MegaGiga 69 "Instynkt zwierzęcy" - dziś premiera - Martina, Carpi, Cavazzano i Casty
Właśnie do sprzedaży sprzedaży trafił kolejny w tym roku
MegaGiga - Instynkt zwierzęcy. W 69. tomie serii znajdziecie wiele komiksów związanych ze zwierzętami.
Byłby on zdecydowanie lepszy niż poprzednie wydania, gdyby nie pewien dość
spory problem. 512-stronicowy tom można zamówić m.in. zamówić na
Egmont.pl, a za jego przekład odpowiadał
Marcin Furgał.
Wydanie jest oparte na
najnowszym niemieckim Lustiges Taschenbuch Spezial i niestety wpisuje się w trend średnich tomów składanych przez zagraniczne
oddziały Egmontu.
- Okładka - rys. Andrea Freccero
- Trąbiący ze słoniami - scen. Rudy Salvagnini - 20 stron
- Makiaweliczne safari - rys. Giulio Chierchini - 32 strony
- Kłusownicy - rys. Giorgio Cavazzano - 31 stron
- Osioł stepowy - 35 stron - reprint z GP 70
- Między nami reporterami - 19 stron
- Autostopowicze - 1 strona
- Na tropach feniksa - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 34 strony - reprint z MAM 13
- Nie mój czynsz, nie moje małpy - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 58 stron
- Zew dżungli - scen. Guido Martina, rys. Giovan Battista Carpi - 34 strony
- Mój przyjaciel słonik - 33 strony - reprint z GP 68
- Na żywo - 1 strona
- Flaki z olejem - scen. Guido Martina, rys. Giorgio Cavazzano - 37 stron - reprint z MAM 13
- Świat Tutora - scen. i rys. Casty - 61 stron - reprint z GPS 2024-02
- Fotograficzne safari - 10 stron
- Kaczor w niedźwiedziej masce - 16 stron
- Władca dżungli - rys. Massimo Fecchi - 31 stron - reprint z KG 2000-12
- Świątynia małp - rys. Flemming Andersen - 55 stron - reprint z KG 1998-02 i MGG 27
Największym problemem tomu jest to, że najdłuższą opowieścią jest komiks, który był wydany w Polsce ledwie dwa lata temu w Gigancie Poleca Special. Mowa o Świecie Tudora, świetnej historii z Mikim i Ele-Mele stworzonej przez Castiego. Doskonale rozumiemy, że świetne opowieści warto przedrukowywać, by mogli je poznać kolejni czytelnicy, ale nie po tak krótkim okresie czasu. Gdyby nie to, to mimo innych drobnych wad, można byłoby bez problemu polecać ten tom, a tak pozostaje jednak spory niesmak.
Warto jednak wspomnieć o paru ciekawych nowościach, a do nich zaliczają się na pewno komiks z Mikim narysowany przez Cavazzano, a także klasyczna historia o Donaldzie i Sknerusie z 1958 roku, za którą odpowiadali Martina i Carpi. Ten sam duet tworzył też komiksy o Kwarzanie, które częściowo już zostały wydane w Polsce w Mamucie sprzed lat, a częściowo nie. W tym tomie znajdziecie trzy pierwsze opowieści o Kwarzanie, 1. i 3. były już w Polsce, a 2. została przedrukowana premierowo. Tom natomiast zamykają dwie historie o Donaldzie, które pojawiły się w Komiksie Gigancie ponad ćwierć wieku temu.
W tym miesiącu poza MegaGiga pojawi się też wiele innych Gigantów. W Gigancie Poleca będzie można znaleźć wiele wakacyjnych historii, a także długi komiks z Goofym w roli głównej, natomiast w Gigancie Poleca Extra zostaną przedrukowane historie związane z różnymi tajemnicami.
źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont



289 stron reprintu... Smutno
OdpowiedzUsuńA to i tak najlepszy 512-stronicowy tom w tym roku.
Usuń219 stron premier, kilka razy więcej niż w WBD, ostatnio jest tylko jeden premierowy komiks. I tak 2/3 reprintów została dawno wydana po polsku, więc one mają szansę na kolejną publikację. KDFan Rozumiem , żeby Egmont nie wydawał komiksów, które były ostatnio 20/30 lat temu i w wydaniach, które teraz chodzą za wielkie pieniądze. I chciałbyś żeby osoby, które chcą przeczytać dane komiksy, musiałby kupować stare giganty za wielkie pięniadzę, i chciałbyś ty i ZALEDWIE kilka innych osób żeby zastąpiono reprinty premierami. Nie licząc jednego reprintu z dwóch lat, nie jest źle. Oczywiście chciałbym powrotu 13 tomów Giganta rocznie, albo przynajmniej żeby MG zbierałby pominięte giganty, ale porównaniu do poprzednich tomów, widać poprawę i oby następnych tomach MGG/MG byłoby jeszcze lepiej.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMylisz się.
UsuńGdyby tylko kupowali starzy, to jakim sposobem teraz wychodzi więcej komiksów niż te 5-10 lat temu, gdy sprzedaż była dużo słaba?
Co oczywiście nie zmienia faktu, że masę obecnych decyzji Egmontu wkurza i nowych, i starych, i powracających czytelników.
Radosław Koch
UsuńTrudno mówić czy najlepszy. Niczym się specjalnie nie różni od wszystkich innych tegorocznych Mamutów i Megagiga. To wciąż bez tragedii, ale kolejny przeciętny tom.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńRafax
UsuńJedna jakieś 80-90% kupujących to starzy (albo bardzo starzy:) ) fani kaczek. Młodych czytelników jest niewielu. Umówmy się - dzieciak nie lata do sklepu z czterema dyszkami po kolejnego Giganta. To opcja dla zasobniejszego portfela a więc raczej starszego. I jak już mówiłem - nie jest problemem wydanie z reprintami, tylko ilość takich wydań. W tej chwili 8 na 10 gigantowych wydań ma jakieś reprinty, na ogół sporo. A tylu komiksów wciąż u nas nie wydano, a taplamy się cały czas w tych samych reprintach.
Radosław Koch
UsuńPo prostu się zastanawiam ile dzieciaków biega z tymi 30,40 złotymi kupować te Giganty. I wychodzi mi, że raczej mało kto z nich. Oczywiście trudno stwierdzić to kategorycznie ale targetem są raczej starsi odbiorcy, kolekcjonerzy właśnie. Dzieciaki w najlepszym razie kupują mniej regularnie albo poprzestają na Gigancie Poleca. Ale to nie znaczy, że ten Megagiga jest jakoś bardzo zły bo nie jest. I nadal problemem nie są reprinty tylko ilośc takich wydań. Po za Gigantem poleca w zasadzie we wszystkich Gigantach są reprinty. Gdyby większość to były nowości a była jedna linia z takimi Mamutami/Megagiga i jeszcze jedna z jakimś "Gigantami reprint" czy inną że zbiorczymi wydaniami tematycznymi a reszta to nowości, to co innego. Niestety tak nie jest...
Zauważ, że sporo czytelników KD w latach 90. ma już dzieci.
UsuńSą też osoby, które do kaczek zachęciły Kacze Opowieści.
I czy dziś 40 zł to jest tak duża suma? Przy 800+ itp. już nie.
KDFan
UsuńSłabsze wydania były są i zawszę będą. Niestety ale to prawda. Słabe giganty są nie od dziś, były też dwa lata temu, pięć, dziewieć czy nawet w latach 90. Oczywiście mniejszej ilości, ale były.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńUcinać giganta poleca z 13 do 8 tomów a wydawać takie guano. Z reprintów z megagiga i mamuta by się uzbierało tyle stron ile te usunięte giganty poleca mają.
OdpowiedzUsuńThinker
UsuńNie wiem czy nie byłoby większe guano gdyby wydawali 13 Gigantów w roku. Pamiętam czasy gdy tyle u nas wychodziło i niekoniecznie były to mocne tomy...
Ale wychodziłyby wszystkie.
UsuńA nie że dostajemy co drugi komiks o Doubleducku, co drugi o Kwantomasie i co drugii o CAP.
A świetnych historii pominiętych w Polsce są już setki, a wystarczyło tylko nie obcinać liczby wydań.
Radosław Koch
UsuńJuż kiedyś było 13 Gigantów i rynek z jakiegoś powodu ledwo to przeżył a ilość Gigantów poleca zredukowano. Ale w sumie teraz rynek trochę się jednak zmienił. I gdyby anulowano parę innych gigantów a giganty poleca rozszerzyć do 13 wydań to nikt nie zauważyłby różnicy.
Zauważ, że gdy zmniejszono Giganty z 13 do 6 to nie było Extra, Special, Premium itp.
UsuńObecnie wychodzi więcej Gigantów niż wtedy, gdy Gigant miał 13 wydań w roku.
Kurcze. Mam tego wakacyjnego Giganta.
OdpowiedzUsuńOprócz tego reprintu z dwóch lat, reszta wydania wygląda dobrze, choć nie rozumiem narzekań na dwudziestoletnie reprinty.
OdpowiedzUsuń"(...)niestety wpisuje się w trend średnich tomów składanych przez zagraniczne oddziały Egmontu." Co to niby znaczy? Przez jeden element, można ten tom uznać za kolejną tragedię? Nie, tylko poprawę, względem poprzednich wydań. Równie dobrze do innych publikacji tegorocznych, można też to dopisać, nawet do dobrych, jest tylko jedna drobna "wada".