wtorek, 18 października 2016

Kaczor Donald 2016-11 - Rodriques, Ferraris, Korhonen + powrót serii z Młodymi Skautami

ZDARZYŁ SIĘ CUD!
W ósmym i dziewiątym tegorocznym numerze Kaczora Donalda ukazały się komiksy z serii w której Młodzi Skauci podróżują po Europie, jej epilog pojawił się w lipcowym Gigancie. Wszystko wskazywało na to, że polska redakcja wyda jedynie 2 z 5 komiksów z serii, jednak okazało się inaczej i w dzisiejszym numerze pojawił się trzeci komiks z serii, historyjka Ferrarisa w którym Młodzi Skauci zwiedzają Wenecję, natomiast za 4 tygodnie pojawi się w Norwegii komiks Midthuna. Czy ostatnia część autorstwa Ferioliego rozgrywająca się w Berlinie pojawi się w grudniowym Kaczorze Donaldzie? Miejmy nadzieję, że tak. Kończmy wstęp i przejdźmy do całej zawartości numeru.

- Nawiedzony skarbiec - 10 stron - rys. Rodriques
- Zjeść w Wenecji - 12 stron - rys. Ferraris - komiks z serii Młodzi Skauci w Europie
- Nowe spodnie i jest modnie - 10 stron - scen. i rys. Kari Korhonen
- Kurier Kaczogrodzki nr. 64 - 1 strona

Cały numer wygląda naprawdę nieźle - Rodriques, Ferraris, Korhonen, trudno powiedzieć jak prezentują się scenariusze (choć pierwszy komiks z Sknerusem wygląda nad wyraz ciekawie), ale wizualnie na pewno będzie bardzo dobrze. Do tego dochodzi naprawdę ładna ilustracja na okładce. Oby tak dalej.
A za 4 tygodnie - Skauci spotykają Wikingów, czyli Time Travelling Treasure Thief Loklinga i Midthuna.
Źródło ilustracji: materiały własne

21 komentarzy:

  1. Wiecie, że Giorgio Cavaccano kończy dziś 69 lat?

    Kleszcz

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jednak kontynuują serię z Młodymi Skautami. Z drugiej strony do czego to dochodzi że cieszymy się z takich oczywistości? Za granicą byłoby to nie do pomyślenia, a u nas niestety norma...

    Trochę jednak szkoda, że KD jest miesięcznikiem. Przez to emocje się rozmywają. Jak byłem mały to zawsze jak na szpilkach czekałem na nowy numer. Jak po 10 latach znowu zacząłem zbierać KD to znów czułem to przyjemne podniecenie. W związku jednak z tak rzadkim wydawaniem emocje jakby opadają. Zwłaszcza, że nawet nie ma konkretnego dnia tygodnia kiedy KD wychodzi (kiedyś środa to była świętość). O ile rozumiałem przejście z tygodnika na dwutygodnik, bo to było za często i w sklepach często walało sie wiele różnych numerów, o tyle co miesiąc to jest za rzadko i ciężko utrzymać więź z czytelnikiem. Z tego co tu piszesz wygląda na to, że sprzedać i tak jest porównywalna (w sensie, że nie wzrosła) więc decyzja niestety nie była dobra.

    Faktem jest, że w związku z tym że jest mniej numerów (czyli mniej komiksów) to te komiksy są dobre. Sporo pojawia się fajnych i ciekawych, mało zapchaj dziur. Tak jak jednak mówię - długi cykl wydawniczy trochę ubija radość. Za sprawą tego bloga zacząłem zamawiać wydawnictwa IDW. Z początku odbierałem je tak sobie, ale w końcu tak się wkręciłem że co miesiąc jak na szpilkach czekam na nowe numery. Fajnie wydane, dobre komiksy - nie żałuję w ogóle pieniędzy. Fajnie jakby KD też wywolywał takie emocje.

    Dawniej regularnie na forum disneypolska pisano maile do redakcji KD z różnymi pytaniami. Za czasów pani Wielądek chyba to umarło. Może teraz za pani Radziszewskiej da się to wznowić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie Młodych Skautów - nie rozumiem właśnie tego. Przecież z tego cyklu z Młodymi Skautami dało się zrobić siłę napędową KD na kilka miesięcy (wystarczyło dać okładkę przy pierwszym komiksie i artykuł w którym by pisało, że np. 5 komiksów w tym i 4 następnych numerach, MS odwiedzą miasta Europy).

      Odnośnie kontaktu - od ponad miesiąca planuje się skontaktować, ale cały czas myślę - co napisać? Bo na pewno nie można zrazić redaktor na samym początku. Bo czego my chcemy - więcej komiksów, lepszych komiksów czy może jakiś wydań specjalnych (w szeroko pojętym znaczeniu).?

      Usuń
  3. Ja mogę powiedzieć jedynie za siebie (co niejednokrotnie tez powtarzam) :D Niestety forum disneypolska niejako umarło i praktycznie jedyny "kontakt" z komiksami i fanami to jest ta strona.
    Osobiście nie kupuję już KD, Gigantów, Megagiga, ale w pokoju stoi pełna i szafa. Już jakiś czas temu przerzucilem się tylko właśnie na wydania specjalne.
    Tj. Kaczogrody,"Życie i czasy.." itp. Nietrudno więc zgadnąć że chciałbym właśnie takich wydań :)
    Czy to z komiksami Barksa, Dona Rosy (jest jeszcze kilka nie wydanych w PL) , Vicara, M. Roty, Scarpy. Pole manewru mają bardzo duże. My jako fani moglibyśmy ich nawet nieco naprowadzić i podpowiedzieć jakie jest zapotrzebowanie. Nie wierzę że jakieś fajne wydanie okolicznosciowe np. na Święta Bożego Narodzenia z komiksami swiatecznymi w.w. twórców , w ładnej oprawie nie cieszyło by się popularnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie mówię o jakiś luksusowych tomach (bo na to by bardziej wyglądało takie wydanie świąteczne, można byłoby się wzorować na Niemcach gdzie są takie 160-stronicowe wydania w twardej co rok). W księgarniach znajdziemy Lucky Luke'a, Tintiny, Asteriksa, Smerfy, Kucyki - wszystko za 20-30 zł okładkowe. Dlaczego nie wprowadzić do księgarń czegoś w stylu wydań specjalnych z 2005 (oczywiście na kredzie i ze grzbiecikiem)? Czyli dobrze wybranych tematycznych komiksów.

      Usuń
  4. Co do jakości Kaczora Donalda w 2016r. to zgadzam się, że nie jest tragicznie. Zwykle w numerze jest co najmniej jeden porządny komiks (a i było trochę krótkich komiksów Barksa) . Bieżący numer uważam jednak za chyba za najsłabszy numer w tym roku (poza komiksu z Młodymi Skautami , który był co najwyżej średni , inne komiksy były bardzo słabe) to raczej wyjątek. Nie oznacza to oczywiście, że nie mogło by być lepiej.
    Co do formuły miesięcznika to obawiam się, że masz rację i wykruszyło to pewną grupę czytelników. Trochę rozumiem tą decyzję podyktowaną zapewne spadkami sprzedaży to mogli chociaż w ramach rekompensaty choćby o kilka stron powiększyć objętość lub wprowadzić 1-2 razy do roku numer o większej liczbie stron (mówi się ,,liczba stron'' czy ,,ilość stron' tak na marginesie ? ). I oczywiście powinni zdecydować się na jeden stały dzień w tygodniu publikacji nowego numeru (najlepiej środa). Odnośnie kontaktu z nową panią redaktor to koniecznie trzeba go nawiązać. Liczę na Ciebie Scarpomaniaku (mogę Cię tak nazywać ? :) ) i chciałbym by powrócono do formuły by wszyscy fani mogli poprzez łącznika zadawać swoje pytania w rozsądnych odstępach czasu (i ograniczyłbym w takim kontakcie pytania o konkretne komiksy na rzecz propozycji rozwoju pisma ).

    Odnośnie moich oczekiwać: ,,więcej komiksów '' - nie (znaczy pewnie, że bym chciał, ale prośmy o rzeczy realne a nie o mrzonki ) ,"lepsze komiksy " - tak , i jako priorytet - WYDANIA SPECJALNE .
    Dlaczego uważam to za najważniejsze ? Jest to droga dotarcia do czytelników starszych, bardziej wyrobionych, którzy z pewnych (często zrozumiałych) względów nie kupują pisma Kaczor Donald i go nie kupią, nawet jeśli będzie raz na jakiś czas lepszy komiks, bo ma one u nich (częściowo słusznie uzasadnioną ) złą opinię czegoś dla dzieci (wstyd to kupić ). Uważam też, że dystrybucja nie tylko kioskowa ale i księgarniowa i internetowa byłaby tutaj bardzo pożądana i najodpowiedniejsza dla wielu osób. Zacząłbym też raczej o tańszych i krótszych wydań niż od 500 stronicowych cegieł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie luksusowe wydanie to już w ogóle był by szczyt marzeń. A na początku rzeczywiście wystarczyla by normalna okladka i papier. Bardziej mi chodziło o termin.
    Fajne wydanie świateczne, dobrze dobrana okładka, tematyczne komiksy, (jak już tak też się upieraja to u zabawkę-gadzet bym przebolał :) ) Myślę ze w takim okresie prezentowym spokojnie by coś takiego zniknelo z kiosków. Rzucić chwilę przed Mikołajkami- znakomity prezent na 6.12 czy już na same Święta.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę że w tym roku to już za późno, w końcu zaraz mamy listopad. Ale na przyszłość? Czemu nie?
    Ogolnie wydaje mi się ze takie komiksy tematyczne powiazane np z jakimis świętami miały by większe "branie". Wiadomo, że formuła dosyć szybko by się skonczyla (w koncu oprocz Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Halloween itp. co mozna wymyslic) ale na rozkręcenie takich wydań specjalnych w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co rozumiesz przez lepszy papier ? Taki co był w 2012r. (kreda ) czy taki jak był np w latach 90 ? Papier z 2012r. był moim zdaniem trochę bardziej cienki i bardziej łamliwy, ale zawierał jak dla mnie lepsze nasycenie kolorów (obecna paleta barw na offsecie wydaje mi się trochę blada i jakby ciut ciemniejsza ).

      Usuń
    2. Jak dla mnie papier nie musi być lepszy :) W "Życiu i czasach Sknerusa" papier był normalny i w niczym to nie przeszkadzało. Na pewno nie śliski i gruby jak w Kaczogrodzie- według mnie strata pieniędzy.

      Usuń
    3. Według mnie kioski są zawalone wszelakimi czasopismami, i związanymi z kaczkami i nie, więc tam nie warto szukać. Może takie wydanie specjalne BEZ GADŻETU (co ważne - piszesz o ładnej okładce, która w przypadku zakrycia przez gadżet nie ma znaczenia) by się sprzedało, ale tu potrzebny jest duży nakład, 20 tyś. lub więcej
      Według mnie komiksy Disneya powinny trafić do księgarń. Za chwilę powiecie - a "Kaczogród" Marco Roty nadal się do końca nie sprzedał. Tylko, że choć byłem w wielu Empikach, w wielu księgarniach, nigdzie tam nie było tego tego komiksu. Co pisze cały czas - wydać jakieś dobre komiksy w formacie podobnym jak obecnie Egmont wydaje Kucyki - i sprawdzić czy takie coś się sprzeda. Według mnie tak.

      Usuń
  6. Racja - zgadzam się w pełni że "pójście" bardziej w księgarnie, empiki (nie na półki z gazetami) to dobry pomysł-wskoczenie na nieco wyższy "poziom".
    I tak jak napisales- jeżeli wszelkiej masci "barbie", "Puchatki" itp się sprzedają to takie wydanie na pewno też.
    Ogolnie rzecz biorąc warto by wiec nawiązać kontakt z nową Panią redaktor-zainteresować ją naszymi pomysłami, zadać pytania:) Ciekaw jestem czy Ona wie w ogóle że istnieje taka strona jak Twoja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie pani Radziszewskiej - nie wiem. Na pewno sporo osób z Egmontu wie o tej stronie (na czele z tłumaczem disnejowskich pism wszelakich).

      Odnośnie księgarń - trochę mi o coś innego chodziło. To że wszelakie książeczki z "Barbie" czy "Puchatkiem" to wiemy od lat, ale co pokazują ostatnie lata komiksy dla dzieci też się sprzedają - "Smerfy", "Tintin", "My Little Pony" (mówię o komiksie), "Sisters" itp. serie, które kilka lat temu wydawałoby się, że się nie będę sprzedawały, a jednak odniosły sukces. W listopadzie wychodzi "Lucky Luke" i z tą serią też mam duże nadzieje, ponieważ będzie to już któraś próba, może pierwsza w pełni udana.

      Usuń
    2. Ja aż tak dokładnie w świecie innych komiksów nie siedzę. Ale z tego co mówisz to koniecznie trzeba "przekonać" :D Egmont do wydań kaczorowych.

      Usuń
  7. O, widzę że całkiem przypadkowo wywołałem tu fajną dyskusję :) i jest parę osób z disneypolska :) powiem szczerze, że dawno nie byłem na tamtym forum, bo w domu już rzadko odpalam kompa, a w pracy mi tę stronę zablokowali (podejrzenie wirusa czy coś). Pomys z wydaniami tomikowymi jest fajny, ale nie do końca wiem od kogo on zależy. Chyba na pewno nie od Pani Radziszewskiej - bardziej od kogoś z Egmontu. Choć powiem szczerze że ja sobie z Fantagraphics zamawiam Rosy i Barksy i mi starczy ;)

    Bardziej zastanawiam się co można by zrobić z KD aby chociaż częściowo wzrosła liczba czytelników. Trzeba zrobić aby KD chciały kupować zarówno dzieci same jak i rodzice dzieciom. Jak byłem mały to czasem mama mówiła, że nie kupi mi jakiegoś pisma bo "Ty to przeczytasz w 20 minut". Dlatego myślę że priorytetem byloby zwiększenie ilości stron, choćby do 64. Przez ostatnie 4 lata czterokrotnie rzadziej ukazuje się KD , a liczba stron się nie zmieniła. Od kogo to zależy? Wg mnie 64 strony to już naprawdę bylaby fajna lektura.

    Poza tym zawsze podobały mi się konkursy ciągnące się przez kilka numerów. Jakis komiks z zagadkami, gdzie potem zbiorczo trzeba wysłać odpowiedzi. To sprawia że chce się kupować gazetę.

    Ja osobiście lubiłem też listy od kaczko fanów. Dzięki temu tacy czytelnicy wiedzieli że są też inne dzieciaki zainteresowane kaczkami co buduje więź. Poza tym przydałyby się czasem ciekawe artykuły o postaciach, komiksach, rysownikach, czy historii pisma. Trudne?
    Z panią Radziszewską można by zrobic konkretny wywiad: Kim jest, jak to się stało że została naczelną KD, jakie ma plany i ile od niej zależy. Z konkretnych pytań zadałbym czy w KD szykują się ciekawe zmiany (ilość stron, dodatki, komiksy, częstotliwość?) oraz czy jest jakakolwiek szansa na zwiększenie ilości stron (bo wątpię aby możliwy byl powrót do dwutygodnika) albo od kogo to zależy i jakie przesłanki musiałyby być spełnione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie wydań tomikowych - chętnie bym widział Barksa w nowoczesnym kolorowaniu po polsku. Ale tak na serio - chodziło mi bardziej o krótsze tomy (max. 96 stron), w dość niskiej cenie (max. 24,99 zł), skoncentrowane na jakimś temacie czy ogólnie komiksach przygodowych (jak KDWS). Jak chyba kiedyś pisałem, dlaczego niby "Przygody Tintina - Świątynia słońca" się dobrze sprzedają, a "Kaczor Donald - Zagubieni w Andach (i inne historie)" nie?
      64 strony w KD - jestem na TAK! Tylko jest problem - KD jest kodrukowany i od razu taka zmiana pociągnęłaby zmiany w wielu innych krajach, a tu trzeba byłoby to wskórać bardzo, bardzo wysoko, a argumentów (zbytnio) nie mamy.
      Z wszystkim dalej się zgadzam.
      Odnośnie pani Radziszewskiej - jest ona obecnie redaktor wielu pism w Egmoncie i trudno mi od niej wymagać by znała się na komiksach Disneya. Także nie chce pytać o szczegóły dlaczego ona itd.

      Usuń
    2. Odnośnie wydań skierowanych do Empiku i księgarni i porównań do TinTina czy Lucky Luke : problem polega na tym, że Egmont odpowie na to ,,My wydajemy mało komiksów Disneya ? {oburzenie} A 13 numerów Kaczora Donalda, 13 gigantów , 2 megagigi i 2 mamuty rocznie ? To prawie 6000 stron komiksów na rok. Nie wybrzydzajcie. ''. Problem jest, że Egmont sądzi (słusznie lub nie ), że takie wydania będą stanowiły konkurencję dla już istniejących. Tintiny cz Sisters się sprzedaje w takiej formie ale liczbowo jest ich znacznie mniej niż komiksów Disneya. Owszem - mimo tego wstępu uważam, że to ma sens , bo takie wydania trawią do większej ilości osób , zwłaszcza starszych i nie stricte fanów komiksów Disneya (czyli do osób, które czytają też inne komiksy ) . Ale jakaś część mnie mówi, że nie można się skupić tylko na wydaniach specjalnych a KD zostawić w obecnej formie. Propozycje vicara uważam za bardzo dobre. Akcje ciągnące się przez kilka numerów to silny atut (akcje czyli też serie komiksowe ), artykuły o twórcach - BOMBA. Ja bym też dokonał zmiany w rozmieszczeniu stron niekomiksowych w KD (zmiany z KD 2013/01 uważam w większości za niepotrzebne ). Kurier Kaczogrodzki, nieprzedzielanie komiksów Figlami Figlarzy , nazwę ,,Puchar za suchar'' - zostawić. Moim zdaniem najbardziej zmarnowanymi stronami obecnie w KD są strony 4-8 , które są przeznaczone na głupawe i bezsensowne artykuły (z ,,Od czapki '' na czele). Zdecydowanie zmniejszył bym trochę (powiedzmy o 2-3 strony ) liczbę stron niekomiksowych na rzecz 2-3 stron z komiksami więcej. Artykuły o postaciach i twórcach - SUPER. Co do wydań specjalnych skupiłbym się na komiksach czterorzędowych (trzeciorzędowych mamy całkiem sporo, a 4 rzędów coraz mniej ). Zwiększenie objętości KD do 56-64 stron lub opcjonalnie 1-2 do roku numer grubszy 65-80 stronicowy to również propozycje godne do rozważenia. Ogólnie uważam, że w Polsce nie jest za mało komiksów Disneya, ale chodzi o to by nie zwiększać ilości tylko poprawić jakość. Komiksy do Kaczora Donalda nie mogą być losowo wybierane. W ogóle zapytałbym o to jak wygląda dobór komiksów do pisma, jakie redakcja ma możliwości wyboru (sprawa słynnych pul komiksów na numer i ograniczenia płynące z Danii ) , kiedyś redakcja powiedziała, że może wydać każdy komiks z Anders And z ostatnich 2 lat. Zapytałbym jak to wygląda sprowadzanie komiksów i czy to w ogóle prawda z tymi Anders And. Nie wysyłałbym jednak wyliczanki tytułów, bardziej skupiłbym się nad propozycjami ogólnorozwojowymi. Ciekawym pomysłem byłoby również aplikacja z komiksami Disneya ale nie tylko na Iphony ale także na Androida , prenumerata KD tańsza niż cena okładkowa (i np prenumerata gigantt + kd ) , okładki nie pod gadżet tylko bardziej takie gagowe

      Usuń
    3. Kaczogród vel Kuperkowo23 października 2016 22:38

      I w kwestii kto na to wszystko ma realny wpływ i musiałbym zaakceptować te zmiany : Co do wydań specjalnych wydaje mi się, że nie jest to tylko i wyłącznie broszka redakcji i wymaga akceptacji ,,z góry''. Nie wiem jednak czy decyduje o tym bezpośrednio Tomasz Kołodziejczak czy ktoś jeszcze wyżej nad nim. Swoją drogą to ciekawe.

      Usuń
    4. Wiem, że Polska jest centralą na tę część Europy, więc niektóre zmiany siłą rzeczy są propagowane dalej. Ale przecież zdarzyły się różne okładki u nas i w Chorwacji, różny cykl wydawniczy (swojego czasu u nas był dwutygodnik, a w Czechach trzytygodnik) to może by przeszło, że u nas więcej stron. Nie szkodzi zapytać się i dowiedzieć o co chodzi.

      Zgodzę się z przedmówcą, że Egmont pewnie nie będzie chciał wydawać tomików, bo będzie to uważał za swojego rodzaju konkurencję. I faktycznie dopytałbym się jak dokładnie jest z tym dobieraniem komiksów. Jaki mamy wpływ na dodatki do KD? To też idzie z Danii?

      Usuń
    5. Głupi byłem (choć nie wiem jak to wygląda z punktu widzenia drukarni).
      Jak wiadomo strony 1-8 i 41-49 są drukowane dla Polski, co jeśli dodać 16 stron, ale nie w środku, ale np. na początku. Wtedy np. strony 1-16 i 49-64 byłyby drukowane tylko dla Polski. Wówczas np. na stronach 4-16 można byłoby dać komiks tylko dla Polski (ok. 13 stron), potem 32 strony uniletarnych komiksów, a następnie wszelakie działy niekomiksowe.

      Usuń
    6. No czyli jest materiał na podpytanie pani Radziszewskiej i na jakieś sugestie.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń