Gigant Mamut 46 "Śladami dinozaurów" - zapowiedź - Cavazzano, Casty i Mottura

Za miesiąc i dzień, dokładnie 5 lutego, do sprzedaży trafi kolejny tom Giganta Mamuta - Śladami dinozaurów. W środku znajdziemy ponad pół tysiąca stron komiksów związanych z prehistorycznymi stworami, niestety w dużej części będą to powtórki... z innych Gigantów Mamutów.
Wydanie będzie kopią najnowszego niemieckiego Lustiges Taschenbuch Spezial i wygląda na to, że w tym roku w ramach Mamuta i MegaGiga będą przedrukowywane kolejne tomy tej serii, co nie nastraja pozytywnie.

Zacznijmy od plusów, ponieważ wiele ich nie ma. Na pewno należy pochwalić redakcję za to, że tom składa się w większości z długich komiksów, co nie zawsze jest normą. Pojawią się w środku cztery wcześniej niewydane po polsku historie, i każda z nich jest na swój sposób ciekawa. Dostaniemy i dinozaurowy komiks z cyklu Goofy pisze książkę, i kontynuację historii z Giganta sprzed 9 lat, i dłuższą opowieść Andersena z lat 90., i 1-stronicówkę Facciniego.

Natomiast cała reszta to powtórki i poza trzema wyjątkami nie są to komiksy, które w Polsce zostały wydane 20 czy 30 lat temu, tylko historie, które całkiem niedawno mogliśmy przeczytać. Aż 182 strony, czyli ponad 1/3 tomu, stanowią komiksy, które zostały wydane w Gigancie Mamucie 20 z 2014 roku, który jeszcze kilka lat temu normalnie był dostępny w sprzedaży. A gdy dodamy do tego komiks z Giganta Mamuta 18, to już wychodzi niemalże połowa tomu.

I co zawsze podkreślamy, rozumiemy, że są też nowi czytelnicy, którzy nie mają starszych tomów, ale jednak zupełnie czym innym są wydania pełne powtórek, ale pochodzących z różnych tomów, a czym innym wydawanie praktycznego tego samego, z nie tak dużymi zmianami. Już nie mówiąc o tym, że jakość tych powtórek jest różna, bo np. otwierający tom komiks Cavazzano nawiązujący do Zaginionego świata jest świetną historią wartą powtórzenia, ale już wiele innych opowieści prezentuje dużo słabszy poziom.

Warto przy okazji dodać, że w lutym do sprzedaży trafią także poprawione wydanie tomu z pierwszymi komiksami o Superkwęku i publikacja zbierająca pierwsze historie z cyklu Doubleduck. Nie będą to może publikacje dla wszystkich, ale dla fanów kaczego mściciela i agenckich przygód Donalda są to pozycje obowiązkowe.

źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. Kiedyś pisaliście że problem nie stanowią dublem, lecz jakość komiksów. Przecież te duble dawno zostały wydane. Bywały gorsze tomy np Gigant poleca 261 to dopiero bardzo słaby tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co z tego, że dawno? Człowieku, tom w 90% składający się z dubli za 4 dychy da się obronić?

      Usuń
    2. Przynajmniej są to dobre i długie komiksy, nie jak w najnowszym Megagiga pełen reprintów krótkich i słabych komiksów. Według mnie były gorsze tomy np z lat 2020-2021.

      Usuń
    3. Długość komiksu nie zawsze przekłada się na jakość. Te tomy to przedruk z niemieckiego specialz. Dlaczego wybierają tak słabe numery? Na inducks sprawdziłem i wiele tomów jest o niebo lepsza pod względem ilości dubli. Na przykład tom Korsarze czy w podziemiach.

      Usuń
    4. Też nie rozumiem podejścia "długi komiks to dobry komiks" kiedy zupełnie takiej korelacji nie ma....

