MegaGiga 69 "Instynkt zwierzęcy" - zapowiedź - Martina, Carpi, Cavazzano i Casty
Wydanie będzie oparte na najnowszym niemieckim Lustiges Taschenbuch Spezial i niestety wpisuje się w trend słabych tomów składanych przez zagraniczne oddziały Egmontu.
- Okładka - rys. Andrea Freccero
- Paperino e la sfida proboscidata - scen. Rudy Salvagnini - 20 stron
- Paperino e il safari machiavellico - rys. Giulio Chierchini - 32 strony
- Paperoga animal sitter - 12 stron - reprint z GP 18
- Topolino e il caso "Traffic" - rys. Giorgio Cavazzano - 31 stron
- Dangerous Voyage - 23 strony
- Paperino e il safari fotografico - 19 stron
- Autostoppisti - 1 strona
- Paperino e l'intrepido Paper-Tarzan - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 34 strony - reprint z MAM 13
- Paperino e l'isola delle scimmie afflitte - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 58 stron
- Paperin-Tarzan e il nostalgico King - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 34 strony
- Baby Elephant Walk - 33 strony - reprint z GP 68
- Il tecnico riparatore - 1 strona
- Paperin Tarzan e il formidabile "Siero-per" - scen. Guido Martina, rys. Giorgio Cavazzano - 34 strony - reprint z MAM 13
- Topolino e il mondo di Tutor - scen. i rys. Casty - 61 stron - reprint z GPE 2024-02
- Donald's Camera Safari - 10 stron
- Zoo Sweeper - 16 stron
- Jungle Duck - rys. Massimo Fecchi - 31 stron - reprint z KG 2000-12
- Lost Valley - rys. Flemming Andersen - 55 stron - reprint z KG 1998-02 i MGG 27
Największym problemem tomu jest to, że najdłuższą opowieścią jest komiks, który był wydany w Polsce ledwie dwa lata temu w Gigancie Poleca Extra. Mowa o Świecie Tudora, świetnej historii z Mikim i Ele-Mele stworzonej przez Castiego. Doskonale rozumiemy, że świetne opowieści warto przedrukowywać, by mogli je poznać kolejni czytelnicy, ale nie po tak krótkim okresie czasu. Gdyby nie to, to mimo innych drobnych wad, można byłoby bez problemu polecać ten tom, a tak pozostaje jednak spory niesmak.
Warto jednak wspomnieć o paru ciekawych nowościach, a do nich zaliczają się na pewno komiks z Mikim narysowany przez Cavazzano, a także klasyczna historia o Donaldzie i Sknerusie z 1958 roku, za którą odpowiadali Martina i Carpi. Ten sam duet tworzył też komiksy o Kwarzanie, które częściowo już zostały wydane w Polsce w Mamucie sprzed lat, a częściowo nie. W tym tomie pojawią się pierwsze trzy opowieści o Kwarzanie, 1. i 3. były już w Polsce, a 2. zostanie przedrukowana premierowo. Tom natomiast zamkną dwie historie o Donaldzie, które pojawiły się w Komiksie Gigancie ponad ćwierć wieku temu.
W lipcu poza MegaGiga pojawi się też wiele innych Gigantów. W Gigancie Poleca będzie można znaleźć wiele wakacyjnych historii, a także długi komiks z Goofym w roli głównej, natomiast w Gigancie Poleca Extra zostaną przedrukowane historie związane z różnymi tajemnicami.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont




Połowa tomu to reprint. Oni już nad tym nie panują. To pieprzenie, że wydawanie tego samego co Helga i Hans ma sens bo dzięki temu jest taniej by było.ok gdyby faktycznie tanio było...tyle kasy za 50% reprintu i "nowości" co mają po 70 lat. Kogo to ma przyciągnąć? Na dzieci to oni liczyć nie mogą komiksami z dziwną kreską i kolorowaniem wydanymi kiedy w Polsce komuchy miały się dobrze...znowu tylko zdesperowani kolekcjonerzy to coś kupią.
