Włoski Skarbiec. Najlepsze komiksy: Massimo De Vita - analiza serii

W kwietniu do sprzedaży ma trafić pierwszy tom cyklu Włoski Skarbiec. Najlepsze komiksy: Massimo De Vita. Składająca się z czterech albumów seria zaprezentuje komiksy jednego z najsłynniejszych i najlepszych włoskich twórców historii z kaczkami i myszami. Czy cierpi ona na podobne problemy jak wydany w ostatnich latach przez Egmont cykl o Cavazzano? A może jej ocena wzrasta po wyzbyciu się oczekiwań i podejściu do tego jak do czterech tomów z porządnymi komiksami? Postaramy się to w skrócie omówić.

Massimo De Vita to włoski twórca komiksów Disneya, który przez niemal 60 lat pisał i rysował komiksy z kaczymi i mysimi bohaterami. Początkowo pomagał swojemu ojcu, ale szybko zaczął pracować nad własnymi historiami. Stworzył prawie pół tysiąca opowieści, a najbardziej zasłynął z długich przygodowych komiksów i serii, jak np. Pewnego razu w Ameryce, Miecz z lodu, Le Tops Stories, Władcy Galaktyki czy Poszukiwaczy zodiakalnego kamienia, przez wiele lat był też głównym autorem historii z Indianą Goofsem. W Polsce głównie jest znany z komiksów publikowanych w Gigantach, łącznie do tej pory wydano po polsku aż 138 opowieści z jego rysunkami.

Tesori Made in Italy, seria, na której jest oparte polskie wydanie, to cykl, który trafił do włoskich kiosków w 2017 roku. Najpierw w ramach niego zaprezentowano sześć tomów z komiksami Cavazzano, a później cztery tomy z komiksami De Vity. Później zakończono jego publikację, co raczej świadczy o niezbyt wielkiej popularności. Biorąc pod uwagę, że De Vita stworzył dziesiątki tysięcy stron komiksów, to trudno oczekiwać, że w 4 tomach liczących po ok. 200 stron w jakikolwiek sposób zostanie wyczerpany temat jego twórczości i wygląda na to, że włoscy redaktorzy w tym przypadku nie mieli takich ambicji. Zamiast tego dostaliśmy wydania, które skupiają się na pewnych zagadnieniach z twórczości De Vity. Ale czy są to dobre tomy?

I TOM - kacze komiksy
Premiera: 22 kwietnia 2026, Liczba stron: 200, Stron komiksów: 170 (w tym 170 premierowych)

Pierwszy tom w dużym stopniu skupia się na komiksach stworzonych pod koniec lat 80., przez co pomija olbrzymi okres twórczości De Vity. W wydaniu brakuje historii z najlepszego okresu w karierze, czyli przełomu lat 70. i 80., gdy De Vita tworzył znakomite komiksy do scenariuszy Pezzina czy Castelliego. Zawarte w tomie opowieści są porządne, ale żadna nie wybija się ponad normę, wszystko to dość krótkie historyjki z kaczymi bohaterami. Album można kupić, ale nie jest to żaden must-have. Na pewno zaletą jest to, że żadna z historyjek nie została wcześniej wydana w Polsce. 

W dodatkach zostały natomiast przedstawione najsłynniejsze serie stworzone przez De Vitę, których praktycznie w ramach Włoskiego Skarbca nie znajdziecie. Mowa m.in. o Mieczu z lodu, Pewnego razu w Ameryce, Le Tops Stories, Władcy Galaktyki czy Poszukiwacze kamienia zodiakalnego. Wszystko wynika najpewniej z tego, że we Włoszech wszystkie te komiksy doczekały się osobnych wydań, a ta czterotomowa kolekcja była tylko uzupełnieniem.

II TOM - mysie komiksy
Premiera: jesień 2026, Liczba stron: 200, Stron komiksów: 166 (w tym 136 premierowych)

Drugi tom wypada sporo lepiej, widać, że postarano się przy jego układaniu. Wydanie otwiera stworzony całkowicie przez De Vitę komiks z profesorem Zapotkiem, który powstał w latach 80. na potrzeby wielkoformatowej serii, a w środku znajdziemy także opowieść z podobnym pomysłem co Jumanji oraz dwie porządne przygodowe historie z Goofym i Mikim. W albumie zamieszczono również rozdział Le Tops Stories w tematyce Wyspy Wielkanocnej, tylko jest to seria, która zasługuje na pełne wydanie po polsku, choćby takie jak pojawiło się w Niemczech.

Istotnym brakiem są natomiast komiksy do scenariuszy Castiego, zaliczane do najlepszych mysich historii zilustrowanych przez De Vitę, których w tomie w ogóle nie znajdziemy. Być może wynika to z tego, że w przypadku tej publikacji postawiono tylko na komiksy, przy których De Vita pracował także nad scenariuszem, ale jednak w każdym z pozostałych tomów serii jest co najmniej jeden komiks, którego De Vita nie napisał. Mimo tego braku jest to tom warty zakupu.

III TOM - największe hity
Premiera: wiosna 2027, Liczba stron: 200, Stron komiksów: 178 (w tym 89 premierowych)

Trzeci tom zawiera dwa komiksy, które z pewnością znajdują się wśród najlepszych dzieł Massimo De Vity i zdecydowanie warto je znać. Są to jednocześnie dwie najdłuższe historie, które zaprezentowano w tej serii - opowieść o ślubie Sknerusa z Kaczencją, którą już wcześniej wydano po polsku w MegaGiga, oraz debiut profesora Zapotka w historii o tematyce archeologicznej związanej z alfabetem Mu. Wielka klasyka włoskiego komiksu Disneya.

Poza tym zamieszczono dwa solidne historie z Donaldem, w tym jedną z Superkwękiem w roli głównej, tu już postać jest przedstawiona jako bohater, a nie mściciel. Pewnym problemem dla niektórych może być to, że Egmont rozpoczął wydawanie cyklu Superkwęk, w którym prezentowane są klastyczne komiksy z tą postacią, i wkrótce w niej mogą pojawić się także komiksy z Włoskiego Skarbca. Niezależnie od tego, jest to najlepszy tom serii, warty zakupu, szczególnie jeśli nigdy nie czytaliście historii o ślubie Sknerusa.

IV TOM - Indiana Goofs
Premiera: jesień 2027, Liczba stron: 200, Stron komiksów: 173 (w tym 85 premierowych)

Czwarty tom skupia się na jednej z wizytówek De Vity, czyli komiksach z postacią Indiany Goofsa. Wybrano solidne historie, ciężko się przyczepić do tego zestawienia, choć zdecydowanie lepiej wygląda początek tomu niż jego koniec. Najciekawiej prezentuje się komiks otwierający wydanie, nie jest to tylko świetna przygodowa opowieść o Goofsie, ale także historia dość ważna z polskiego punktu widzenia. Po ponad trzech dekadach ponownie po polsku zostanie wydana Dolina siedmiu słońc, która pojawiła się w historycznym pierwszym wydaniu Komiksu Giganta z 1992 roku.

Poza komiksami o Goofsie w wydaniu zaprezentowano też pewną dość interesującą ciekawostkę w postaci krótkiego komiksu o Mikim nawiązującego do wielkiego klasyka Carla Barksa pod tytułem Złoty hełm. W tej historyjce Lazur Indygo i Sylwester Shackal ponownie chcą przejąć całą Amerykę. Nie zmienia to faktu, że jest to wydanie, które warto kupić, ale tylko jeżeli lubimy postać Indiany Goofsa. 

Włoski Skarbiec De Vity jest interesującym wydaniem, w którym pojawi się kilka komiksów zaliczanych do najlepszych włoskich disnejowskich historii, ale bardziej należy traktować cały cykl jako dodatek do innych wydań niż przekrojową serię o autorze. A ciekawych wydań z komiksami De Vity u nas akurat nie brakuje, bo i Miecz z lodu doczekał się zbiorczego wydania w Gigancie Poleca Extra, i wiele klasycznych historii z Superkwękiem pojawiło się ostatnio w Gigancie Poleca Premium, i Poszukiwacze zaginionego kamienia, najdłuższy komiks Disneya w dziejach, pojawił się niegdyś w całości w MegaGiga. Mamy nadzieję, że to nie koniec i doczekamy się zbiorczego wydania innych serii.

Artykuł został napisany przez Radosława Kocha i Michała Jędrykę

Źródło ilustracji: Disney Publishing Worldwide

Komentarze

  1. Moim zdaniem świetnie się to prezentuje. Szkoda tylko, że dalej już nic nie będzie. Ta seria została zakończona po De Vicie. Egmont nie będzie miał czego kopiuj-wkleić...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

SUPERKWĘK - czy Egmont w końcu przygotował dobre wydanie?

Gigant Poleca Premium 2026-01 "Superkwęk" - dziś premiera - poprawione wydanie 624-STRONICOWEGO TOMU!