Austriacki przezydent-elekt fanem komiksów Barksa!

W ostatnią niedzielę (4 grudnia) w Austrii odbyły się wybory prezydenckie, które wygrał kandydat Zielonych - Alexander Van der Bellen.
Informujemy o tym wydarzeniu, ponieważ jeden z czytelników znalazł wywiad z przyszłym austriackim prezydentem sprzed kilku lat, w którym między innymi wspomina o komiksach Barksa.
– Jest pan fanem Kaczora Donalda, czy to tylko zagrywka piarowa?
– Nie, naprawdę regularnie oddaję się lekturze przygód Kaczora Donalda autorstwa Carla Barksa. To ostatnia rzecz jaką czytam przed snem, przynosi mi dużo radości. To prawdziwa literatura: opowiada o waśniach, przyjaźniach, honorze, oczyszczeniu i pokucie. Donald zawsze ma pecha, a mimo to za każdym razem się podnosi.
– Antybohater?
– Współczesny Syzyf. Ostatnio kupiłem dzieła zebrane Carla Barksa. Metr bieżący, 30 cm na wysokość.
– Ile kosztował ten metr?
– Ponad tysiąc euro. Rzecz dla miłośników, przygotowana bardzo starannie. Wracając do Donalda: Donald nigdy nie ma pieniędzy i musi wydawać to, co uda mu się od czasu do czasu zarobić. Jest typowym przedstawicielem niższej klasy średniej, z własnym domem w Kaczogrodzie. Z kolei Sknerus, jako posiadacz skarbca wypełnionego skarbami, nawiązuje do ekonomicznego obrazu świata z wczesnych wieków średnich. Jego postać nie ma nic wspólnego ze współczesną gospodarką.
Fragment wywiadu z derstandart.at przetłumaczony przez Mateusza Lisa.
Szkoda, że komiksy Disneya w Polsce nie są traktowane na serio, a Carl Barks jest znany tylko wśród wąskiej grupy milośników.

źródło ilustracji: de.wikipedia.org

Komentarze