środa, 10 lutego 2016

60 lat "Paperino e i gamberi in salmì", pierwszego komiksu ze scenariuszem Scarpy

Romano Scarpy, chyba nie muszę nikomu przedstawiać, był to najsłynniejszy włoski twórca komiksów Disneya. tworzył komiksy Disneya przez ponad 50 lat, od 1953 do 2005 roku, jest twórca takich dzieł jak Okręt widmo, Gdzie jest szef?, Inny wymiar czy Ostatni osobnik, postaci jak Kaczencja, Zocha czy Protonik Bip-Bip. Ale wszystko musiało się kiedyś zacząć. Choć Scarpa od 1953 roku tworzył już rysunki do komiksów Disneya, to 10 lutego 1956 roku, dokładnie 60 lat temu, w magazynie Topolino została wydana pierwsza część Paperino e i gamberi in salmì, pierwszego komiksu do którego Scarpa nie stworzył tylko rysunków, ale też napisał scenariusz. Może nie jest to najlepszy jego komiks, ale już w nim było widać geniusz, który objawił się w kolejnych jego komiksach. Do dziś trudno mi znaleźć godnego następcę Scarpy, na pewno wśród twórców mysich komiksów jest nim Casty, ale wśród kaczych komiksów takiego następcy nadal nie widzę.

W poprzednim roku amerykańskie wydawnictwo IDW wydało wspomniany przeze ze mnie komiks w dwóch pierwszych numerach miesięcznika Donald Duck pod tytułem Shellfish Motives. Jako że do tej pory nie pojawiła się recenzja tego komiksu na blogu, chciałbym w związku z dzisiejszą rocznicą zmierzyć się z tym legendarnym komiksem.
Główną osią fabuły komiksu jest nowa praca Donalda, czyli pracowanie jako dziennikarz śledczy w gazecie Gedeona, brata Sknerusa. Najważniejszym celem Donalda jest śledzenie członka klubu kucharzy z odległego kraju, który ponoć jest świetnym naukowcem. Mimo pilnowania, śledzony ucieka w tajemniczym aucie.
Komiks jest doskonałym kryminałem, przez 40 stron komiksu mamy zawiązanie akcji, przedstawienie wskazówek i bohaterów akcji, wszystko to zostało doprawione dużą ilością humoru jak i ciekawych zwrotów akcji, a ostatnie kilka stron to dość nieoczekiwane zakończenie, które spina całą historyjkę w logiczną całość. Świetnym pomysłem było dodanie drugiego wątku jakim jest sprzedanie gazety Gedeona Sknerusowi. Ten wątek wraz z głównym wątkiem, powodują że czytelnik czyta komiks z ogromnym zaciekawieniem. Warto tu zwrócić na rzadkie obecne, częste w przeszłości, przedstawienie Sknerusa jako złego wujka. Komiks jest też jednym z wielu przykładów komiksów Scarpy, gdzie Siostrzeńcy są wykreowani jako najmądrzejsi bohaterowie, mądrzejsi od swoich wujków. Czytając komiks nie czuję się jego wiekowości, na pewno jest to też zasługą dobrego angielskiego tłumaczenia (dodano w nim kilka smaczków). Rysunki, choć jeszcze nie na najwyższym poziomie, to widać w nich potencjał, są bardzo dynamiczne, świetnie oddają humor sytuacyjny i akcje, na pewno plusem jest publikacja komiksu w tak dużym formacie i w nowym kolorowaniu, ponieważ widać szczegół każdego rysunku. Podsumowując, uważam że Shellfish Motives nadal jest świetnym komiksem kryminalnym, z ciekawie wymyślonymi postaciami (szkoda, że Gedeon, postać wymyślona na potrzeby tego komiksu, pojawia się tak rzadko), z ciut słabszymi, ale bardzo dobrymi rysunkami. Jak dla mnie komiks mimo, że ma 60 lat, to nadal jest świeży i szkoda, że mało tak dobrych komiksów z Donaldem powstaje teraz. 9,5/10.
Jak dla mnie jeden komiksów Disneya, które trzeba znać, nie tylko dlaczego, że był historycznym wydarzeniem (pierwszy komiks ze scenariuszem Scarpy i pierwszy występ Gedeona), ale także dlatego, że jest to kawał dobrego komiksu. Zeszyty nadal kupicie na Atom Comics (1. i 2.), a wydanie zbiorcze kupicie na Book Depository.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz