Dobre komiksy Disneya #12 - "Podziemne królestwo" (MAM 27)

Tym razem w "Dobrych komiksach Disneya" opowiem o komiksie z Miką de Myszosem... tzn. teraz Sir Myszonem. Tym razem podróżnik wyruszy w głąb Ziemi.

Podziemne królestwo
41 stron
scen. Giorgio Pezzin, rys. Massimo De Vita
wyd. pol. Gigant Mamut 27: Potwór z przeszłości (tłum. Jacek Drewnowski)

Le Tops Stories, czyli składająca się z 12 komiksów seria Pezzina i De Vity nigdy nie miała szczęścia do publikacji poza Włochami, w Polsce wydano 3 historyjki należące do serii Trudno powiedzieć dlaczego, ponieważ dla mnie komiksy z Sir Myszonem zawsze prezentowały wysoki poziom, czy to tyczy się komiksu wydanego w Polsce 18 lat temu, czy 9 lat temu. Teraz w Polsce pojawił się komiks zamykający cykl, w którym:
Sir Myszon słucha konferencji profesora Pitecantropa, który twierdzi, że neandertalczycy nadal żyją. Przypomina sobie o tym wykładzie później, kiedy w tureckiej kopalni zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a podobno w szybach ktoś straszy. Myszon wraz z przewodnikiem Guftim wyruszają na dół i napotykają tam na... osadę.
Historia rozpoczyna się niezwykle ciekawie od interesującego zawiązania akcji, w którym pojawia się m.in. pewien skryty dziwny człowiek. Dalej nie jest gorzej, ponieważ akcja przenosi się do Turcji, w której Myszon zaczyna swoje śledztwo. Pojawiają się pierwsze wskazówki, a nową energię do komiksu wnosi pojawienie się Guftiego, przodka Goofiego.
Kolejne strony komiksu tylko potęgują aurę tajemnicy, a na dodatek akcja przenosi się do tuneli kopalni. W tym momencie myślałem, że komiks będzie rewelacyjny. Niestety dalej jest już słabiej, od momentu gdy główna tajemnica zostaje wyjaśniona, komiks staje się prostą historyjką pt. "pokonaj wroga, bo jest bardzo zły". Dodatkowo mi nie pasowało, że do pewnego momentu wszystko jest wyłożone na tacy, a dialogi neandertalczyków są wytłumaczone w żółtych ramkach.
Na szczęście Pezzin wplątuje do komiksu kilka mitologiczno-baśniowych nawiązań, pewną spiskową teorię dziejów, a także tworzy doskonałe, dość zaskakujące zakończenie. A przy okazji daje pole do interpretacji i kolejnych teorii. Za to lubię komiksy z serii o Myszonie i dobrze, że i w tym komiksie nie zabrakło pewnej nutki tajemnicy, niejednoznaczności.
Przy okazji warto zauważyć pewną rzecz, że postacie neandertalczyków są narysowane podobnie jak w klasycznym komiksie Gottfredsona The Land of Long Ago. Ogólnie, warstwa rysunkowa komiksu jest na wysokim poziomie, jak zresztą zwykle u De Vity. Postaci są narysowane naprawdę dobrze, a kilka kadrów (np. ten z Hefajstosem) wygląda naprawdę zacnie.
Interesująca przygoda Miki de Myszosa, pełna tajemnic i teorii spiskowych oraz doskonale narysowana przez De Vitę. Szkoda że zabrakło ciekawszego pomysłu na fabułę w drugiej połowie komiksu.
Tom z komiksem Podziemne królestwo jest dostępny w kioskach do końca maja.
źródło ilustracji: materiały własne, Inducks

Komentarze

Prześlij komentarz