Włoski Skarbiec. Najlepsze komiksy: Massimo De Vita 1 - przykładowe strony
Za dwa tygodnie, 22 kwietnia, do sprzedaży trafi pierwszy z czterech tomów Włoskiego Skarbca Massimo De Vity, dziś natomiast prezentujemy przykładowe strony z publikacji. 200-stronicowe wydanie będzie kosztowało 69,99 zł i zostanie opublikowane w twardej oprawie oraz w formacie 16,5 na 23 cm. Album jest dostępny w przedsprzedaży m.in. na Egmont.pl. Więcej informacji o całym cyklu znajdziecie tutaj.
W tomie pojawią się zarówno komiksy z początku kariery De Vity - choćby Paperino e la sagra della frittella z 1963 roku, jak i dużo późniejsze - w środku znajdziemy trzy opowieści ze Sknerusem w roli głównej, a wydanie zamknie Paperinik e la lotta "dietetica", historia z Superkwękiem z 1989 roku napisana przez Pezzina. Wszystkie komiksy łączy tylko jedno - narysował je De Vita i żaden z nich wcześniej nie został wydany w Polsce. Nie są to jednak historie zaliczane do najlepszych w karierze twórcy.
Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont Polska



"Nie są to jednak historie zaliczane do najlepszych". A według Radefa lepiej zastąpić komiksami Carla Barksa, bo jego twórczość jest wybitna?
OdpowiedzUsuńA kto mówi o zastępowaniu? Fakt jest faktem - nie są to najlepsze komiksy De Vity i nie wiem jaki to ma związek z Barksem...
UsuńSłabszy komiks nie stanie lepszym z tytułu nie bycia reprintem.
A tutaj nie piszesz radef, że trzeba lupy, żeby ten komiks przeczytać? Przecież to jest ten sam format co Kaczogrod z 2004-05 roku. ;) Średnia premiera jest zawsze lepsza, niż najlepszy reprint który już mam na półce. Jak komuś mało De Vity to może np. odświeżyć sobie przygody Indiany Goofsa z Gigantów, które ten artysta głównie rysował.
OdpowiedzUsuńSzanowny Bazyliszku, rozumiem, że nie rozróżniasz komiksu De Vity, który ma przeciętnie 6 kadrów na stronę i z 8 dymków.
UsuńOd komiksu Rosy, który ma z 10 kadrów na stronę i 17 dymków, a niektóre "tabliczki" nie są czytelne w małym formacie.
Plus - przecież "Włoski Skarbiec" jest wyraźnie większy od "Kaczogrodu" z 2004 roku.