      Usuń
  2. Serio oni takim g0vnem rozpoczynają rok? 4/5 tomu to duble. Tego nie da się ogarnąć logicznie. No ale za pewne wszystkie te tysiące nowych kaczkofanów wyda 4 dychy na ten tom bo tych historyjek nie mają, ci młodzi, dzieķi ktorym jak wiadomo te komiksy istnieją, prawda? Śmiechu warte. Większośc ludzi kupujących te tomy już te komiksy ma, to nie są 10latkowie, przestańmy się oszukiwać. Na ten rok zapowiedziano ile gigantów i ich pokrewnych? 25 tomów w sumie? Ile znowu z tego to duble będą? Pewnie z dziesięć tomów by się uzbierało. Czemu nie wrócić do 13 gigantów rocznie a zmniejszyć ilośc mamutów i mega skoro to tylko śmietnik dla dubli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy ma te wcześniejsze wydania.

      Usuń
    2. te wcześniejsze wydania nie są jakieś trudno dostępne jak ktoś ich nie ma, a poza tym nawet jeśli nie masz to co ci robi za różnicę czy się z nich powtórzy czy będą jakieś premiery, a jak ktoś ma to właśnie dla niego trochę słabo

      Usuń
    3. Rafax

      Idąc tym tropem po co wydawać jakiekolwiek nowości? Co dwa lata mogą reprintować to samo bo przecież zawsze się znajdzie ktoś kto jeszcze nie czytał....

      Usuń
    4. @Thinker: "Śmiechu warte. Większośc ludzi kupujących te tomy już te komiksy ma, to nie są 10latkowie, przestańmy się oszukiwać"

      Z pewnością ten tom nie wygląda ciekawie dla kolekcjonera; sam wolałbym, żeby były w nim inne historie. Ciekawi mnie jednak, na jakiej podstawie wygłaszasz tak zdecydowane sądy na temat tego, kto jest główną grupą kupujących komiksy Disneya. Ja nie mam dostępu do żadnych źródeł danych, ale wydaje mi się, że "wieloletni kolekcjonerzy" stanowią mniejszość, może dość istotną, ale mniejszość, a większość sprzedaży idzie mimo wszystko do dzieci. Nie poważyłbym jednak wypowiadać się na ten temat tak kategorycznie, jak Ty w swoim poście.

      Usuń
    5. Jak dla mnie prawda leży pośrodku.
      Nie zmienia to faktu, że nawet dziecko, choćby poprzez bibliotekę, ma dużo łatwiejszy dostęp do "Mamutów" czy "MegaGiga" sprzed dekady, niż do "Gigantów" sprzed 20-30 lat. I też łatwiej zrazić tomem, który w dużym stopniu "powtarza" jeden tom niż wiele.

      Usuń
    6. TT: nie mam dostępu do danych na temat wieku kupujących jednak tak zwana logika i obserwacje pozwalają taki wniosek wysunąć. Uważasz, że ci dziesięciolatkowie kupują te trzydzieści tomów rocznie i wydają na nie setki złotych? Jeśli dzieciaki tak bardzo kochają obecnie kacze komiksy to dlaczego KD jest wydawany zaledwie 8 razy do roku a nie co tydzień? Dlaczego zalega na półkach w moim sklepie? To jest pismo skierowane zdecydowanie do
      dzieciaków. Dlaczego na tym forum i na facebooku nie ma wpisów od dzieciaków? Jednak uznajmy, że jest jak ty mówisz i to niby dzieciaki stanowią STAŁĄ grupę odbiorców, co szkodzi egmontowi wydać nowe komiksy i zadowolić obie grupy? Przecież te duble to nie są wybitne historyjki...

      Usuń
    7. Cóż, bez danych to tylko domniemania. Dziesięciolatkowie nie muszą kupować trzydziestu tomów rocznie - na pewno jednak jest tam wiele takich osób (albo ich rodziców), które kupują po kilka tomów, w zależności od tego, na co akurat trafią w kiosku bądź Empiku - zamiast grupki komplecistów jest to moim zdaniem znacznie większe grono czytelników okazjonalnych.