OdpowiedzUsuńThinker
UsuńReprinty odc1001
Niestety ale co to to to samo. Aż mi się już nie chce tego kontynuować... Niestety nie ma co liczyć na zmianę polityki wydawniczej Egmontu. Reprint gotowca z Niemiec jest najprostszy i nie mają motywacji by robić i raczej.
No i smutna prawda - w zbyt wielkiej masie kilkudziesięciu Gigantów wydawanych w ciągu roku mogą wydawać byle co a to i tak się sprzeda.
Thinker i KDFan
UsuńNaprawdę macie problem z reprintami , które ostatnio w Polsce pojawiły się kilka dekad temu? Oczywiście można narzekać na reprint z dwóch lat, nie zmienia to faktu że to reszta reprintów dawno została u nas wydana i powinna redakcja przedrukowywać dobre komiksy wydane ostatnio u nas np.30 lat temu.
Tak, mam problem z reprintami stqnowiącymi 50% tomu. Ile razy można to pisać? Nie wydano u nas tysięcy komiksów. Jest zatrzęsienie świetnych komiksów nie znanych polskiemu czytelnikowi a my dostajemy rocznie setki stron reprintów z czego większość to przeciętniaki. Możesz tego pronić z uporem maniaka, twoje prawo.
UsuńRafax
UsuńPrzecież napisałem niżej, że jakimś plusem jest toż że większości są to reprinty dawno u nas wydanych komiksów. I nie byłoby problemu gdyby na kilkadziesiąt wydań gigantowych rocznie były i takie bardziej z reprintsmi, ale nie gdy stanowią większość tego co u nas wychodzi. Po za regularnymi Gigantami poleca, cała reszta to jedna wielka reprintoza.
Thinker
UsuńOczywiście zgadzam się z tobą, u nas dużo wspaniałych komiksów nie wydano , ale z drugiej też wydano dużo świetnych komiksów, które u nas ostatnio pojawiły się dawno i warto je przedrukowywać la młodszych czytelników.
Ale jakimś plusem jest to, że w większości są to reprinty z przed dość wielu lat i całkiem dobrych komiksów. To jednak taki śmiech przez łzy...
OdpowiedzUsuń70 lat... dziękuję za taki komiks.
UsuńWiek komiksu nie decyduje o tym, czy jest on dobry, czy nie. Niektórym historiom sprzed 70 lat większość współczesnych komiksów mogłaby buty czyścić.
Usuń"Większość"... podaj mi jeden przykład komiksu co ma 70 lat i WIĘSZOŚĆ jest gorsza. Po co pisać takie brednie jeśli się nie czytało wszystkiego co zostało wydane? Wiek sam w sobie nie decyduje ale o scenariuszu ale paskudne rysunki i tragiczne kolorowanie już tak...
UsuńThinker
UsuńMiałem na myśli czas od premiery komiksu w Polsce. Nie sam wiek komiksu. Tu nie ma żadnych prawidłowości. Ach z puli 70-letnich komiksów łatwiej było by przypadkowo wyciągnąć dobry komiks niż z puli współczesnych....
Thinker narzeka na premierę. Tego jeszcze nie grali. Jednak stary dobry komiks jest zawsze lepszy od współczesnego słabego komiksu.
Usuń@Thinker: Dokładnie 70 lat temu opublikowano pierwsze komiksy Romano Scarpy, do których sam napisał on scenariusz: "Paperino e i gamberi in salmì" (https://inducks.org/story.php?c=I+TL++132-AP), w którym zadebiutował Gedeon McKwacz, brat wujka Sknerusa, a także dwie inne ważne historie z dorobku twórcy: "Paperino e l'amuleto di Amùndsen" (https://inducks.org/story.php?c=I+TL++135-A) oraz "Topolino e il mistero di Tapioco Sesto" (https://inducks.org/story.php?c=I+TL++142-AP).
UsuńA jeśli chodzi o Barksa, to przecież 70 lat temu, w 1956 r., ciągle był on w szczytowej formie - to wtedy ukazały się takie perełki jak przygodowe "Land Beneath the Ground!"/"Mieszkańcy podziemi" (https://inducks.org/story.php?c=W+US+++13-02), "The Lost Crown of Genghis Khan!"/"Korona Czyngis-chana" (https://inducks.org/story.php?c=W+US+++14-02), "The Second-richest Duck"/"O kawałek sznurka" z debiutem Forsanta (https://inducks.org/story.php?c=W+US+++15-02) czy "Back to Long Ago!"/"Powrót do przeszłości" (https://inducks.org/story.php?c=W+US+++16-02), a także m.in. uznane ten-pagery "Three Un-Ducks"/"Częste mycie skraca życie" (https://inducks.org/story.php?c=W+WDC+184-01) oraz "The Runaway Train"/"Uciekająca lokomotywa" albo "Ruszyła maszyna po szynach" (https://inducks.org/story.php?c=W+WDC+195-01).
Tak więc myślę, że to całkiem sporo przykładów komiksów sprzed 70 lat, o których poziomie wiele współczesnych historii może tylko marzyć ;) Pozwolę sobie tylko jeszcze zauważyć, że nazywanie opinii odmiennych od Twoich "bredniami" raczej nie pomaga w rzeczowej i kulturalnej wymianie poglądów...
TT kultury to ty swoje dzieci ucz a nie mnie. Bredniami nazywam wypisywanie zdań typu "większość komiksów co ma 70 lat jest lepsze niż te wydawane obecnie." Proszę o statystyki i oceny. Wątpię aby któś to porównał wszystko więc po co to "większość"?Dawanie dwóch przykładów z inducks świadczy o niczym. I co te komiksy mają wspólnego z tymi z tego tomu, o których pisałem? Słabo są oceniane i słabo wyglądają. Kogo to ma przyciągnąć? Na pewno nie nowego czytelnika. Niech zrobią gigant Classic z takimi skamielinami. Mieszanie w jednym tomie komiksów z czasów kiedy moja babcia w pieluchach chodziła z nowymi jest dziwną decyzją.
UsuńZabawne, że stwierdzenie "z puli 70-letnich komiksów łatwiej było by przypadkowo wyciągnąć dobry komiks niż z puli współczesnych...." mówi osoba, która nie potrafi zrozumieć, że z puli dłuższych komiksów łatwiej przypadkowo wyciągnąć dobry komiks niż z puli krótszych, co pokazuje dosłownie każdy tom "Giganta" od kilkunastu lat.
UsuńA co do tego, że w "MegaGiga" są stare komiksy - tak było od samego początku. Więc chyba nie ma sensu dziwić się czemuś, co występuje od 20 lat.
Radosław Koch
UsuńMasz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nigdzie się nie dziwię, że są starsze komiksy reprintowsne. Wręcz napisałem, że to plus. I oczywiście z całej puli starszych komiksów łatwiej o dobry komiks niż że współczesnych. To absolutnie oczywiste choćby z punktu logiki. I wbrew temu co się upierasz - nie ma absolutnie żadnej korelacji między długością komiksu a jego jakością.
Oczywiście, że jest.
UsuńWybierz sobie 10 losowych włoskich 10-15-stronicówek i 10 losowych włoskich 30-35-stronicówek i sprawdź, które są zdecydowanie lepsze.
Nie bez powodu czytelnicy najlepiej wspominają czasy, gdy Giganty miały dłuższe historie (lata 90., okolice 2010 roku), a nie czasy, gdy Giganty miały sporo krótkich historii (okolice 2016, obecny okres).
Obecny okres? A to niby dlaczego? Tym roku Giganty (zwykłe) prezentują niezły poziom.
UsuńLata 90 Gigantów? Po za pierwszym rocznikiem (1991-1993) w latach 90 nie było długich komiksów w Gigancie (tj na 60 stron i więcej). A mimo to były to najlepsze czasy. Oczywiście dłuzszy komiks ma oczywiste cechy których nie ma krótszy komiks. Ale niewiele to zmienia w kwestii jakości. Losowy ten-pageer Barksa będzie lepszy od 90% komiksów z Giganta.
UsuńPolecam czytać ze zrozumieniem.
Usuń"Wybierz sobie 10 losowych włoskich 10-15-stronicówek i 10 losowych włoskich 30-35-stronicówek i sprawdź, które są zdecydowanie lepsze."
Włoskich, nie ten-pagerów Barksa, które gdyby zostały przemontowane na 3-rzędówki, to by liczyły 20-25 stron.
A co do tego, że kiedyś było inaczej.
W latach 1997-1999 (30 tomów) w Gigancie pojawiło się:
19 komiksów liczących od 1 do 20 stron
58 komiksów liczących od 21 do 30 stron
87 komiksów liczących od 31 do 40 stron
36 komiksów liczących od 41 do 50 stron
13 komiksów liczących więcej niż 51 stron
Łącznie 213 komiksów, czyli średnio w jednym numerze było 7,1 komiksu, a przeciętnie komiks liczył 35 strony.
W latach 2025-2026 (12 tomów) w Gigancie pojawiło się:
42 komiksy liczące od 1 do 20 stron
66 komiksów liczących od 21 do 30 stron
12 komiksów liczących od 31 do 40 stron
3 komiksy liczące od 41 do 50 stron
3 komiksy liczących więcej niż 51 stron
Łącznie 126 komiksów, czyli średnio w jednym numerze było 12,6 komiksu, a przeciętnie komiks liczył 20 stron.
Tak, raz na jakiś czas pojawiają się naprawdę długie komiksy, ale poza tym dostajemy krótkie "zapychacze", które najczęściej są słabe. Gdy kiedyś praktycznie co tom można było liczyć na jakąś historię liczącą po 50 stron, a komiksów ok. 40-stronicowych było sporo.
I to nie jest na pewno wina tego, że "kiedyś to były lepsze komiksy", skoro ostatnio sporo tych krótkich "zapychaczy", to historie, które we Włoszech pojawiły się 20-30 lat temu... Niestety "Gigant" bez długich komiksów będzie zapadał się w marazmie.
@Thinker (post z 25 czerwca, 03:31)
UsuńKultury zawsze warto się uczyć, bo to bardzo cenna cecha :)
Dobrze byłoby, gdybyś dokładniej przeczytał, co napisałem. Piszesz: 'Bredniami nazywam wypisywanie zdań typu "większość komiksów co ma 70 lat jest lepsze niż te wydawane obecnie"' - tymczasem ja nigdzie tak nie stwierdziłem, więc ta krytyka niestety trafia w próżnię.
Ja napisałem: "Niektórym historiom sprzed 70 lat większość współczesnych komiksów mogłaby buty czyścić" - z naciskiem na "niektórym", więc nie muszę przedstawiać dokładnych statystyk wszystkich komiksów, żeby udowodnić swoją tezę - wystarczy, że wymienię jakieś historie sprzed 70 lat, które wg ogólnego konsensusu wybijają się znacznie ponad przeciętność, a chyba nie ma wątpliwości, że najlepsze komiksy Barksa z jego złotego okresu albo ważne komiksy Scarpy przewyższają znacznie większość innych historii Disneya.
Natomiast co do Twoich słów: "co te komiksy mają wspólnego z tymi z tego tomu, o których pisałem?" - w poście z 24 czerwca 2026, 00:28, nie odnosiłeś się do komiksów z tego MegaGiga, tylko do starszych komiksów w ogóle, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Być może gdybyś celniej sformułował ten post, uniknęlibyśmy tego nieporozumienia.
Pozdrawiam!
Gdyby nie ten reprint komiksu z GPE 2024-02 to dla mnie byłby to w całkiem dobry tom.
OdpowiedzUsuńMasz rację kolego.
Usuń..Świat Tutora ".
OdpowiedzUsuń