czwartek, 6 października 2016

Gdzie jest Donald? - Gigant Poleca 200 "Pływający z rybami" - recenzja

Jak można było się spodziewać, redakcja nie przygotowała nic specjalnego z okazji dwusetnego Giganta Poleca, co więcej, nawet pomyliła się przy numeracji w stopce, ale to nie znaczy, że nie warto się zainteresować tomem. Najważniejsze są komiksy, a nie jaki jest numer tomu.


Pływający z rybami to tegoroczny wrześniowy tom, a także dwusetny Gigant w historii. Jego okładka wprost nawiązuje (szczególnie gdy popatrzycie na jedną z rybek po lewej) do tegorocznego filmu Pixara - Gdzie jest Dory?. Dlaczego taka ilustracja znalazła się na okładce wrześniowego Giganta, skoro film miał premierę we wrześniu? Wynika to z tego, że niemiecka premiera tego filmu przypadła na wrzesień, a w obecnym momencie wszystkie wersje Giganta dostosowują się do niemieckiej wersji.
Dość wyjątkowo, tom rozpoczyna się od komiksu z Superkwękiem, w Inwazji ślimaków Troelstrup i Cavazzano musi się on zmierzyć z inwazją ślimakopodobnych kosmitów, którzy wykorzystują fale mentalne. Nie jest to w żaden sposób innowacyjna historyjka, tylko po raz kolejny powiela i łączy schematy znane z filmów SF. Autorom udało się zrobić to na tyle dobrze, że komiks jest naprawdę fajnymi, z odrobiną humoru i naprawdę przyjemnymi rysunkami Cavazzano. Do tego dochodzi świetne kolorowanie niektórych kadrów. 8,5/10
Pieniądze leżą na dnie Cimino i Perego to swego rodzaju powrót do przeszłości, ponieważ historyjka pochodzi z 1962 roku. Jest to także pierwsza klasyczna (sprzed 1985 roku) od 57 tomów (ostatnio - Jezioro pełne ryb w GP 143). Historyjka opowiada o tym jak Sknerus przeniósł swój skarbiec pod wodę, ponieważ Bracia Be wyszli z więzienia. Według mnie nawet jak na lata 60-te jest to trochę głupiutka historyjka, często pokazująca Sknerusa jako głupca, ale nadal w pewnych momentach zabawna. Jest to jedyny większy plus, ponieważ rysunki są średnie, postaci są narysowane strasznie sztywno, a tła często są puste. Nie jest to zła historyjka, ale taka, którą ząb czasu mocno nagryzł. 6,5/10
Dwusetny tom jest zdominowany przez krótkie historyjki. Mędrca szkiełko i oko Facciniego to gag z profesorem Kwaczyńskim i stosowanym przez niego językiem, Dusza towarzystwa Stabile i Die Pretto opowiada o tym jak Kizia, Mizia i Fizia zaprosiły koleżanki na noc, Dosyć gadania Manzoni i Usai to kolejna miłosna przygoda Pluto, a Zwyczajny, szary dzień Macchetto i Miliano przedstawia nadzwyczajny (bo z pozoru pechowy) dzień Gogusia. Jak to zwykle bywa - nie każdy taki komiks jest dobry. Najlepszy z nich był komiks z Gogusiem, który był zabawny, a Sknerus wystąpił w nim w nietypowej roli, 7,5/10, poza tym podobał mi się jeszcze gag z Kwaczyńskim, 7/10. Niestety dwa pozostałe komiksy nie wykorzystały potencjału, komiks z Pluto był nudny, a historyjka z siostrzenicami Daisy momentami dość dziwna, 4/10 dla obu.
Na ostatnią chwilę Artibaniego i Mazzarello to nie jest typowy komiks o podróży w czasie, ponieważ Miki nie przenosi się o wieki, lecz o kwadranse. Wynika to z tego, że chce dowiedzieć się kto ukradł torebkę, którą chciał kupić Minnie. Historyjka, choć pozornie zaczyna się jak zwykły komiks, przeistacza się w komiks o podróży w czasie, a na koniec pokazuje nam tragiczną sytuację jednego z mieszkańców Myszogrodu. Część związana z przenoszeniem się w czasie jest napisana bardzo dobrze, jest ciekawie, a przy tym nie zapomniano o logice, ponieważ o mało co Miki nie spotkał samego siebie. Natomiast końcówka totalnie mnie zaskoczyła, tak wzruszającego zakończenia dawno nie czytałem. Rysunki na wysokim poziomie. 9,5/10
Kolejna historyjka, Melony warte miliony Cimino i Meloniego przedstawia historię Donalda i Dziobasa, którzy zostali wygnani z Kaczogrodu, a na jednej z wysp znaleźli olbrzymie melony morskie. Jest to dość krótka historyjka (16 stron), ze sporą dawką humoru i typowym zakończeniem. Nic niezwykłego, ale nie nudzi, niezłe rysunki, 7/10.
Autobusem w świat Gagnora i Panaro to kolejna historyjka z transportowej serii, tym razem Kaczencja i Daisy jadą autobusem i przypadkowo zaczynają opisywać losy pasażerów. Bardzo sympatyczna historyjka, świetnie pokazująca, że za każdym podróżującym w autobusie ciągnie się jakaś historia. Rysunki w niektórych momentach nie do końca mi pasowały. 8/10
Co powodują skomplikowane zasady i kruczki prawne pokazuje Cena kultury Cirillo i Panaro. W Kaczogrodzie otworzono nową bibliotekę, która jest darmowa, ale nie do końca. Według mnie historyjka jest ciekawa, celnie parodiuje nieetyczne działania niektórych firm, a przy tym dość wyjątkowo pokazuje Donalda jako bohatera. Historyjka bardzo mi się podobała do pewnego momentu, ostatnie 4 strony trochę zepsuły historyjkę i są bardzo sztampowe. 7,5/10
Oszczędność w sieci Ambrosio i Amendoli to komiks o internetowej walce Sknerusa z Kwakerfellerem. Jest to standardowy komiks w którym Sknerus jest pokazany jako kaczor oszczędzający na wszystkim. Jest kilka fajnych gagów, fajne zakończenie, nowe technologie są zastosowane w ciekawy sposób, a rysunki wyglądają nad wyraz przyjemnie, 7/10
Dziury w wodzie Cimino i Del Conte to komiks w którym Sknerus szuka dziur... w wodzie, a dokładnie ukrytych tam skarbów. Jest to zwykła przygodówka z Sknerusem, która śmieszy, a przy tym jest ciekawie napisana, przede wszystkim podobał mi się pomysł z dobrowolnymi rozbitkami, ale także zakończenie jest naprawdę ciekawe. Rysunki na wysokim poziomie. 7,5/10
W Sposobie na kaczkę Panaro i Periny Donald staje się ekspertem od spraw sercowych, Daisy daje mu awykonalne zadanie zeswatania znajomego. Jest to zwykły gagowiec z Donaldem, według mnie zbyt przeciągnięty, ponieważ po pewnym czasie gagi stają się przewidywalne i trochę nudzą. Nie jest to zły komiks, lecz zbytnio mi się nie spodobał. Zbyt gruba kreska na niektórych kadrach. 6,5/10
Ostatni komiks tomu, Czosnek jak złoto Lepery i Gottardo pokazuje, że zapasy czosnku nie są nieskończone, a czosnek może być warty tyle ile złoto, co uprzykrza Sknerusowi ochronę przed Magiką. Komiks jest miłą odmianą po wielu przeciętnych lub dobrych komiksach, w tomie został zamieszczony komiks, który jest niestandardowy, a przy tym w zaskakuje, szczególnie w końcówce. Jest to znacznie lepszy komiks od setek ze zwykłym atakiem Magiki na skarbiec Sknerusa. Do tego dochodzą narysowane sympatyczną kreską rysunki. 8,5/10
Po raz kolejny Miki ratuje tom! Najlepszy komiks w numerze to komiks z Mikim, a na podium znalazły się też pierwszy i ostatni komiks tomu, wyróżnić mogę jeszcze tylko autobusowy komiks z Daisy. Reszta tomu nie jest słaba, lecz jest nijaka, trochę powtarzalna, według mnie po raz kolejny jest zbyt wiele zbyt krótkich komiksów. Także nie do końca trafnym wyborem było danie aż 3 komiksów Cimino, które są dobre, ale często podobne do siebie. Według mnie warto kupić tego Giganta, ponieważ jest przyjemną, lekką rozrywką, ale niestety praktycznie w niczym nie zachwyca. 

 Łączna ocena tomu: 7,5/10  

Dziękujemy wydawnictwu Egmont Polska za przesłanie egzemplarza recenzenckiego.

Gigant Poleca 200 - Pływający z rybami
Data premiery: 9 września 2016, liczba stron: 256, cena okładkowa: 14,99 zł, format: B6, tłumaczenie: Jacek Drewnowski, wydawnictwo: Egmont, ISBN 978-83-281-9933-0
Skład na Inducks 

źródło ilustracji: materiały własne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz