Kaczor Donald 2026-06 - dziś premiera - F1, Ferraris, Mazzarello i Strobl
Dziś do sprzedaży trafił 5. w tym roku, a 1053. ogółem numer
Kaczora Donalda, w którym znajdziecie kolejne kilkadziesiąt stron komiksów z kaczkami i
myszami, w tym crossoverem pomiędzy Disneyem a F1.
Numer jest oparty
na trzydziestym pierwszym tegorocznym wydaniu skandynawskich tygodników.
Poza kioskami pismo jest dostępne
także:
- na Empik.com
-
na Egmont.pl
- Okładka - rys. Marco Mazzarello
- (Pech voor Guus?) - 1/4 strony
- Pierwsze okrążenie - scen. Alessandro Ferrari, rys. Marco Mazzarello - 10 stron
- Złodziej na plaży - scen. i rys. Miguel - 1 strona - z serii Zagadki Donalda
- Nowe okulary - rys. Tony Strobl - 5 stron
- Praca i sen - 4 strony
- Pod pełnymi żaglami - scen. i rys. Mau Heymans - 1 strona
- Środek ciężkości - scen. i rys. Mau Heymans - 1 strona
- Świeże pomysły - 8 stron
- Masz wybór - rys. Andrea Ferarris - 12 stron
- Mistrz ucieczek - 1 strona - z serii Zagadki Mikiego - reprint z MX 2003-02
Widać, że współpraca pomiędzy Disneyem a F1 jest niezwykle szeroka, ponieważ nie dotyczy tylko Giganta, w którym także pojawi się parę historyjek łączących te marki, i Kaczora Donalda, ale też Webtoona i rozmaitych gadżetów. W tym wypadku za komiks odpowiadają dwaj włoscy twórcy, a głównymi bohaterami są Sknerus i Granit Forsant. Dość nietypowa historia zamyka też wydanie, ponieważ jest to stworzona przez Petruchę i Ferrarisa wakacyjna opowieść z paroma zakończeniami.
W środku natomiast znajdziemy parę starszych komiksów - klasyczną historię Strobla o Diodaku, a także stworzoną ponad 20 lat temu opowieść o mysich bohaterach i ich wizycie w parku rozrywki. Numer uzupełnia kilka krótkich holenderskich komiksów z udziałem Babci Kaczki, Młodych Skautów oraz Donalda i Daisy. Bardzo podobnie prezentują się inne wydania Kaczora Donalda z ostatniego okresu, więc raczej jest to podobny jakościowo numer.
1 września do sprzedaży trafi Gigant Poleca, w którym będzie można znaleźć inną historyjkę stworzoną w ramach współpracy Disneya z F1, natomiast w tym miesiącu w księgarniach pojawi się nowy tom Wielkich bohaterów Disneya zawierający jedną z najsłynniejszych i najlepszych historii Marco Roty.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont




Więcej lipnych śmierci! Pchajcie więcej jakieś pytony, mini piłkarzyki które szybko się niszczą, jakieś kuzwa łuki, węse i inne badziewia. Sprzedaż wyniesie mniej niż tysiąc egzemplarzy i zmiejszenie ciągle nakładu i zmiejszenie pobytu wśród czytelników na pewno pomoże likwidacji KD
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że za dużo tego badziewia. Mam już pięć czy sześć silikonowych węży :) :)
UsuńNiestety nie ma szans na zmianę podejścia...
Pytałem się w 2025r. wydawnictwo Egmont czy planują sprzedawać Kaczora Donalda w dwóch wersjach: z gadżetem i bez gadżetu (choćby tylko online na egmont.pl lub w prenumeracie) i odpisali, że nie planują.
UsuńJa te gadżety wyrzucam do kosza ale zabawki są targetowane głównie do dzieci jednak.
UsuńEgmont Polska uczcie się od Topolino Magazine .
UsuńKaczogród
UsuńJakich dzieci? W dzisiejszych czasach, nawet dzieci gdy w sklepie widzą KD płaczą na widok plastikowych badziewi i wybierają za to jakieś tam gazetki psi partol czy lego nigadzjo . Tak więc, nikt nie lubi tych lipnych "dodatków" w KD, chciałbym żeby KD sprzedaliby w dwóch wersjach. Z "zabawką" albo bez, ja bym bez wersję bym kupował. Albo z zabawką związaną z Kaczogrodem lub Myszogrodem.
W Topolino mają fajne dodatki np:
OdpowiedzUsuń1.karty
2. figurki, breloki
3. długopisy, kalendarz, notes.
Jakby u nas dodawali takie gadżety to Kaczor Donald musiałby kosztować jakieś 40-50 złotych, a kto to wtedy kupi...Najbardziej żałuję tych kart. Wydano nawet takie z PKNA....
UsuńMogliby wtedy te wersje z jakościowymi dodatkami sprzedawać tylko przez internet. Jeśli by to było coś naprawdę fajnego jak czasem w Topolino to myślę, że chętnie bym kupił nawet za te 40-50 zł.
UsuńSerio? 50zł za 48 str komiksu plus zabawka? Wolę 100 stron komiksu. Wtedy mogę zapłacić więcej.
UsuńThinker
UsuńGdyby to miała być zabawka jakiejś lepszej jakości to tyle by kosztowało. Numery Topolino z dobrymi dodatkami bywają dośc drogie. Ale też ich Topolino ma więcej stron a jest opcja zakupu i bez gadżetu.
Fajny był KD z przedrukiem 1 numeru na 30 rocznicę.
OdpowiedzUsuńAle wy wiecie, że to jest czasopismo dla dzieci? Umieszczone tam zabawki są przeznaczone do zabawy przez małe dzieci. Jeżeli jakiś dorosły zajmuje się ich zbieraniem, to może czas udać się do specjalisty. Pluszaki sobie kupcie. Przecież to jest żenujące.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńŻenujący to ty jesteś człowieczku. Gigant to dla kogo jest przeznaczony? Profesorów i doktorantów? Możesz się oszukiwać. Giganty i Kd to komiksy dla dzieci. Miałem 10 lat i oba czytałem. Wiem, że tu panuje przedziwne przekonanoe, że giganty to takie bardziej poważne...Nie wiem w czym. Więc do specjalisty, dubel, pewnie wiele osób by CIEBIE wysłało bo giganty zbierasz. Ja ten toksyczny badziew wprdlm do śmieci.
Usuń@Thinker Ewidentnie nic nie zrozumiałeś. Trochę smutne.
UsuńFan dubli
UsuńKomiksy są dla każdego niezależnie od wieku. Nawet te z Kaczkami i Myszami (a nawet zwłaszcza te) Targetem KD teoretycznie są dzieci ale dziś i tak go w większości kupują dorośli. A dziecko bawi się takim plastikowym badziewiem? Bardziej niż wątpliwe. A jeśli jakimś cudem - to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby bawiło się jakimś fajnym tematycznym gadżetem?