Powrót do szarej rzeczywistości - dane o sprzedaży KD w lutym 2016

Jak co miesiąc, ZKDP udostępniło dane odnośnie sprzedaży dwutygodników w kolejnym miesiącu, czyli w lutym 2016 roku. Oczywiście, o czym wspominałem miesiąc temu, Egmont nie poinformował o tym ZKDP. Niestety dane z lutego pokazują, że decyzja Egmontu o zmianie trybu na miesięcznik była decyzją złą. Sprzedaż KD 2016-03 wyniosła 19 662 egz. przy nakładzie wynoszącym 40 000 egz., procent sprzedanych egzemplarzy wyniósł 49,2%.
Dlaczego można stwierdzić, że zmiana na miesięcznik była złą decyzją? Średnia sprzedaż za cały poprzedni rok wyniosła 19 186 egz., na przykładzie lutego pokazuje, że zmiana na miesięcznik zaowocowała wzrostem sprzedaży o niecałe pół tysiąca egzemplarzy. Oczywiście, w kolejnych miesiącach wyniki sprzedaży mogą być lepsze, ale nie spodziewam się średniej rocznej powyżej 21 tysięcy (oczywiście pomijając wynik z poprzedniego miesiąca). Egmont, quo vadis?
I tabelka pokazująca, że sprzedaż w lutym jest bardzo podobna do wyników z poprzednich dwóch lat.

Źródło ilustracji: materiały własne

Komentarze

  1. No cóż - gorszy papier, utrzymująca się tendencja tandetnych prezentów i rosnącą ilość konkurencyjnych tytułów z myślą o najmłodszych odbiorcach nie mogą spowodować poprawienia sytuacji KD na poslim rynku.

    Zapraszam do siebie:)
    geek-nerd-news.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie kluczem jest "rosnącą ilość konkurencyjnych tytułów".
      Jeżeli Egmont będzie robił to co do tej pory, czyli tworzył kilkanaście nijakich magazynów, to sprzedawać będzie się tylko to co ma naprawdę fajny gadżet, czy też jest promowane w telewizji.

      Usuń
    2. Poza tym teraz dzieciaki jarają się Ninjago, dziecięcą wersją postaci Marvela i innymi pierdółkami, a nie klasycznymi komiksami Disneya:(

      Usuń
  2. Kaczor Donald tak jakoś dziwno miewa różne okresy : albo bardzo dobry albo kiepski. Trochę brak okresów przejściowych, bo pomyślmy : lata 90 ,wielki boom komiksowy , ogromne nakłady, tenpager Barksa co numer tylko co z tego skoro w latach 2000-2001 bańka pękła bo zorientowano się, że nie można dawać tenpagerów Barksa bez końca a brak ich pojawiania spowodował spadek jakości. Potem renesans pana Rutke lata 2007-2010 a potem znów w dół. Brak myślenia perspektywicznego. W krajach z dłuższym stażem wydawania komiksów w pewnym momencie rynek zaczął opierać się w dużej mierze na reprintach, bo wydano już większość klasycznych komiksów (no może z Gottfredsonem poza Włochami ) i przez to nowych komiksów tworzy się mniej bo by były odtwórcze choć często wpadają w wir ,,schematu ilości stron'' (nieważne jest odpowiednie zagęszczenie akcji. komiks ma mieć powiedzmy 8 stron nawet jeśli na dwóch ostatnich nic się nie dzieje) w Polsce reprinty w KD są raczej rzadkie i się ich unika, tylko czy dobrze. Może skupić się np. na powiedzmy : 1 nowy komiks rosy rocznie, 2 nowe długie komiksy barksa, vicary , komiksy tematyczne.
    Jakoś pomyśleć, rozłożyć to na lata. Działy niekomiksowe w KD leżą (poza Figlami Figlarzy, żartami i kurierem) , gadżet tylko przeszkadza (choć może bez niego pismo by się w kioskach pomięło. To czemu w takim razie nie zwiększą jakości papieru). Może powrót numerów dłuższych (80 stron) , jakieś wydania specjalne dla starszych fanów (bo fan komiksów disneya nie równa się czytelnik kd , nie równa się czytelnik giganta). Z KD nie jest źle , ale brakuje pomysłów by przekonać nowych nabywców bo wychodzą oni z założenia ,,dla dzieci'' nawet jeśli nie wiedzą co jest w środku.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz