Egmont w lutym opublikuje poprawione wydanie "Superkwęka"!

Już 3 lutego do sprzedaży trafi kolejny Gigant Poleca Premium, który będzie poprawionym wydaniem tomu z pierwszymi komiksami o Superkwęku. Opublikowana w lipcu pierwsza edycja zawierała bardzo wiele błędów, które omówiliśmy w tekście, a już za parę tygodni w końcu dostaniemy porządne wydanie.

Ale to nie koniec dobrych informacji, ponieważ 28 lipca pojawi się kolejny tom Superkwęka, najpewniej oparty na drugim albumie niemieckiego wydania, w którym znajdziemy kolejne klasyczne historie o kaczym mścicielu.

Poza tym w ramach Giganta Poleca Premium pojawią się dwa inne tomy - 28 kwietnia zadebiutuje tom zatytułowany Przygoda, niestety prawdopodobnie oparty na bardzo złej niemieckiej serii Lustiges Taschenbuch Abenteuer, a 27 listopada kolejny Kalendarz Adwentowy

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dosiego Roku, Radku! Wspaniały prezent noworoczny, dziękuję. Ja kupiłem sobie wadliwy numer za 45 zł "na Gwiazdkę" (o dziwo niby sprzedawca oferował "egzemplarze z wadami(fizycznymi)" ale otrzymałem egzemplarz prezentujący się lepiej niż na niejeden egzemplarz "salonikowy" czy z prenumeraty). Teraz będę miał"komplet"😄

    OdpowiedzUsuń
  3. " ómowiliśmy" to jako aluzja do jakości tamtego tomu? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. https://inducks.org/publication.php?c=de%2FLTBAT&fbclid=IwVERDUAPCFsZleHRuA2FlbQIxMABzcnRjBmFwcF9pZAwzNTA2ODU1MzE3MjgAAR69OM5jtMXmdp2wjByIRqrqQEnxgETQ9vrlL8BzuKjat-SRdm-7VUABW0rNPg_aem_66onl8RNjTQbYQX8dA1VFw

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny news. Już myślałem, że nie wydadzą poprawionej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby to było rzeczywiście poprawione wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. A miałem nadzieję, że nie wyjdzie. A tak mam trochę problem co robić. Ale prawie na pewno tego nie kupię. Już to było, owszem z błędami ale było. Drugi raz kupować taki kloc? Bezsens. No i pytanie jaką cenę zaśpiewają za ten tom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupowanie drugi raz tego kloca ma mniej więcej taki sam sens jak odzyskanie kasy za oddanie pierwszego. Czyli w sumie niemały.

      Usuń
    2. No bezsensem było kupować pierwotną wersję - gratuluję pomysłu.

      Usuń
    3. Moze ktos po prostu, jak ja, kupil pierwszego dnia w sklepie. Zawsze czekasz z kupnem kilka dni, zeby poczytać w necie czy nie ma błędów?

      Usuń
    4. Castiglione

      Kupiłem bo nie było pewne, czy w ogóle poprawiona wersja wyjdzie.

      Technicznie to będzie to samo, tylko parę tekstów w dymkach będzie poprawionych. Warto drugi raz kupować to samo? Raczej nie

      Usuń
    5. vicar

      Akurat tym razem kupiłem na ostatnią chwilę a to już po wybuchu afery i wycofaniu nakładu. Ale tylko dlatego, że Egmont opóźniał mi zamówienie. Normalnie jest tak jak mówisz.

      Usuń
    6. Marek
      Ale wiesz, że tom z błędami to potencjalny biały kruk który w przyszłości może być warty fortunę? Oczywiście nie ma to dla mnie większego znaczenia, ale i tak nie mam zamiaru pozbywać się swojego egzemplarza ani dokupywać drugiego takiego samego kloca.

      Usuń
    7. Mam wiele „potencjalnych białych kruków”, ale jakoś żaden nie chce się nim faktycznie stać 😄 więc nie czuję tu wielkiej powagi sytuacji.

      Każdy niech ma taki komiks, jaki chce.

      Nie do końca rozumiem tylko logikę, według której wadliwy (i po prostu słaby, mało zabawny, momentami dość niezrozumiały) komiks jest technicznie tym samym co niewadliwy. Tak, wiem - to dopiero rozstrzygniemy w lutym :D - ale potencjał poprawionego wydania wydaje mi się jednak dużo większy niż „biało-krukowość” pierwszej wersji.

      Usuń
    8. Tylko jaki potencjał poprawionego wydania? Jeśli będzie identyczny jak poprzednie wydanie (po za poprawkami w tekście, i innym numerem na okładce) to nie będzie różnicy kto ma jakie wydanie. Ale i tak trzeba brać pod uwagę, że poprawiony Superkwęk będzie wysokonakładowy, a błędny już jest rarytasem. Po za tym to jednak straszna cegła -kto ma jedno raczej drugiego nie kupi.

      Usuń
    9. @KDFan: z całą pewnością nie jest tak, że "Technicznie to będzie to samo, tylko parę tekstów w dymkach będzie poprawionych". To nie będą poprawki: całe tłumaczenie zostanie zrobione zupełnie od nowa, i to zapewne z oryginalnego włoskiego tekstu, a nie z niemieckiego przekładu.

      Tekst w poprzednim wydaniu był tak niskiej jakości, że bardzo szkodził odbiorowi całego komiksu, bo przecież w opowieści takiego rodzaju stanowi nierozłączną całość z obrazkami. Niestety maszynowe tłumaczenie było często niezręczne i niezgrabne, a miejscami niezrozumiałe. Rzutowało to na przyjemność z lektury i obniżało jakość komiksu jako całości. Dlatego w mojej opinii całkowicie uzasadnione jest kupienie nowej wersji, nawet jeśli ktoś ma już tę starą. Sam ją mam, kupioną w kiosku, zanim dowiedziałem się o całej aferze, i w związku ze złym tłumaczeniem uważam ją za niepełnowartościowy produkt i nawet nie chciałem zacząć jej czytać. Dlatego bardzo cieszę się z wydania nowej, poprawionej wersji.

      Usuń
    10. Ależ to się wszystko zgadza. Tylko nadal sprowadza się to do różnic w dialogach. A przecież z całą pewnością nie wszystko zostanie przetłumaczone inaczej. Fizycznie niczym innym ten poprawiony tom od poprzedniego się różnic nie będzie. To i dużo i mało. Ale nie na tyle dużo jak dla mnie, żeby stawiać na półce dwa takie kloce obok siebie.

      Usuń
    11. Wszystko zostanie przetłumaczone inaczej, ponieważ to będzie zupełnie inne tłumaczenie, oparte na włoskim oryginale, a nie zmodyfikowanym niemieckim przekładzie.
      Jeśli chcesz się męczyć czytając te komiksy - droga wolna, ale na podstawie tego wydania nie da się nawet ich rzetelnie ocenić, bo co wykazaliśmy, w wielu momentach dialogi stały się bełkotem, a przez to scenariusz stał się niezrozumiały.

      Usuń
    12. "Wszystko zostanie przetłumaczone inaczej," no nie wszystko. Jakieś 70-80% tekstu zostanie takie samo jakby tego nie tłumaczyć. Poprawie (miejmy nadzieję) ulegną wszystkie błędy i nielogiczności. Po za tym to nadal ten sam tom. Coś jak drugie dwa wydanie tego samego tomu albo dodruk. A na pewno nie "nowy tom".

      Usuń
    13. Z tym, że to nie będzie tak, że tłumacz weźmie to poprzednie tłumaczenie i będzie je poprawiał, tylko po prostu zostanie ono wywalone do kosza, a przekład będzie się odbywał całkiem od nowa i z tekstu włoskiego. Zdaje się, że w "Pegazie dęba" Tuwima jest ustęp o historii, gdy jakiś twórca oddał dla żartu do tłumaczenia na język obcy swój niepublikowany polski wiersz, a potem to tłumaczenie przełożono z powrotem na polski - rezultat był zauważalnie różny od pierwowzoru. Tak i tutaj: tekst przełożony z włoskiego na niemiecki, a potem - maszynowo - z niemieckiego na polski będzie zapewne naprawdę zauważalnie różny od porządnego tłumaczenia z włoskiego bezpośrednio na polski. Z praktyki jako tłumacz wiem, że różnice w niektórych miejscach mogą być dość zadziwiające.

      W starym wydaniu tekst polski jest takiej jakości, jakby go wcale nie było i w tomie były same obrazki. Trudno więc tu w ogóle przyrównywać go do nowego przekładu.

      Usuń
    14. Oczywiście to zależy od komiksu, ale są historie w "Superkwęku", których sens w zeszłorocznym wydaniu jest inny niż w oryginale, albo w ogóle tego sensu w dialogach nie ma.

      Usuń
    15. TT

      To wszystko oczywiste co piszesz. Ale nadal będzie masa zdań, słów i zwrotów których i tak nie da się inaczej przetłumaczyć niż już to było zrobione. Po za tym komiks to jednak nie literatura. W większości są to proste zwroty i krótkie wypowiedzi. W sumie zaczyna mnie kusić żeby kupić poprawiony tom i zrobić porównanie jak bardzo różni się tłumaczenie :(

      Usuń
    16. KDFan, nie rób tego :D
      Patrząc na Twoje nastawienie i jak bezproblemowo łykasz wydanie, które już masz - gwarantuję, że różnice uznasz za kosmetyczne i walniesz rant, o tym jak straciłeś na tym interesie.
      Serio, nie warto.

      Usuń
    17. @ KDFan: "Po za tym komiks to jednak nie literatura" - z tym mogę się zgodzić tylko wtedy, gdy chodziłoby o to, że komiks i literatura to dwa różne media, jedno operujące obrazem uzupełnianym słowem, a drugie - niemal wyłącznie słowem. Natomiast jeśli chciałeś tym zdaniem zaznaczyć, że komiks nie jest tak poważny jak literatura - to zdecydowanie nie. I jedno, i drugie jest właśnie tylko medium, a w mediach tych mogą powstawać zarówno błahe i słabe opowiastki, jak i wspaniałe i dające do myślenia historie. Dlatego też wbrew pozorom tłumaczenie komiksów wcale nie jest automatycznie łatwiejsze niż tłumaczenie książek; nawet takie lekceważone komiksy Disneya mogą okazać się naprawdę sporym wyzwaniem dla tłumacza.

      Usuń
    18. KDFan jeżeli bezproblemowo kupujesz i czytasz komiks wydany w sposób, który urąga godności odbiorcy, to zdecydowanie tamta wersja ci wystarczy i bez sensu, żebyś brał się za poprawioną.

      Usuń
  8. Najważniejsze jak traktować oba wydania? Jak dwa osobne, czy jako dodruk tego samego? Albo jakoś jeszcze inaczej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś ci ma mówić, jak masz traktować to wydanie?

      Usuń
    2. Castiglione
      Jaki masz problem?
      Od tego jest forum o komiksach by rozmawiać o komiksach. Jak nie masz nic ciekawego do napisania -nie pisz.

      Usuń
    3. na 99% dwa wydania, bo każde ma inny numer na okładce i inny ISBN

      Usuń
    4. Numer na pewno inny będzie i ISBN. Ale dwa wydania. Jego to będzie 1 do 1 identyczne wydanie? (Chyba, że nie będzie)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

SUPERKWĘK - czy Egmont w końcu przygotował dobre wydanie?

Gigant Poleca Premium 2026-01 "Superkwęk" - dziś premiera - poprawione wydanie 624-STRONICOWEGO TOMU!