O "Drakuli" parę słów, czyli repint reprintowi nierówny [KWAlieton]

Dlaczego czasem chwalimy reprinty, a czasem na nie narzekamy? Sprawa jest dość prosta i choć pisaliśmy o tym nie raz i nie dwa, to pora to wyjaśnić w bardzo dużym skrócie, żeby nikt nie miał wątpliwości i nie doszukiwał się w tym dziwnych intencji.

Jeśli po kilkunastu latach ponownie jest przedrukowany jakiś przeciętny komiks, który już w momencie premiery zaniżał poziom Giganta, to nikt nie powinien się dziwić, że narzekamy. Oczywiście istotnymi aspektami jest też to, czy dana historia po raz pierwszy po polsku została wydana 5 lat temu, czy 30 lat temu, czy to jedyny taki komiks w wydaniu, czy może cała publikacja się składa z takich opowieści. Ale tak naprawdę często są to już tylko didaskalia, a dany tom po prostu nie broni się jakością.

Natomiast jeśli po kilkunastu latach ponownie jest przedrukowany komiks, który przez wielu czytelników (i przez nas) jest uznawany za jedną z najlepszych historii z tego wieku, to nikt nie powinien się dziwić, że chwalimy taką decyzję. Czas pomiędzy pierwszym wydaniem i drugim też odgrywa ważną rolę, ponieważ jeśli historia została wznowiona po 5 latach, a pierwsze wydanie nadal jest dostępne w księgarniach, to trudno nie narzekać, ale jeśli od dekady jedynym wyjściem było kupno z drugiej ręki, to przedruk jest w pełni uzasadniony.

We Włoszech Drakula Enny i Celoniego został wydany w ciągu ostatnich 14 lat aż 12 razy. W Polsce pojawi się w kolejnym Gigancie Poleca Extra drugi raz i to w innym, ciut większym formacie, niż za pierwszym razem. A gdyby za jakiś czas miał się pojawić trzeci raz, tym razem w dużym albumowym wydaniu i w twardej oprawie, to też byśmy nie narzekali. Bo ten komiks zasługuje na to, by trafić do jak najszerszego grona czytelników. 

Źródło ilustracji:, Disney Publishing Worldwide  

Komentarze

  1. Patrząc na skany strony tytułowej z różnych zakątków świata na INDUKS to polska wersja wygląda jak szczyt lenistwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giganty w Polsce i Skandynawii są drukowane razem i jest wymieniany tylko czarny kolor na każdy kraj.
      Więc można było zrobić coś lepszego, ale tylko w czerni.

      Usuń
    2. Mam wątpliwości czy "Drakula" to taki świetny komiks to jednak kwestia gustu. Ale nawet wybitnego komiksu nie ma sensu reprintować co chwilę. Taki Drakula ma obecnie sens tylko w przypadku zbiorczego wydania parodii dzieł literackich. Trochę już w kaczej czy mysiej wersji powstało takich komiksów.

      Usuń
    3. Ze swojej strony dodam, że jak Panu Radosławowi pasuje, to oceny na Inducks są dobre, a jak nie jest po jego myśli, to oceny są niewłaściwe. Zdecyduj się człowieku.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wielcy bohaterowie Disneya. Wujek Sknerus 3 "Przygody w rodzinnym gronie" - zapowiedź - Barks, Rosa, Scarpa i Vicar

Gigant Poleca Premium 2026-04 "Kalendarz Adwentowy" - zapowiedź - Midthun, Vicar, Van Horn i Barks

Egmont wyda klasyczne komiksy z serii "Darkwing Duck"?!