o Superkwęku czasem jest taki problem, że mściciel często zachowuje się w nich karygodnie, przez co dla współczesnego czytelnika mogą być niezrozumiałe. Nie jest tak ze wszystkimi historiami, czego przykładem jest komiks, w którym Superkwęk będący przebranym Sknerusem kradnie pieniądze ze swojego banku, a walczy z nim prawdziwy mściciel. Gdy się doda do scenariusza wynalazek Diodaka chroniący przed kulami, wychodzi z tego doskonały komiks trzymający w napięciu od początku do końca. Historia do dziś zachwyca swoją dynamiką, a sceny walki pomiędzy Superkwękami swoja widoskowością nie odstają od współczesnych historii. Nie brak tu też zabawy układem kadrów, a patrząc na część scen trudno nie zauważyć inspiracji filmami z Jamesem Bondem.

Miejsce 3. - Nowe pokolenie Negrin i Leoniego - Gigant Poleca 52
Nie zawsze najlepsze są długie opowieści, czasem nawet krótki komiks może być doskonały, jeżeli dokładnie przemyśli się każdy jego kadr. Tak jest z opowieścią Nergin i Leoniego, w której Donald przenosi się o 12 lat w przyszłość, gdzie spotyka brygadę SK - Hyzia, Dyzia i Zyzia walczących z łotrami. Choć historia ma zaledwie 25 stron to na jej łamach udaje się stworzyć niezwykle ciekawą wizję Kaczogrodu przyszłości, o której można byłoby stworzyć całkowicie osobne opowieści. Serca czytelnika podbiła wizja Siostrzeńców broniących miasta i szczerze - z chęcią przeczytałby jakiś komiks z nimi w roli głównej. Szkoda, że był to jeden z ostatnich komiksów stworzonych przez ten duet.

Miejsce 2. - Cichy oszust Negrin i Leoniego - Gigant Poleca 102
Aura tajemniczości jest chyba największą zaletą historii, w której Donald budzi się i nie pamięta, że został wybrany nowy burmistrz, a w mieście pojawiła się nowa duża firma informatyczna. Przez większość komiksu czytelnik jest równie zdezorientowany co Donald, który także zapomniał, że jest Superkwękiem. Dzięki temu nie tylko rewelacyjnie czyta się pierwszą część opowieści, w której kaczor niczym Batman prowadzi śledztwo w sprawie dziwnych dziur w jego pamięci, ale ostatnie strony komiksu to majstersztyk. Scena w której Donald dowiaduje się, że jest Superkwękiem nie jest tylko doskonale napisana, ale też świetnie pokazana dzięki rysunkom pełnym dobrze zaprezentowanej mimiki. Intryga doktora Braina jak na komiks z Superkwękiem jest dość skomplikowana, a zakończenie świetnie łączy wszystkie wcześniej rozpoczęte wątki.

Miejsce 1. - Twierdza Trzech Wież Martiny i Carpiego - MegaGiga 13
Miałem spory dylemat jaki komiks dać na pierwsze miejsce, czy może klasyczną historię, czy coś nowszego. Postawiłem jeden na komiks Carpiego i Martiny, w którym Superkwęk mści się na Sknerusie za to, że chciał przejąć zamek na przedmieściach, a go eksmitować. Dlaczego? Ponieważ pokazuje clou pierwotnego Superkęka - postaci, która robi rzeczy niezgodne z prawem, mści się na Sknerusie, może trochę wykorzystuje swą pozycję we własnym interesie, ale ostatecznie działa w dobrej wierze. Niezwykle podoba mi się w historyjce pokazanie jak Donald jest gnębiony z każdej możliwej strony, scena w sądzie to prawdziwy majstersztyk, ale także sekwencje z Superkwękiem są pełne dynamiki i mrocznej, nocnej atmosfery. Donald musi się w nim zmierzyć nie tylko z Sknerusem, ale także z policją, co prowadzi do wielu pomysłowych scen, a historia trzyma w napięciu od początku do końca. Nie brakuje też satyry, Sknerus jest w historyjce całkowicie przerysowaną postacią, który pragnie nie tylko zarobić na przejęciu zamku, ale wykorzystuje do cna całą swoją rodzinę. Dodatkowo mroczną atmosferę scen rozgrywających się w zamku potęgują bardzo dobre rysunki De Vity.

SPECJALNE WYRÓŻNIENIE: Nowe przygody Superkwęka Artibaniego, Razzi, Pastrovicchio i Mastantuono - Komiksy z Kaczogrodu 2
Na liście nie mogło zabraknąć serii, o której wspomniałem już parę razy w rankingu, a jej fragment ukazał się w Polsce - Paperinik New Adventures. Jednak ze względu na to, że u nas ukazał się tylko niewielki kawałek opowieści o Superkwęku walczącym z kosmitami, a wydane historie bardzo różnią się od innych komiksów z listy, że nie chciałem łączyć je w jeden ranking. Wydane w Polsce historyjki kończą jeden z ważniejszych fabuł w całej serii, a komiks nie jest tylko niezwykle widowiskowo narysowany, ale też znacznie dojrzalszy i poważniejszy niż zwykłe historie z Superkwękiem. Jego zakończenie jest chyba najsmutniejszą sceną w wydanych po polsku komiksach Disneya.
Z tego powodu liczę, że za 10 lat będzie można zrobić podobny ranking, lecz nazywający się TOP 10: Najlepsze komiksy z PKNA.

A jakie są wasze ulubione komiksy z Superkwękiem? A może bardziej wolicie historie z Donaldem? Chętnie poznam wasze opinie. A jutro - kolejny ranking.

Współpraca: Michał Jędryka, Bartłomiej Stanula, ComicBookGuy
Źródła ilustracji: Inducks (miejsce 7., 3. i wyróżnienie), ComicBookGuy (miejsca 10-8, 5-3), materiały własne (reszta)

Komentarze

  1. "Pojedynek herosów" zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.
    https://inducks.org/story.php?c=I+TL+2332-1

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi najbardziej chyba zapadł w pamięć "Łowca Cyborgów" z Giganta z 1998 roku. Nie jest to może najlepsza jego polska przygoda, ale dobra. Oraz komiks jak walczył z Kwękrepusem. I jeszcze to w dalekiej przyszłości ala Matrix.

    Efekt Lawiny i Następne Pokolenie też bardzo spoko. Tego z Mega Giga nie czytałem bo nie lubię tej linii.

    PS. Walczy z kosmitami a nie "walczy z komiksami". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam "Powrót do korzeni". Nie czytałam (lub teraz nie kojarzę) wszystkich z tej listy, ale z tych co znam to "Powrót" jest dla mnie numerem jeden. Kiedy zobaczyłam tytuł wpisu najpierw pomyślałam właśnie o tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,Kaczory czasu'' to w ogóle mój ulubiony komiks Disneya. Stworzyłem nawet sequel na prywatny użytek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Co dalej mógłby wydać Egmont? - 10 interesujących propozycji zza granicy

Barks i Rosa co kwartał w przyszłym roku!