sobota, 25 lutego 2017

TOP 10: Cykle komiksów Disneya nie wydane w całości po polsku

Minęło 14 miesięcy od opublikowania pierwszej listy z serii TOP 10, w której skupiłem się na najlepszych świątecznych komiksach Disneya wydanych w Polsce, więc pomyślałem - warto powrócić po takim czasie do tej serii.
Długo myślałem jakie komiksy mogą znaleźć się na kolejnej liście, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że nie zamieszczę na niej komiksów, lecz podserie/serie/cykle komiksów, które zostały wydane tylko częściowo w Polsce. Uznałem, że po latach narzekania na wydawanie w Polsce cykli komiksów bez początku/środków/zakończenia (możliwa każda kombinacja) należy w jakiś sposób zebrać najlepsze (najgorsze?) przypadki, bo może zachęci to któreś z wydawnictw do sięgnięcia po dany cykl.
Postanowiłem też, że wezmę pod uwagę trzy czynniki - na ile część wydana w Polsce można uznać za całość, jak dobre oceny zbiera cykl oraz jakie jest zainteresowanie fanów na wydanie całości.
Tak jak zawsze, zachęcam do pisania w komentarzach waszych propozycji, bo zawsze istnieje szansa, że o jakieś ważnej pozycji zapomniałem.
Miejsce 10. - Europejska podróż Młodych Skautów - Kaczor Donald 2016 i Gigant Poleca 198
W 2016 roku Egmont przygotował cykl luźno związanych ze sobą komiksów, które opowiadały o europejskich przygodach Młodych Skautów. Czytelnicy Kaczora Donalda mogą stwierdzić, że redakcja zakończyła wydawanie cyklu w momencie gdy zamknięto wszystkie wątki. Jednak w jednym z wakacyjnych Gigantów ukazał się komiks, który rozgrywał się tuż po zakończeniu komiksu rozgrywającego się w Berlinie, jedynego komiksu z cyklu który nie został wydany w Polsce.


 Miejsce 9. - Myshboor - Kaczor Donald 2008-25
Myshboor jest cyklem składającym się z 4 komiksów stworzonym przez McGrealów i Ferioliego opowiadających o przygodach Mikiego w magicznej krainie do której dociera poprzez zapisywanie stron książki. W 2008 roku w Polsce wydano czwartą, ostatnią część serii. Choć komiks opowiadał odrębną historię to znajdowało się w nim wiele odniesień do wcześniejszych komiksów cyklu.
Miejsce 8. - Tajemnica mundialu - Magazyn na topie 2014-01
Tajemnica mundialu to 4-częściowy cykl komiksów stworzony przez włoskich twórców przy okazji rozgrywania Mundialu w Brazylii. Historia opowiada o poszukiwaniu pucharu z 1970 roku. Niestety ktoś postanowił, że polskie wydanie musi się zmieścić na 48 stronach, więc w polskim wydaniu usunięto 2. część cyklu. Na szczęście, historia nie jest zbyt ciągła i komiks nie stracił sensu, ale czuć brak jednej części.

Miejsce 7. - Z dziejów Kaczego Rodu - Gigant Mamut 18
Celem stworzonego przez Martinę, Scarpę i Carpiego cyklu Z dziejów Kaczego Rodu była... promocja monet dodawanych ówcześnie do Topolino. Ostatecznie wyszedł z tego ciekawy komiks opowiadający o dziejach kaczek na przełomie wielu wieków. W Polsce w Mamucie został wydany tylko jeden komiks z cyklu, dziejący się w Hiszpanii, który może się wydawać niezależną historią, gdyby nie kilka dziwnych wstawek, m.in. z monetami, które są główną osią całej historii. Cała seria doczekała się wspólnej edycji m.in. we Włoszech, Brazylii czy Niemczech.

Miejsce 6. - Podróże w czasie Młodych Skautów - Kaczor Donald 2012
W 2012 roku Arild Midthun wraz z najlepszymi scenarzystami Egmontu stworzył cykl w którym Młodzi Skauci za pomocą CzasPada podróżowali po różnych epokach historycznych. W polskim Kaczorze Donaldzie ukazała się jedynie 2. i 3. część, a nawiązania do 1. części zamieniono na dopiski typu "uwierzcie, że tak było". Seria została ciepło przyjęta przez europejskich czytelników o czym może świadczyć wydane w Norwegii i Szwecji wydanie specjalne zbierające cały cykl.

Miejsce 5. i wygrana w kategorii NIESKŁADNOŚĆ - Kaczory w Alpach - Kaczor Donald 2014-21
W ciągu ostatnich kilku lat najbardziej znany niemiecki twórca komiksów Disneya - Jan Gulbranssonstworzył kilka cykli w których kacza rodzina podróżuje po niemieckojęzycznych państwach. Komiksy są dość średnie, bo służyły głównie promocji pisma. Nie wiem zupełnie dlaczego redakcja polskiego Kaczora Donalda w 2013 zamieściła tylko 3. i 4. część 4-częściowego cyklu Kaczory w Alpach. Był to jeden z niewielu komiksów Disneya, który choć chciałem to nie udało mi się go przeczytać do końca. Historia tak silnie nawiązuje do wątków z pierwszej połowy cyklu, że wydając go od połowy jest pozbawiony sensu.

Miejsce 4. - Wyspa Mitos - Kaczor Donald 2003
Wydać 8 pierwszych części cyklu, a zapomnieć o wydaniu ostatniej? Tak da się chyba tylko w Polsce. Taki los spotkał Wyspę Mitos, czyli podzielony na 9 odcinków komiks w którym najważniejsi bohaterowie komiksów Disneya trafiają na Mitos, wyspę na której jest wiele fantastycznych stworzeń. W przeciwieństwie do innych ówczesnych cykli Egmontu, komiks został bardzo ciepło przyjęty w całej Europie, stało się to między innymi, że nad całym cyklem pracowała jedna ekipa - scenariusz napisało małżeństwo McGrealów, a rysunki stworzył Ferioli.


Miejsce 3. - Czarodzieje i ich dzieje - MegaGiga 11
Jeżeli czytaliście komiksy Disneya 9 lat temu to nie mogliście przegapić fenomenu wydanej w MegaGiga serii Czarodzieje i ich dzieje, czyli serii fantasy w której bohaterowie komiksów Disneya są między innymi magami. Wydawnictwo Egmont przez pół roku ostro promowało serie, między innymi publikując artykuły o niej w Kaczorze Donaldzie czy dodając talię kart z bohaterami cyklu. Doprowadziło to do tego, że przez pewien czas Czarodzieje i ich dzieje byli głównym tematem dyskusji fanów komiksów Disneya. Czytelnicy czekali na kolejną część, miała być jesienią 2008 roku, potem w 2009... mamy rok 2017 i nadal nie ukazała się kolejna część serii. Całą serię wydano między innymi we Włoszech, Niemczech czy Norwegii.


Miejsce 2. i wygrana w kategorii GŁOS LUDU - Kaczor Donald i Wehikuł Czasu - Kaczor Donald i Wehikuł Czasu 1991-01 i 1991-02 oraz Kaczor Donald 2006-46
Nawet osoby mało co znające komiksy Disneya kojarzą serię Kaczor Donald i Wehikuł czasu, której początek, a dokładnie dwa pierwsze albumy ukazały się w Polsce w 1991 roku. Sam często to widzę, bo pytania o KDWS są jednymi z najczęściej się powtarzających. Mało kto wie jednak, że w Polsce w 2006 roku ukazał się epilog serii - Patent Leonarda da Vinci. Łącznie cykl składał się z 6 pełnometrażowych albumów, które opowiadają o przygodach Donalda w różnych epokach historycznych, a także z epilogu, który zamyka wszystkie wątki. Przez wiele lat można byłoby pomyśleć, że seria została zapomniana w mrokach dziejów, jednak w ostatnich latach w kilku krajach wznowiono cały cykl.

Miejsce 1. i wygrana w kategorii NAJLEPSZA OPINIANowe przygody Superkwęka - Komiksy z Kaczogrodu 2
Paperinik New Adventures (PKNA) jest serią kultową w wielu europejskich krajach. PKNA jest serią opowiadająca o Superwęku walczącym z kosmitami, cenioną też za bycie bardziej dojrzałą niż zwykłe komiksy z Superkwękiem. Polski Egmont też chciał ją spopularyzować, ale nie do końca mu się to udało, ponieważ w 2001 wydał 3 części ze środka serii. Oczywiście, komiks poprzedzono krótkim wstępem, ale trudno by ujął wszystkie niuanse wcześniejszych 37 komiksów. Mimo to wydanie jej zostało zapamiętane prze polskich czytelników. W ciągu ostatnich kilku lat seria przeżywa swą drugą młodość, od kilku lat we Włoszech ukazuje się poprawiona edycja całego cyklu, niemiecki odział Egmontu wydaje tomy zbierające po kilka numerów PKNA, a w 2016 roku amerykańskie wydawnictwo IDW zaczęło wydawać PKNA po angielsku. Także od 2015 roku w Topolino jest publikowana kontynuacja.

źrodło ilustracji: coa.inducks.org

8 komentarzy:

  1. Hall of Shame polskiego Egmontu :) Wyspa Mitos to popis - wydawać skrupulatnie osiem części, by nie wydać ostatniej. Mi żal serii z Alpami - o ile bardzo nie lubię rysunków Gulbranssona, o tyle jego komiksy mają zajefajne scenariusze z wielowątkową akcją. Gdyby rysunki do nich robił Rota to byłby majstersztyk :) Pozycja 7 - kiedy to było opublikowane?

    Co do PKNA - nigdy tego nie znałem, ale zacząłem czytać za sprawą IDW. Coraz bardziej mi się podoba!

    Może ktoś by się kiedyś pokusil o maila z niwygodnym pytaniem do Egmontu/KD czemu wypuszczają takie gnioty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozycja 7, czyli "Z dziejów Kaczego Rodu" - Gigant Mamut 18.

      Wiesz, ja bym to wysłał do kogoś z Egmontu. Ale do kogo? Tomasz Kołodziejczak? Artur Skura? Anetta Radziszewska?

      Usuń
    2. Znaczy nie za bardzo się orientuje kto w Egmoncie pracuje i w zasadzie jak wygląda skład takiego Giganta, ale takie rzeczy chyba najlepiej słać do redaktora naczelnego.

      Usuń
    3. Tylko do jakiego naczelnego? Nie wydaje mi się, żeby Skura czy Radziszewska mieli dużą możliwość decyzyjną.

      Usuń
    4. Zawsze można wysłać do Skury czy Radziszewskiej z pytaniem kto za to odpowiada. Ktoś przecież musiał wymyśleć żeby publikować niepełne serie

      Usuń
    5. Wiesz,te nie pełne serię co były w Kaczorze Donaldzie to wynik decyzji ich redaktorów naczelnych. Co do serii włoskich to trzeba wiedzieć, że Polacy nie ustalają składu gigantów, mamuta i megagigi tylko podpinają się pod analogiczne wydania w Skandynawii i Niemczech aby była tańsza produkcja (druk w Danii dla kilku krajów naraz) i po prostu w skandynawskich odpowiednikach tych pism były tylko niektóre komiksy z jakiejś serii a pozostałe komiksy były w innych czasopismach. Polski Egmont z jakiegoś powodu nie chcę wudawać numerów nuekoprodukcyjnych czy też robić koreprodukcji z innymi pisma mi bo by chyba musieli tylko dla Polski wydrukować a się boją że koszty większe to i sprzedaż by się większa sprzedała (a się może słabo sprzedać a może niskich nakładów się nie opłaca drukować . Nie wiem ). Zwykle za wydania specjalne byli odpowiedzialni redaktorzy Gigantów (czyli teraz pan Skura ). Jeszcze wyższe kompetencje ma pan Kołodziejczak. W ostateczności zostaje mail ogólny Egmontu Polska

      Usuń
  2. Tego Paperinika najbardziej mi szkoda. Ten Komiks z Superkwękiem jest jedną z najlepszych Kaczek wydaną przez Egmont po polsku. Dla mnie byłaby to o wiele lepsza seria niż w połowie zdublowane i tematyczne Mega Giga i Mamuty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe, i wielka szkoda, że Egmont odwala taką manianę. Nawet jak jakaś część nie wpływa na pozostałe, to jednak lubię poczytać całość, nienawidzę niezakończonych czy pociętych cykli... I mam szczerą nadzieję, że kiedyś przyjdzie mi przeczytać całość Kaczora Donalda i Wehikuł Czasu.

    OdpowiedzUsuń