      A kiedy rodzic chce kupić dziecku komiks do poczytania, to nie da się ukryć, że w obecnych warunkach rynkowych tomiki wychodzą korzystniej cenowo pod względem objętości niż "Kaczor Donald" - który jest tak samo skierowany głównie do dzieciaków, jak wydania tomikowe. "KD" wypada więc gorzej, ale w pewnej mierze broni się zabawkami, których w tomikach brak - choć często gadżety te są wyśmiewane i mnie także niezbyt przypadają do gustu, to jednak przypadkowe obserwacje, np. na FB, wskazują, że jeśli chodzi o małe dzieci, bywają czynnikiem motywującym do zakupu.

      Co do wpisów od dzieciaków na tym blogu (bo to blog, nie forum) i na FB - czasem się pojawiają, choć trudniej je rozpoznać, gdy użytkownicy kryją się za nickami. Jednak istotą tej grupy czytelniczej jest wg mnie właśnie to, że kupią komiks w kiosku, ale nie są na tyle zaangażowani, by pisywać komentarze na takich platformach - a poza tym dla najmłodszych czytelników blogi i FB to rzadziej odwiedzane miejsca w internecie niż nowsze serwisy społecznościowe.

      To wszystko nie zmienia faktu, że zgadzam się z tym, że dla takich czytelników okazjonalnych nie ma zbyt dużej różnicy, czy w tomie są premiery, czy reprinty - a więc można by dać tom z premierami (przynajmniej w większości) i zadowolić przy okazji kolekcjonerów.

      Usuń
  3. "... tylko historie, które całkiem niedawno mogliśmy przeczytać. " Niedawno? Uważasz Komiks wydany 13 czy 11 lat temu to niedawno?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech 380 stron dubli na 512.... Aż ręce opadają. Ale lepiej i tak nie będzie, ech....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbym tylko wiedzieć czym kierują się decydenci w tym wydawnictwie kiedy zatwierdzają taki skład. 380 stron dubli to grubo ponad jeden cały skład giganta. Ucinać ilość gigantów rocznie a wydawać takie coś? Zrezygnować powinni z połowy mega i mamuta i wrócić do 13 gigantów. A jak wiemy w specialach i extra znowu będzie pełno powtórek. Do tego ta nowa seria adventure to praktycznie 50% dubli na tom. Wydać 40zł na mamuta z zaledwie 120 stronami dla mnie nowymi ? Podziękuję.

      Usuń
    2. Kd Fan
      Lepiej nie będzie. No chyba w innych państwach zwłaszcza jeśli sadzą piękne normalne drzewa a nie Topole i Klony jesionolistne. Generalnie Polska to kraj wielkich oszczędności i wybierania tańszych [słabszych] rozwiązań. Nie tylko przypadku kaczych komiksów ale też zieleń w polskich miastach. Niestety w moim mieście najczęściej sadzą odporne ale niezbyt Estetyczne drzewa kosztem tych ładniejszych. Dlaczego? Bo taka Topola jest tania jak reprint Barksa i odporna [brzydka też jest] ale jest niebezpieczna bo jest łatwołamliwa. Sumak Octowiec też łatwo się powala podczas silnych wiatrów. Też głogi nie powinny być sadzone przy chłodnikach , bo mają ostre kolce.

      Usuń
    3. Thinker
      Czym się kierują? To proste -pieniędzmi. Tańszy jest przedruk "gotowca" z Niemiec niż składanie zawartości tomu na własną rękę. A czemu Niemcy wydają takie coś? U nich sytuacja jest inna. Rynek ogromny, do tego oni mają wszystko wydane co istotne, więc mogą sobie na coś takiego pozwolić. Nasz rynek ma się do tego nijak, ale cóż...

      Usuń
  5. Za tą kasę to można kupić tom o Superkweku albo Doubleducku.😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawostka: do komiksu Gilberta i Andersena "The Bathtub at the Edge of Forever" nawiązuje okładka Giganta 4/1998 (https://inducks.org/issue.php?c=pl%2FKG+1998-04) - po blisko 30 latach ukaże się więc w Polsce opowieść, z której pochodzi okładkowa scena.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Grafik premier "Gigantów" i "Kaczora Donalda" na 2026 rok!

Wielcy bohaterowie Disneya. Wujek Sknerus 1: Płaszcz za milion dolarów - dziś premiera - Barks, Rosa, Scarpa i Branca