MegaGiga 69 "Instynkt zwierzęcy" - dziś premiera - Martina, Carpi, Cavazzano i Casty

Właśnie do sprzedaży sprzedaży trafił kolejny w tym roku MegaGiga - Instynkt zwierzęcy. W 69. tomie serii znajdziecie wiele komiksów związanych ze zwierzętami. Byłby on zdecydowanie lepszy niż poprzednie wydania, gdyby nie pewien dość spory problem. 512-stronicowy tom można zamówić m.in. zamówić na Egmont.pl, a za jego przekład odpowiadał Marcin Furgał.
Wydanie jest oparte na najnowszym niemieckim Lustiges Taschenbuch Spezial i niestety wpisuje się w trend średnich tomów składanych przez zagraniczne oddziały Egmontu.

Największym problemem tomu jest to, że najdłuższą opowieścią jest komiks, który był wydany w Polsce ledwie dwa lata temu w Gigancie Poleca Special. Mowa o Świecie Tudora, świetnej historii z Mikim i Ele-Mele stworzonej przez Castiego. Doskonale rozumiemy, że świetne opowieści warto przedrukowywać, by mogli je poznać kolejni czytelnicy, ale nie po tak krótkim okresie czasu. Gdyby nie to, to mimo innych drobnych wad, można byłoby bez problemu polecać ten tom, a tak pozostaje jednak spory niesmak.

Warto jednak wspomnieć o paru ciekawych nowościach, a do nich zaliczają się na pewno komiks z Mikim narysowany przez Cavazzano, a także klasyczna historia o Donaldzie i Sknerusie z 1958 roku, za którą odpowiadali Martina i Carpi. Ten sam duet tworzył też komiksy o Kwarzanie, które częściowo już zostały wydane w Polsce w Mamucie sprzed lat, a częściowo nie. W tym tomie znajdziecie trzy pierwsze opowieści o Kwarzanie, 1. i 3. były już w Polsce, a 2. została przedrukowana premierowo. Tom natomiast zamykają dwie historie o Donaldzie, które pojawiły się w Komiksie Gigancie ponad ćwierć wieku temu. 

W tym miesiącu poza MegaGiga pojawi się też wiele innych Gigantów. W Gigancie Poleca będzie można znaleźć wiele wakacyjnych historii, a także długi komiks z Goofym w roli głównej, natomiast w Gigancie Poleca Extra zostaną przedrukowane historie związane z różnymi tajemnicami.

źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. 289 stron reprintu... Smutno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to i tak najlepszy 512-stronicowy tom w tym roku.

      Usuń
    2. 219 stron premier, kilka razy więcej niż w WBD, ostatnio jest tylko jeden premierowy komiks. I tak 2/3 reprintów została dawno wydana po polsku, więc one mają szansę na kolejną publikację. KDFan Rozumiem , żeby Egmont nie wydawał komiksów, które były ostatnio 20/30 lat temu i w wydaniach, które teraz chodzą za wielkie pieniądze. I chciałbyś żeby osoby, które chcą przeczytać dane komiksy, musiałby kupować stare giganty za wielkie pięniadzę, i chciałbyś ty i ZALEDWIE kilka innych osób żeby zastąpiono reprinty premierami. Nie licząc jednego reprintu z dwóch lat, nie jest źle. Oczywiście chciałbym powrotu 13 tomów Giganta rocznie, albo przynajmniej żeby MG zbierałby pominięte giganty, ale porównaniu do poprzednich tomów, widać poprawę i oby następnych tomach MGG/MG byłoby jeszcze lepiej.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Mylisz się.
      Gdyby tylko kupowali starzy, to jakim sposobem teraz wychodzi więcej komiksów niż te 5-10 lat temu, gdy sprzedaż była dużo słaba?
      Co oczywiście nie zmienia faktu, że masę obecnych decyzji Egmontu wkurza i nowych, i starych, i powracających czytelników.

      Usuń
    5. Radosław Koch
      Trudno mówić czy najlepszy. Niczym się specjalnie nie różni od wszystkich innych tegorocznych Mamutów i Megagiga. To wciąż bez tragedii, ale kolejny przeciętny tom.

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Rafax
      Jedna jakieś 80-90% kupujących to starzy (albo bardzo starzy:) ) fani kaczek. Młodych czytelników jest niewielu. Umówmy się - dzieciak nie lata do sklepu z czterema dyszkami po kolejnego Giganta. To opcja dla zasobniejszego portfela a więc raczej starszego. I jak już mówiłem - nie jest problemem wydanie z reprintami, tylko ilość takich wydań. W tej chwili 8 na 10 gigantowych wydań ma jakieś reprinty, na ogół sporo. A tylu komiksów wciąż u nas nie wydano, a taplamy się cały czas w tych samych reprintach.

