Koniec "Włoskiego Skarbca" De Vity

Tak jak można było się spodziewać - Egmont w przyszłym roku domknie wydawanie Włoskiego Skarbca Massimo De Vity. Podczas festiwalu w Łodzi ogłoszono, że w 2027 roku do sprzedaży trafią tomy 3-4 zamykające serię. Biorąc pod uwagę, że we Włoszech w ramach Tesori Made in Italy nie pojawiły się albumy o innych autorach niż Cavazzano i De Vita, to będzie też prawdopodobnie koniec całego Włoskiego Skarbca.

Wiosną przyszłego roku pojawi się tom zawierający kilka największych hitów De Vity, w tym Il matrimonio di Zio Paperone, znaną także w Polsce historię o ślubie Sknerusa z Kaczencją, Topolino e l'enigma di Mu, nigdy wcześniej niewydaną po polsku opowieść z debiutem Zapotka, a także Paperino e la ricerca del Kikiby, solidny komiks o Donaldzie.

Natomiast jesienią do sprzedaży trafi ostatni, czwarty tom, który będzie poświęcony komiksom o Indianie Goofsie. Niestety dwie najciekawsze opowieści z tego wydania, Indiana Pipps e la valle dei 7 soli i Indiana Pipps e il ritorno dei Big Foot, pojawiły się już wcześniej w Polsce, przy czym Dolinę 7 słońc ostatni raz wydano 34 lata temu, więc zdecydowanie warto ją wznowić po takim czasie.

Warto pamiętać, że już w przyszłym miesiącu pojawi się drugi tom z komiksami De Vity, w którym pierwsze skrzypce będą odgrywać klasyczne historie z myszami, w tym  Topolino e la "pietra di saggezza", Topolino e la valle degli orsetti Topolino e il segreto di Monte Sinistro,

 źródło ilustracji: materiały prasowe - Egmont

Komentarze

  1. Szkoda. Mogli coś swojego zrobić ale po co. Łatwiej kopiować czyjeś. To wydawnictwo jest strasznie leniwe jeśli chodzi o kacze komiksy. A to coś z Francji wydadzą, coś od Włocha, od Niemca czy Skandynawa a nawet z USA. Zero wkładu własnego poza tłumaczeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko są też fajne rzeczy do kopiowania.
      Np. skandynawska kolekcja z komiksami Branki. I trochę powtórek po początkach KD, i sporo nowości.
      A tutaj? Bardzo mid.

      Usuń
  2. Kiedyś nawet nie narzekali na kilku letni reprint, teraz im przeskadza Reprint z 34 lat. Za to chwalą reprinty Barksa, zamiast tego reprintu 34 czterech nie mniej gorszy od komiksów Barksa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Skoro w tekście jest napisane "zdecydowanie warto ją wznowić po takim czasie" to wynika z tego, że nikomu nie przeszkadza ten reprint. Co to znaczy "nie mniej gorszy od komiksów Barksa"? Że są słabe, a ten równie słaby?

      Usuń
    3. Rafax
      Niekoniecznie kryterium czasowe ma sens. Bardziej jakość komiksu i te sprawy. Po za tym reprint to zawsze reprint. Starsze bolą dużo mniej ale nadal jednak bolą. Co do składu tego tomu nie mam.jakiś starszych zastrzeżeń. Po prostu cała ta seria jest po prostu nijaka.

      Usuń
    4. Czas, jakość i często też pewien sens.
      I oczywiście sporo zależy też od wydania.
      A tutaj? Jest tom o Indianie Goofsie, a "Dolina 7 słońc" przez wielu czytelników jest uznawana za najlepszy komiks De Vity o Goofsie, a często za najlepszy komiks o Goofsie ogółem.
      I ma tej historii zabraknąć, bo była w tomie, który nawet w słabym stanie chodzi po 50-100 zł na aukcjach?

      Usuń
    5. Radosław Koch
      Kto mówi, że ma zabraknąć? Tego typu reprint mi nie przeszkadza. Co nie zmienia faktu, że to nadal reprint. I to prowadzi do prostej konstatacji - w sumie po co Egmont wydaje cokolwiek nowego, niech repirintuje Giganty czy Kaczory Donaldy z przed 30 lat. W końcu minęło tyle lat, stare wydania ma nie każdy albo są trudno dostępne...

      Usuń
    6. "Po prostu cała ta seria jest po prostu nijaka."
      Nijaka? A Wielcy Bohaterowie Disneya , świetna? Bo zawiera cenione reprinty Barksa? A WS De Vity (i Cavazzano) mało znane ale dla polskich czytelników w większości nieznane komiksy? W sensie , nigdy wcześniej po polsku nie wydane?

      Usuń
  3. Ale, że co? Nie macie pierwszego polskiego Giganta?? :) Ja mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam, ale to nie znaczy, że każdy ma.

      Usuń
    2. Rafal8326
      Tylko pytanie co znaczy "no właśnie". Z racji, że wydanie ma swoje lata, wydawca powinien w zasadzie wszystkie najstarsze wydanie reprintować co parę lat?

      Powtarzam od lat: problemem nie są same reprinty ale ich ilość a do tego fakt jak dużo rzeczy na naszym rynku nie wydano choćby ten jeden raz. Nie jesteśmy rynkiem Włoskim czy niemieckim zalewanym kaczkami od 70 lat...

      Usuń
    3. KdFan
      Czyli ty proponujesz nowym czytelnikom szukać np. Na Dalekiej Północy za 1000 zł, czy giganta z 1992 za 100 a może nawet 200 zł? Z trudem się jeśli do tego doda? Super podejście.... ,to fakt że takimi Włochami nie jesteśmy no ale też nie można zamykać w sejfie tych dawno wydanych u nas bardzo dobrych disnejowskich komiksów. Jeszcze narzekanie na WS jest tam dużo premier, ale nie musi być narzekanie bo to mało znane komiksy (mimo że premierowe, lub te które były u nas tylko w gigantach a to coś innego niż reprinty Barksa czy Rosy) . Bo mają na induckie zazwyczaj 6.7-9 a rzadko wyżej. Już o tym kilka razy pisałem, może dana historyjka ci spodobać nawet jeżeli ma średnią ocenę na Inducksie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Donald i Goguś odwiedzą Polskę, Czechy, Słowację i Rumunię w październiku!

Wielcy bohaterowie Disneya. Wujek Sknerus 3 "Przygody w rodzinnym gronie" - zapowiedź - Barks, Rosa, Scarpa i Vicar

Gigant Poleca Extra 2026-07 "Dookoła świata: Europa Centralna" - okładka - POLSKI TOM?