Gigant Poleca 191 "Wesołe zimowisko" - Doubleduck, Kwantomas - już w sprzedaży

Pierwszy tegoroczny Gigant pod tytułem Wesołe zimowisko powinien już się zameldować w wielu punktach sprzedaży. Pamiętajcie, że kosztuje on 15,99, czyli złotówkę więcej niż tomy z ostatniego roku, jest to pierwsza podwyżka Giganta od 3 lat. Zawartość tomu powinna wielu z was usatysfakcjonować, ponieważ w tomie znajdują się kolejne komiksy z serii Doubleduck i Zadziwiający Kwantomas - złodziej dżentelmen.

- Ostatni dzień - 72 stron - komiks z serii Doubleduck
- Król śniegu - scen. Gorm Transgaard, rys. Flemming Andersen - 28 stron (1. i 3. część po 8 stron, 2. część - 12 stron) - komiks-zagadka
- Jak dwa płatki śniegu - 25 stron
- Dokładność - 1 strona
- Białe szaleństwo - 24 strony - komiks z serii Zdumiewający Kwantomas - złodziej dżentelmen
- Kaczki na lodzie - 25 stron
- Zakichany - 1 strona
- Raz mniejszy, raz większy - 20 stron
- Dedukcja edukacyjna - 18 stron
- Owocne owoce - 36 stron

 Jak możecie zauważyć, praktycznie wszystkie komiksy zamieszczone w tomie są w jakiś sposób związane z zimą.
W ciągu najbliższych dni powinny pojawić się informacje o zawartości kolejnego Giganta, który pojawi się 29 stycznia, ale trudno na ten moment określić kiedy dokładnie się pojawią.
A co wy sądzicie o nowym Gigancie, czy mimo podwyżki ceny nadal będziecie kupować?

źródło ilustracji: materiały własne

Komentarze

  1. Nie wiem jak jest w innych miastach,ale u mnie Gigantów zawsze było pod dostatkiem, a teraz nie znalazłem. Na szczęście w supermarkecie na literę T było 6 sztuk. Chciałbym też zauważyć, że rysunek z grzbietu łączy się z tym z 13 tomu poprzedniego rocznika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisaliśmy o tym w grudniu, ponieważ grzbiet był na reklamie darmowego "Giganta". Dobrze że tak zrobiono, ponieważ oryginalnie w Niemczech też tak zrobiono.
      A co do problemów z dostępnością, może jeszcze nie wszędzie dotarł.

      Usuń
  2. W Empikach zawsze jest sporo Gigantów choć ja osobiście kupuje w Kolporterze

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na Ursynowie (Warszawa)w empiku nie było Gigantów.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie w Empiku przeważnie jest sporo Gigantów, a nawet jak bywa, że leżą 3 sztuki to dłużej zalegają :/
    Giganta na pewno będę kupował. Nie robię tego regularnie, ale ze względu na zawartość. Szkoda tylko, że za taką kasę (sorki, ale dla mnie 16 złociszy to dużo) dostajemy technicznie słabe wydanie - na papierze toaletowym, gdzie często okładka i grzbiety są pokiereszowane).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier toaletowy - trochę przesadzasz, taki Znak wydaje książki na gorszym papierze.
      Cena jest niezła, jeżeli porównasz sobie z takimi mangami, z których niektóre są wydawane w kilku-kilkunastu tysięcznych nakładach, mają podobny format, mniej stron, lepszy papier i co najważniejsze, są czarno-białe.
      Nie mówiąc, że ogólnie taka jest tendencja na rynku światowym, żeby Giganty kosztowały 2/3 ceny MGG, wynika to z tego że po prostu materiały go GP kosztują, a do MGG/MAM Egmont 3/4 materiałów ma u siebie.
      [a np. w takich Czechach, Gigant, po przeliczeniu na złotówki, kosztuje 20,5, podobnie kosztuje w państwach Bałtyckich]

      Usuń
    2. Okej, z papierem toaletowym to może jednak przesadziłem, nie mniej chyba jednak bardziej by mi pasował offset z KD. W mangach lepszy jest papier i druk to fakt, ale niektóre tytuły ukazują się z częstotliwością mniejszą niż 1 miesiąc.
      W Czechach 20 PLNów to faktycznie dużo. Zawsze to trochę pociecha, że u nas jest jednak taniej. Gdzie te czasy, kiedy Giganty były po 6 zł... :D

      Usuń
    3. Ale ile lat to temu było?
      Poza tym ten sam papier jest na całą Europę, więc nie szybko się zmieni. Ale i tak jest to lepszy papier niż np. pod koniec lat 90-tych.

      Usuń
    4. Trzymaj z daleka Giganty od papieru z kd. To by było jeszcze gorsze. Ja kd trzymam równo w kupce w szafie i w sumie się czasem boję wyciągać i robię to z piętnem żeby czasem się kartki nie zmięły. A pomyśleć, że kiedyś trzymałem byle jak w szufladzie bez żadnego układania i jakoś nic nie się nie działo (choć okładki miały czasem tendencję do gubienia się ). Wychodzi że między innymi dlatego dużo częściej czytam po kilka razy ten sam numer giganta niż kd. Gigant ma jednak lepszy papier. I odnośnie offsetu w kd. Osobiście mam trochę krytyczny do niego stosunek. Może ciut lepszej jakości ale ucierpiały na tym kolory. Choć nieznacznie to zauważalnie jednak ciemniejsze i mniej barwne,zmniejsze

      Usuń
    5. Tylko że na papierze w "Gigancie" kolory są jeszcze mniej "kolorowe", ogólnie to jest minus offsetu. Ale dla mnie papier w KD jest podobnej jakości co w GP. W KD ma ciut mniejszą gramaturę, ale jest bielszy.

      Usuń

Prześlij komentarz