      Usuń
    8. Radosław Koch
      Po prostu się zastanawiam ile dzieciaków biega z tymi 30,40 złotymi kupować te Giganty. I wychodzi mi, że raczej mało kto z nich. Oczywiście trudno stwierdzić to kategorycznie ale targetem są raczej starsi odbiorcy, kolekcjonerzy właśnie. Dzieciaki w najlepszym razie kupują mniej regularnie albo poprzestają na Gigancie Poleca. Ale to nie znaczy, że ten Megagiga jest jakoś bardzo zły bo nie jest. I nadal problemem nie są reprinty tylko ilośc takich wydań. Po za Gigantem poleca w zasadzie we wszystkich Gigantach są reprinty. Gdyby większość to były nowości a była jedna linia z takimi Mamutami/Megagiga i jeszcze jedna z jakimś "Gigantami reprint" czy inną że zbiorczymi wydaniami tematycznymi a reszta to nowości, to co innego. Niestety tak nie jest...

      Usuń
    9. Zauważ, że sporo czytelników KD w latach 90. ma już dzieci.
      Są też osoby, które do kaczek zachęciły Kacze Opowieści.
      I czy dziś 40 zł to jest tak duża suma? Przy 800+ itp. już nie.

      Usuń
    10. KDFan
      Słabsze wydania były są i zawszę będą. Niestety ale to prawda. Słabe giganty są nie od dziś, były też dwa lata temu, pięć, dziewieć czy nawet w latach 90. Oczywiście mniejszej ilości, ale były.

      Usuń
    11. Radosław Koch
      40 zł to nie jest relatywnie teraz duża kwota, ale wciąż spora jak możliwości przeciętnego dziecka.

      Usuń
    12. 40zł jednorazowo to nie mega dużo. Ale megagiga i mamut nie wychodzą raz w roku do tego dochodzą pozostałe bękarty giganta typu special ze sporą ilością reprintu. Niech się ta cena na jakość przekłada. Komiks z 1950 roku z kolorowaniem typu żółte niebo, różowe obłoczki nie są zachęcające ani dla dzieciaka, ani dorosłego czytelnika.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ucinać giganta poleca z 13 do 8 tomów a wydawać takie guano. Z reprintów z megagiga i mamuta by się uzbierało tyle stron ile te usunięte giganty poleca mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thinker
      Nie wiem czy nie byłoby większe guano gdyby wydawali 13 Gigantów w roku. Pamiętam czasy gdy tyle u nas wychodziło i niekoniecznie były to mocne tomy...

      Usuń
    2. Ale wychodziłyby wszystkie.
      A nie że dostajemy co drugi komiks o Doubleducku, co drugi o Kwantomasie i co drugii o CAP.
      A świetnych historii pominiętych w Polsce są już setki, a wystarczyło tylko nie obcinać liczby wydań.

      Usuń
    3. Radosław Koch
      Już kiedyś było 13 Gigantów i rynek z jakiegoś powodu ledwo to przeżył a ilość Gigantów poleca zredukowano. Ale w sumie teraz rynek trochę się jednak zmienił. I gdyby anulowano parę innych gigantów a giganty poleca rozszerzyć do 13 wydań to nikt nie zauważyłby różnicy.

      Usuń
    4. Zauważ, że gdy zmniejszono Giganty z 13 do 6 to nie było Extra, Special, Premium itp.
      Obecnie wychodzi więcej Gigantów niż wtedy, gdy Gigant miał 13 wydań w roku.

      Usuń
    5. Radosław Koch
      Tak dokładnie, dlatego napisałem,że rynek się zmienił. Dlatego obciąć część wydań gigantowych, rozszerzając To Gant Poleca do 13 na rok jak najbardziej tak. Ale dodatkowe kilka tomów do tej ilości co mamy obecnie? No nie bardzo.

      Usuń
  5. Kurcze. Mam tego wakacyjnego Giganta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oprócz tego reprintu z dwóch lat, reszta wydania wygląda dobrze, choć nie rozumiem narzekań na dwudziestoletnie reprinty.
    "(...)niestety wpisuje się w trend średnich tomów składanych przez zagraniczne oddziały Egmontu." Co to niby znaczy? Przez jeden element, można ten tom uznać za kolejną tragedię? Nie, tylko poprawę, względem poprzednich wydań. Równie dobrze do innych publikacji tegorocznych, można też to dopisać, nawet do dobrych, jest tylko jedna drobna "wada".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rafax
      Stałym problemem jest ilość reprintów w tego typu wydaniu. I przedewszystkim fakt - że te reprinty, na ogół w sporej ilości są we wszystkich możliwych wydaniach Gigantowych (po za Gigantem poleca rzecz jasna) i to jest smutne. Nie sam fakt reprintu.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Gigant Poleca Premium 2026-03 "Superkwęk 2" - zapowiedź - kolejne klasyki Martiny i De Vity!

MegaGiga 69 "Instynkt zwierzęcy" - zapowiedź - Martina, Carpi, Cavazzano i Casty

Gigant Poleca Extra 2026-04 "Dookoła świata: Skandynawia" - dziś premiera - Korhonen, Cavazzano, Midthun i Andersen