Egmont zamierza wydać "Młodość Mikiego" Tebo!

Wydawnictwo Egmont poinformowało, że kolejnym albumem w dużym formacie, który ukaże się w Polsce, będzie Młodość Mikiego. Jest to dość spore zaskoczenie, ponieważ La Jeunesse de Mickey to już 10-letni komiks, który oryginalnie został wydany przez Glénat w 2016 roku. Album najprawdopodobniej trafi do sprzedaży na początku przyszłego roku.

Liczący aż 80 stron tom opowiadający o przygodach Mikiego stworzył Tebo, scenarzysta i rysownik znany polskim czytelnikom m.in. z serii Wrzaskun oraz albumu Co to za Smerf?, reinterpretującego serię Peyo. Twórca jest też autorem niewydanego w Polsce cyklu Samson et Néon i scenarzystą Alice au pays des singes. W środku wydania o Mikim znajdziemy 7 historii, w których poza tytułowym bohaterem pojawi się także wiele innych disnejowskich postaci.

Miejmy nadzieję, że to nie będzie jedyny wydany w Polsce w przyszłym roku album Glénatu, a poza tym dostaniemy też ciekawie wyglądającą piracką przygodę Mickey et le Roi des Pirates od Chamblaina i Augereau z udziałem m.in. Mikiego i Sknerusa. A jeszcze co najmniej kilka innych ciekawych historii stworzonych przez frankofońskich twórców czeka na wydanie w Polsce.  

Źródło ilustracji: materiały prasowe - Glenat 

Komentarze

  1. Tego się obawiałem...
    To chyba najgorzej narysowany komiks tej serii....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jeden z najlepiej ocenianych albumów z tej serii. Uznanego autora.
      Nie każdy musi rysować tak samo.

      Usuń
    2. Nazywajmy rzeczy po imieniu: ta kreska jest brzydka. Po prostu. Bez dorabianiu ideologii typu "nie musi być tak samo" albo "to sztuka"...

      Usuń
    3. Koch, chłopie...okulary kup, lub przetrzyj jeśli nosisz. Kto rysuje tak samo? Ilu rysowników ma tak podobną kreskę, że ich mylisz? Jakiś procent procenta może. Chęć wyróżnienia się poprzez rysunek tego typu? Moja siostrzenica w wieku 6 lat tak rysowała. No ale nie jest "uznanym autorem." Panie, daj pan spokój...to jest po prostu paskudna grafika. Co oni tam ćpają w tym egmoncie. Tego wydania nie kupię. Zaszpeci mi regał.

      Usuń
    4. mnie też to wcale jakoś szczególnie nie zachwyca, ale wy się zachowujecie niedorzecznie, jak jacyś janusze co zawsze wiedzą lepiej... a poza tym chyba całym sensem tej serii jest to że ci twórcy robią te komiksy po swojemu?

      Usuń
    5. Wiedzą lepiej? O czym ty piszesz? Opinia na temat tego czy dany komiks mi się podoba to WIEDZA? To opinia. Robienie czegoś do tego stopnia PO SWOJEMU, że dana postać nie przypomina siebie? Brawo za nick...wiele mówi.

      Usuń
    6. jak ktoś ci normalnie odpisał nawet bez chwalenia albumu a tylko podając informacje to mówisz żeby przetarł okulary i że to jest po prostu paskudna grafika i że w egmoncie coś ćpają. jakby któraś z głównych postaci disneya nie przypominała siebie to chyba by nie pozwolili nie stworzenie i drukowanie czegoś takiego?

      Usuń
    7. @Thinker "Moja siostrzenica w wieku 6 lat tak rysowała. No ale nie jest "uznanym autorem." Panie, daj pan spokój...to jest po prostu paskudna grafika. Co oni tam ćpają w tym egmoncie. (...) Zaszpeci mi regał." tu nie ma zadnej opinii, jest tylko wjazd na autora, z pozycji autorytetu jakbyś co najmniej jakbyś wykładał sztukę sekwencyjną na jakimś uniwersytecie. A to co mówisz nie ma nic wspólnego z jakością rysunku, a tylko obranym prostym karykaturalnym stylem. Stylem, którym Tebo operuje znakomicie. No ale widywałem tu już wjazdy na Facciniego i Ziche, więc nic mnie nie zdziwi.

      Usuń
    8. Z pozycji autorytetu? Kolejny płatek śniegu, z bezstresowego wychowania dziecie. Z pozycji klienta potencjalnego i właściciela TYSIĘCY kaczych komiksów się wypowiadam. Nigdy nie widziałem równie paskudnych rysunków. Możesz nazwać to karykaturą lub sztuką jeśli jesteś z tego grona, ja jestem z tych co nazywają rzeczy po imieniu. To są komiksy o gadających kaczkach i gryzoniach a nie SZTUKA i opinia na ich temat nie wymaga wykształcenia w tym zakresie...Ogarnijcie się bo zaraz się nazwiecie kolekcjonerami sztuki. Jak się nie ma talentu można nazwać swój styl karykaturą. Tylko kto jest klientem docelowym? Chyba naprawdę koneser o dziwnym guście. Dziecko na to nie spojrzy dwa razy...Więc wybór egmontu tego tomu na 2027 roku właśnie o odklejeniu od rzeczywistości świadczy.

      Usuń
    9. @jestemzerem napisałem o okularach bo Koch jak zwykle nie brzeboleje jak komuś się nie podoba wydanie i wyskakuje z oceną na inducks czy renomie autora. Jaka ocena wysoka? Identyczna jak innych tomów, 6.9. Oceniane przez kilka osób. Renoma autora? To już same ideały tworzy? Tak jak pewien renomowany rysownik co stworzył najgorszą okładkę z wielu wariantów dla albumu Infinity Dime. Za taką renomę 1zł nie zapłacę. Nie wiem czym się kierował Disney wydając zgodę na te bazgroły. Gdyby nie uszy nikt by nie piwiedział, że to Miki. Karykatura? Te zajęcze zęby to karykatura?

      Usuń
    10. Świat się nie kończy na Inducksie.
      Jest coś takiego jak Bedetheque, bardzo szanowany francuski portal zrzeszający fanów komiksów, i tam "Młodość Mikiego" ma 4,2/5 z 45 ocen.
      Na Goodreads ma 3,9/5 ze 112 ocen.
      To jeden z lepiej ocenianych albumów z tej serii.
      Dla porównania np. taka "Kawa Zombo" ma odpowiednio 3,7 i 3,5. "Horrifikland" 3,4 i 4.

      Usuń
    11. A nawet na Inducksie, gdzie jest po prostu spaczony system oceniania, który każdą ocenę uśrednia do ok. 6,8, historia rozpoczynająca tom ma 3522. miejsce na 46929.
      Co oznacza, że jest lepsza od 92,5% komiksów Disneya.

      Usuń
    12. @Thinker z takiej pozycji "autorytetu", że traktujesz swoją opinię jako prawdę objawioną i wykorzystujesz jako podstawę do wjazdów na autora. Jest to sztuka, bo komiks to sztuka sekwencyjna, podstawy. Myślę też, że dziecko ma bardziej plastyczny mózg niż dorosły z zawężonymi z własnej woli horyzontami. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu.

      Usuń
    13. Radosław Koch
      Nie wiem co oceny mają do faktu fatalnych rysunków w tym tomie. Po za tym w ogóle mnie dziwi wydawanie u nas tak mocno skrojonej pod francuski rynek serii...

      Usuń
    14. Dlatego że świat nie kończy się na komiksach Disneya i są to komiksy twórców mniej lub lepiej znanych polskim czytelnikom.
      A oceny po prostu pokazują, że to jest dobry komiks. Niektórzy narzekają trochę na rysunki, ale podkreślają, że jest to po prostu niezwykle zabawny i pełen ciekawych pomysłów album.
      Czy dla każdego? Nie. Ale jest to zdecydowanie lepsze niż kolejna rzecz kopiująca ten sam styl kropka w kropkę.

      Usuń
  2. Też kreska mi nie podchodzi. Oby się nie okazało że w przyszłym roku to będzie jedyny u nas wydany glenat, jak w poprzednim roku Egmont wydał tylko jeden słabo narysowany album.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest raczej brak kreski. Jakieś przypadkowe kształty z uszami.

      Usuń
  3. Mickey all stars. To bym chciał. Nie mogę nigdzie dostać. A oni serwują taką kaszanę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym albumie też jest plansza Tebo.

      Usuń
    2. Ojej, jedna strona Tebo. Strrrraszne. Prawie to samo co...80 stron!

      Usuń
  4. Ja tam wolałbym kupić mightiest duck , komiksy z uniwersu,m Duck Tales ,PKNA, Kwantomasa czy z francuzów Pirates albo Donald Avetures czy jakoś tam się zwało, niż to od Tebo, ale zrozumiałbym kogoś kto lubi taką "eksperymentalną" kreske"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Gigant Mamut 48 "Cesarstwo kaczogrodzkie" - zapowiedź - 100% PREMIEROWYCH KOMIKSÓW

Donald i Goguś odwiedzą Polskę, Czechy, Słowację i Rumunię w październiku!

Gigant Poleca Special 2026-03 "Halloween" - zapowiedź - Gervasio, Faccini i Fecchi