Krytycy kulturowi od dawna zacierali ręce na moment, w którym modne będzie obnażanie ideologii w tekstach kultury, w które zaopatruje nas wujek Sam. Łukasz Łachecki na łamach „Krytyki Politycznej” sięgnął do szablonu z 1971 roku – opracowania Armanda Matelarta i Ariela Dorfmana „Jak czytać Kaczora Donalda” – by postawić tezy, że niedawno wydany tomik komiksów z Superkwękiem funduje dzieciom „pranie mózgu”. W tym odczycie, Kaczor Donald oraz jego alter ego, Superkwęk jawią się jako amerykańscy agenci „turbokapitalizmu i imperializmu”. Te sztampowe tezy Ameryki nie odkrywają – a przede wszystkim, wypaczają rozumienie tego, jakie postawy kształtuje lektura komiksów disnejowskich.
W maju do sprzedaży trafi wiele nowości z kaczkami, niestety będą to głównie publikacje w dużym stopniu składające się z komiksów, które już w Polsce wcześniej zostały wydane. Warto pamiętać, że pod koniec miesiąca odbędą się Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie, gdzie na pewno Egmont zaprezentuje dużą część swojej oferty.
Dokładnie za 20 dni, 12 maja , do sprzedaży trafi kolejny w tym roku Gigant Mamut - Za kilka dolarów więcej . W 47. tomie serii pojawi się wiele komiksów związanych z Dzikim Zachodem, ale niestety większości będą to historie już kiedyś wydane w MegaGiga lub Gigancie Mamucie . 512-stronicowy tom można już zamówić na Egmont.pl . Wydanie będzie oparte na najnowszym niemieckim Lustiges Taschenbuch Spezial i niestety wpisuje się w trend słabych tomów składanych przez zagraniczne oddziały Egmontu.
Wszystkiego najlepszego!
OdpowiedzUsuń