MegaGiga 48 "Ale cyrk!" - od wczoraj w sprzedaży (skład)

18 komiksów z 7 różnych dekad - oto nowy, 48. tom MegaGiga pt. Ale cyrk!. 512 stron pełnych komiksów Disneya tłumaczonych przez Jacka Drewnowskiego i Kubę Łagodę. Oto skład:

- Nie największe widowisko świata - rys. Silvia Ziche - 30 stron
- Karawana strachu- 27 stron
- Śmiech i łzy - 27 stron
- Na karuzeli - 51 stron
- Niezły cyrk - 35 stron - komiks był już w GP 132 pod tym samym tytułem
- Potęga iluzji - 36 stron
- Wodny plan - 32 strony - komiks był już w GP 95 jako Gdyby kaczka nie skakała
- Śmieci i diament - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 31 stron
- Wzloty i upadki - 1 strona
- Latający cyrk mężnego gryzonia - rys. Sergio Asteriti - 32 strony
- Ekwilibrystyka dla pocątkujących - 1 strona
- Lwy reklamy - 18 stron - komiks był już w GP 20 jako Rycząca reklama
-A jednak się kręci - 26 stron
- Cyrkowcy i złodzieje - 31 stron
- Najlepsza atrakcja - 29 stron - komiks był już w MAM 3 jako Karnawał z importu
- Posłaniec serca - 6 stron
- Cyrk i korona - 60 stron - nowe kolorowanie
- Uczeń klauna - 35 stron

Według mnie choć tom nie zawiera żadnych wybijających się znacząco komiksów to jest kilka ciekawie zapowiadających się historii. M.in.  Latający cyrk mężnego gryzonia Asteritiego, który jest po części hołdem dla wczesnych komiksów z Mikim czy Nie największe widowisko świata Ziche, które zaledwie rok temu ukazało się we Włoszech, Warto także zauważyć, że w tomie nie ma wielu reprintów, wcześniej w Polsce ukazały się zaledwie 4 komiksy z tomu.
A co wy sądzicie o tomie?
Już jutro na blogu - skład i okładka pierwszego przyszłorocznego Giganta Poleca

Komentarze

  1. Bardzo fajny tom ze śliczną okładką, dużo komiksów o skomplikowanej fabule i do tego długich (ale nie za długich). Podobała mi się ta mieszaka z różnych lat, co odświeżało repertuar i przynajmniej dla mnie bardziej pozwalało odczuwać klimacik tych starszych komiksów. Do tego jak już Radek napisał mało reprintów, więc czegóż chcieć więcej? Tak mało ostatnio ukazuje się kaczych komiksów, więc jak parokrotnie już pisałem każdy powoli robi się bezcenny (mi osobiście najbardziej żal tak małej ilości wydawanych "Gigantów", bo to mój ulubiony format). Badam "matematycznie" oceniając komiksy z wszystkich "Gigantów" czy poczucie "starsze to lepsze" zawsze jest zgodne z realiami, i póki co wyniki są różne.(kończę oceniać 2007 rok, troche ta robota zajmuje, bo wiadomo jak niestety w życiu jest z wolnym czasem).Dlatego tym bardziej wydatki na te (powoli tak to wygląda bądź co bądź, niestety) relikty przeszłości (bo stan czytania wśród dzisiejszych dzieci jaki jest każdy widzi) są wskazane, bo któż poza starymi koneserami bardziej niż sezonowo kupuje jeszcze te wydania? Pozdrawiam wszystkich kaczkofanów, Tomek.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz