Średniowieczne klimaty - Gigant Poleca 201 "Zemsta mrocznego rycerza" - recenzja

W przeciwieństwie do Kaczora Donalda w nie każdym październikowym Gigancie znajdziemy halloweenowe komiksy. Tak stało się w tym roku, Zemsta mrocznego rycerza zamiast na Halloween skupia się na klimatach średniowiecznych, ponieważ trzy komiksy oraz okładka są osadzone w tych realiach, co według mnie jest miłą odmianą.


W porównaniu do kilku poprzednich tomów najnowszy tom Giganta Zemsta mrocznego rycerza wyróżnia się, że jest w nim więcej dłuższych komiksów (30 i więcej stron), a mniej krótkich zapychaczy. Według mnie była to jedna ze zmór tegorocznych Gigantów, szkoda jednak, że zabrakło jakiegoś długiego, 50-stronicowego komiksu. Także tom wyróżnia się okładką, bardzo klimatyczną i fajnie narysowaną oraz tytułem, który jest nawiązaniem do komiksu Millera Powrót mrocznego rycerza.
W pierwszy komiksie tomu, Kosmicznej turystyce Transgaarda i Cavazzano, Sknerus postanawia wprowadzić nowy kierunek podróży do swej oferty - Mars. Wraz z siostrzeńcami i setką turystów wyrusza na czerwoną planetę. gdzie zaczynają się problemy. Jest to według mnie sympatyczna przygodowa historyjka, z dość ciekawą fabułą, lecz jednak dość schematyczną końcówką. Nie do końca podobał mi się wątek z kosmitami, który nie do końca został rozwinięty. Komiks za to zachwycił mnie rysunkami, głównie ze względu na piękne marsjańskie tła, które pojawiają się na prawie każdej stronie, ale ogólnie każdy element historyjki jest świetnie narysowany. Plus dla tłumacza za polski smaczek na drugiej stronie komiksu. 7,5/10
Kolejny komiks przenosi nas do średniowiecza, Rycerz znikąd Marconiego i Dossi to opowieść o Donaldzie zakochanym w Daisy, który za pomocą mikstury zamienia się w potężnego wojownika. Historyjka jest dość fajna, w niektórych momentach nieprzewidywalna, szczególnie koniec jest nietypowy jak na komiks Disneya. Niestety autorzy popełnili też kilka błędów, jest według mnie za dużo retrospekcji i snów, które zaburzają fabułę komiksów, a Sknerus, władca zamku, pojawia się zaledwie na kilku kadrach. Rysunki na standardowym poziomie. 6,5/10
Jednostronicówka Podobny do właściciela Panaro i Picone opowiada o Braciach Be, którzy ukradli samochód Donalda. Według mnie cały gag w ogóle nie jest śmieszny, ponieważ sądzę, że samochód Donalda psuje się dlatego że jest stary, a nie z powodu pechu Donalda. 2/10
Koszmar powraca, mimo wielu wspaniałych komiksów z Mikim wydawanych obecnie w Topolino, jedyny komiks z nim w tym Gigancie to Plastikowa góra Micheliniego i Periny, sequel niesławnych Złodziei roślin (3,5/10 - wg mojej recenzji sprzed roku). Jest to komiks w którym Beta Betulla, żyjąca roślina z kosmosu, powraca na Ziemię, a do Myszogrodu płynie wielka góra plastiku. Komiks odpycha swoim natrętnym dydaktyzmem od pierwszych stron. Rozumiem, można poprzez komiksy promować pewne wartości, ale trzeba umieć je przekazać w właściwy sposób.  Tak jak w przypadku poprzedniego komiksu z Betullą, komiks praktycznie nie ma fabuły, jest co prawda kilka stron skupionych na górze plastiku, ale oprócz nich komiks to ciąg nudnych, niepotrzebnych scen. Rysunki niezłe, ale w żaden sposób nie ratują komiksu, 3/10.
W kolejnym komiksie Dziobas i Goguś ruszają na wyprawę w poszukiwaniu magicznej farby, która umożliwiała lewitację. Sztuka lewitacji Figusa i Panaro zrywa ze schematem i zamiast Donalda, z Dziobasem wyrusza Goguś. Przez to historyjka jest swego rodzaju zaprzeczeniem tego schematu, co wychodzi jej bardzo dobrze, a przy tym nadal pozostaje śmieszna, a fabuła jest interesująca. Komiks według mnie w niektórych momentach jest zbyt przeciąginęty, a także trochę zawiodłem się na rysunkach, które w niektórych scenach w Andach mają zbyt proste tła. 7,5/10
Ja, Dolorabot Micheliniego i Chierchiniego opowiada o Sknerusie, który musi znaleźć zastępstwo za Harpagona. Prosi Diodaka o skonstruowanie robota. Wadą komiksu jest chaotyczna końcówka, która próbuje zaskoczyć czytelnika, a ostatecznie przez nią niektóre strony trzeba czytać kilka razy. Reszta komiksu jest naprawdę niezła, robot świetnie odzwierciedla i potęguje skąpstwo Sknerusa, a sceny z Sknerusem sprawdzającym utarg z automatów są śmieszne. Rysunki Chierchiniego są niezłe, poza końcówka, gdzie nie raz są nie do końca czytelne. 7/10
Głównym bohaterem drugiego komiksu rozgrywającego się w średniowieczu jest Kaczka w zbroi, czyli Daisynella, która w komiksie Russo i Iauchiego musi przekonać magów by sprzeciwili się Magice De Czar. Komiks zrywa schematami, ponieważ w nim Daisy jest rycerzem, a Donald jest giermkiem, także zakończenie jest bardzo zaskakujące. Reszta komiksu jest dobra, sporo w niej gagów oraz ciekawych scen, fajnie że gościnnie występuje wiedźma Hazel. Niestety w komiksie zawodzą rysunki, które są dość dziwne, postaci mają strasznie płaskie twarze, rysunki często są kanciate i wydaje mi się, że jest zbyt dużo zbliżeń. 7/10
Promocje i prezenty to komiks Durante i Amendoli w którym Harpagon i Kaczencja zbierają kupony. Według mnie problemem komiksu jest fabuła - po pierwszych stronach spodziewałem się komiksu o kolejnym biznesie Kaczencji, takie komiksy zwykle lubię, niestety po chwili autorzy zapomnieli o pierwszych scenach i dali bardzo schematyczną próbę umówienia się Kaczencji z Sknerusem. Komiks jest nudny i mało śmieszny, a rysunki są tylko średnie, 4,5/10.
W Twardym lądowaniu Costy i Amendoli Magice przytrafia się niezwykły wypadek na miotle. Dość śmieszna jednostronicówka, dobrze narysowana, 6,5/10.
Komiks z Czarnym Piotrusiem, Złoto i żelazo Porcelliego i Zironiego to kolejna historyjka o próbie kradzieży. Bardzo schematyczna, średnio śmieszna, a przy tym dość chaotycznie narysowana, 4/10.
Największe zaskoczenie roku, Mężny Rycerz powstaje Stabile i Urbano to historyjka w której telewizja Sknerusa postanawia przywrócić na antenę dawną markę - Mężnego rycerza. Dlaczego jest to kawał świetnego komiksu? Głównie przez ogromną dawkę świetnej satyry - autorzy naśmiewają się z wielkich maniaków seriali, a także z telewizji, które tworzą co rusz nowe wersje starych seriali, a także z kilku trendów, które były obecne w przeszłości przy przywracaniu znanych marek. Do tego dochodzi świetna satyra współczesnego społeczeństwa i niektórych portali społecznościowych przedstawiona poprzez rozmowę dwóch kaczek na ławce "(...) bojkotować serial. (...) Ale w sumie... czy oglądałyśmy chociaż jeden odcinek oryginalnej wersji?". Ludzie dołączają się do różnych akcji, choć nie wiadomo dlaczego, ponieważ wcześniej ich to w ogóle nie interesowało. To nie wszystko co mnie zachwyciło w tym komiksie - do tego dochodzi doskonałe, wzruszające zakończenie oraz masę gagów, które wypływają z całego komiksu. Niestety trochę zawodzą rysunki, które są dobre, lecz odstają od poziomu scenariusza. 9,5/10.
Ostatnim komiksem tomu jest Złodziej snu Orsiego i Pocheta z Superkwękiem, tym razem superbohater musi się zmierzyć z Kapitanem Insomnią. Nie jest to zła historyjka, ale bardzo przeciętna. Z dobrych elementów mogę wyróżnić ciekawe bronie wroga oraz fajny gag z Gęgulem w końcówce, niestety komiks zawiera sporo wad, głównie są one spowodowane rysunkami, które są ciut za bardzo zwariowane. Według mnie rysownik chciał się wzorować na PKNA, a wyszło mu to średnio. 6/10
Gdy kilka tygodni temu ujrzałem informacje o składzie tomu to spodziewałem się czegoś lepszego, niestety wyszło dość średnio. Tom mogę pochwalić za jeden komiks - Mężny Rycerz powstaje to dla mnie największe zaskoczenie roku, świetny komiks będący parodią obecnego przemysłu telewizyjnego, a przy tym posiada wzruszające sceny. Reszta tomu była wyraźnie gorsza, choć większość komiksów nie była zła. Warto go kupić, ale głównie dla jednego komiksu.

 Łączna ocena tomu: 7/10  

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za przesłanie egzemplarza recenzenckiego.

Gigant Poleca 201 - Zemsta mrocznego rycerza
Data premiery: 7 października 2016, liczba stron: 256, cena okładkowa: 15,99 zł, format: B6, tłumaczenie: Jacek Drewnowski, wydawnictwo: Egmont, ISBN 978-83-281-9934-7
Kupisz m.in. w sklep.gildia.pl, empik.com 
Skład na Inducks 

źródło ilustracji: materiały własne

Komentarze

  1. Mężny Rycerz powstaje - podobało mi się nawiązanie do 10-ego sezonu z Archiwum X, który został wydany na początku tego roku :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz